Zgromadzenie Ogólne ONZ przegłosowało przyznanie Palestynie nowych „praw i przywilejów”. Za rezolucją głosowały 143 państwa, w tym Polska. Ambasador Izraela nazwał to “szkodliwą decyzją”.

„Dla Polski głosowanie za rezolucją jest spójne z dotychczasowym stanowiskiem, wynikającym również z uznania przez nasze państwo palestyńskiej deklaracji niepodległości w 1988 r.” – przekazało po głosowaniu Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

„Polska rozumie i od dziesięcioleci wspiera dążenia narodu palestyńskiego do samostanowienia i państwowości. Na każdym forum działamy na rzecz pokoju i stabilności na Bliskim Wschodzie, w konflikcie izraelsko-palestyńskim opowiadając się stale za rozwiązaniem dwupaństwowym opartym na prawie międzynarodowym, jako jedynym mogącym zakończyć strach i cierpienie obydwu społeczności. Uważamy rezolucję Zgromadzenia Ogólnego za słuszny i ważny krok w tym kierunku” – czytamy w komunikacie.
Decyzję Polski o poparciu rezolucji w ONZ skrytykował ambasador Izraela Jakow Liwne.

„Polska popierająca członkostwo Palestyny w ONZ po masakrze z 7 października to: 1. niebezpieczny precedens nagradzania agresora. 2. Kontynuacja antyzachodniej decyzji Sowietów z 1988 r. o uznaniu ”państwa palestyńskiego„. 3. Nagradzanie Iranu i Hamasu wbrew stanowisku USA i Izraela. 4. Całkowite pogwałcenie Karty Narodów Zjednoczonych dla korzyści politycznych” – ocenił dyplomata.

„To zła i szkodliwa decyzja dla bezpieczeństwa, stabilności i Polski” – dodał Liwne.

Wypowiedź Liwne wywołała burzę w internecie:

Skrytykował ją m.in. wicemarszałek sejmu Krzysztof Bosak określają Liwne mianem buca