Węgry nie zgadzają się ze stanowiskiem państw NATO w sprawie pomocy Ukrainie. Budapeszt uważa, że Sojusz “podejmuje ogromne kroki w kierunku wojny”, stwierdził węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjártó.

Wspomniał, że Węgry nie wezmą udziału ani w funduszu NATO dla Ukrainy w wysokości 100 mld euro, ani w planach Sojuszu dotyczących koordynacji pomocy wojskowej dla Ukrainy i szkoleń dla ukraińskich żołnierzy.

“NATO przekroczyło swoje własne czerwone linie i podejmuje ogromne kroki w kierunku wojny, podczas gdy bezpośrednia konfrontacja niesie ze sobą ryzyko rozpoczęcia III wojny światowej” – stwierdził Szijjártó.

Dodał, że kraje NATO uważają wojnę na Ukrainie za swoją wojnę. Pomysł ten jest przeciwieństwem stanowiska Budapesztu.

“Ci, którzy wierzą, że to jest nasza wojna, popierają kontynuowanie wojny aż do zwycięstwa Ukrainy” – powiedział minister.

Jego zdaniem “jedynym realistycznym sposobem” zakończenia wojny jest dyplomacja.

Przez dwa lata pełnoskalowej wojny w Ukrainie Węgry odmawiają udzielenia pomocy wojskowej ukraińskiej armii. Budapeszt kontynuuje też stosunki dyplomatyczne i gospodarcze z Moskwą.
Węgierscy urzędnicy, w tym premier Viktor Orbán, są przeciwni dostarczaniu broni Ukrainie.

Pod koniec stycznia Szijjártó obiecał, że pomoc wojskowa nie będzie udzielana również w przyszłości.

 

za RBC Ukraine