Sędzia Sądu Najwyższego nakazał rządowi Quebecu zapłacić właścicielom licencji taksówkowych 143 miliony dolarów odszkodowania za decyzję o zniesieniu tych zezwoleń prawie pięć lat temu.

Zgodnie z decyzją wydaną w piątek sędzia orzekł, że prowincja bezprawnie wywłaszczyła właścicieli licencji na taksówki bez godziwego odszkodowania, umożliwiając Uberowi wejście na rynek.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wraz z odsetkami odszkodowanie nakazane przez sędzię Silvanę Conte wyniesie około 219 milionów dolarów.

„To historyczne zwycięstwo, ale prosiliśmy o więcej [pieniędzy]” – powiedział Bruce W. Johnston, prawnik reprezentujący powodów, którzy w 2016 roku wnieśli pozew zbiorowy.

„Analizujemy wyrok, aby sprawdzić, czy istnieją podstawy do apelacji, czy nie, ale nie zmienia to faktu, że będzie to bardzo znacząca różnica w życiu tysięcy posiadaczy zezwoleń na taksówkę, którzy przez całe życie pracowali nad zgromadzeniem majątku, którego pozbawiła ich decyzja rządu” – powiedział w wywiadzie.

Geneviève Tremblay, rzeczniczka ministra transportu Quebecu, powiedziała, że ​​jej biuro zapozna się z orzeczeniem, zanim je skomentuje.

Kiedy Quebec zniósł system zezwoleń w październiku 2019 r zasadniczo uczyniło to istniejące zezwolenia bezwartościowymi, podczas gdy ówczesna stawka za niektóre sięgała 200 000 dolarów. W tamtym czasie rząd przyznał posiadaczom łącznie 800 milionów dolarów odszkodowania, ale Johnston argumentował w sądzie, że kwota ta jest znacznie niższa od wartości rynkowej zezwoleń przed pojawieniem się Ubera, którą oszacował na około 1,2 miliarda dolarów.

Po wyroku każdy posiadacz licencji na taksówki (często nie byli to kierowcy) może spodziewać się kwoty około 50 000–60 000 dolarów.