Komisja Europejska 22 lipca 2026 r. oficjalnie odmówiła rejestracji europejskiej inicjatywy obywatelskiej „Save Europe Act”. Inicjatywa, uruchomiona pod koniec maja tego roku przez holenderską działaczkę Evę Vlaardingerbroek i austriackiego aktywistę Martina Sellnera, domaga się  moratorium na nową imigrację z krajów „niezachodnich” oraz wprowadzenia systemowych rozwiązań w zakresie remigracji.

Inicjatywa została zaprezentowana 30–31 maja 2026 r. podczas Remigration Summit w Porto w Portugalii. Organizatorzy określają ją jako pierwszą „patriotyczną” europejską inicjatywę obywatelską (European Citizens’ Initiative – ECI). Jej głównym celem jest zmuszenie Komisji Europejskiej do przygotowania aktu prawnego Unii, który:

  • wprowadzi tymczasowe moratorium na nowe kanały imigracji z krajów niezachodnich (w tym wizy studenckie i wizy na łączenie rodzin),
  • wzmocni ochronę zewnętrznych granic UE,
  • przyspieszy procedury kontroli i powrotów,
  • wprowadzi systematyczną i przyspieszoną remigrację osób przebywających nielegalnie, odrzuconych wnioskodawców azylowych oraz tych migrantów spoza Europy, których dalszy pobyt stanowi poważne obciążenie dla państw członkowskich,
  • zapewni wzajemne uznawanie decyzji o powrocie w całej Unii,
  • usunie „czynniki przyciągające” w postaci świadczeń socjalnych.

Organizatorzy uzasadniają te postulaty koniecznością ochrony  kulturowej ciągłości rdzennych narodów Europy oraz przeciwdziałania demograficznej podmianie ludności (replacement migration). W karcie inicjatywy powołują się m.in. na art. 4 ust. 2 Traktatu o Unii Europejskiej, który zobowiązuje Unię do poszanowania tożsamości narodowej państw członkowskich.

Ponieważ formalna zbiórka podpisów w ramach ECI może rozpocząć się dopiero po rejestracji inicjatywy przez Komisję, organizatorzy uruchomili własną stronę internetową (save-europe-act.com). Do 23 lipca 2026 r. zebrali na niej niemal 600 tys. podpisów (ok. 599 tys.). Najwięcej podpisów pochodzi z Holandii, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii i Francji. Wśród publicznych zwolenników znaleźli się politycy i działacze z różnych krajów Europy.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Organizatorzy podkreślają, że celem było  pokazanie skali poparcia jeszcze przed decyzją Brukseli.

Tymczasem w   komunikacie z 22 lipca 2026 r. Komisja stwierdziła, że inicjatywa nie spełnia formalnych warunków rejestracji przewidzianych w rozporządzeniu o europejskiej inicjatywie obywatelskiej. Zdaniem KE proponowane kryteria moratorium  oparte na „etnicznej i kulturowej ciągłości” oraz rozróżnieniu na imigrację „zachodnią” i „niezachodnią”  stanowiłyby dyskryminację ze względu na rasę i pochodzenie etniczne. Taka konstrukcja – według Komisji – jest „oczywiście sprzeczna” z wartościami Unii zapisanymi w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej oraz art. 21 Karty praw podstawowych UE, a także z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości.

Komisja podkreśliła, że moratorium miałoby obowiązywać bez indywidualnej, indywidualnej oceny każdej osoby, co narusza obowiązujące ramy prawne.

Eva Vlaardingerbroek i Martin Sellner  odrzucili taką argumentację. W oświadczeniach na platformie X napisali, że Komisja odrzuciła głosy prawie 600 tysięcy europejskich patriotów i że chęć zatrzymania otwartej imigracji niezachodniej oraz ochrony demograficznej ciągłości narodów Europy nie może być uznawana za dyskryminację rasową. Zapowiedzieli zaskarżenie decyzji do sądu i kontynuację zbierania podpisów niezależnie od formalnej rejestracji.

„Europa należy do nas. Do zobaczenia w sądzie” – napisała Vlaardingerbroek. Organizatorzy planują transmisję na żywo w najbliższą niedzielę, podczas której mają omówić dalsze kroki.

Europejska inicjatywa obywatelska to instrument Traktatu z Lizbony. Aby Komisja była zobowiązana do formalnego zajęcia stanowiska, inicjatywa musi zebrać co najmniej 1 milion ważnych podpisów obywateli UE pochodzących z co najmniej 7 państw członkowskich (przy zachowaniu minimalnych progów krajowych). Rejestracja inicjatywy jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia oficjalnej zbiórki. Odmowa rejestracji z powodu sprzeczności z wartościami Unii zdarza się rzadko, ale nie jest bezprecedensowa.

„Save Europe Act” pozostaje obecnie inicjatywą nieformalną. Jej organizatorzy  wskazują że decyzja Komisji stanowi ograniczenie demokratycznych praw obywateli Europy do wyrażania woli w sprawie przyszłości  kontynentu.