Warszawa, 10 lipca 2026 r. — Polska Agencja Żeglugi Powietrznej (PAŻP), odpowiedzialna za bezpieczeństwo ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej, otrzymała 1 lipca informację o zajęciu swoich wierzytelności z tytułu opłat trasowych. Decyzja zapadła na wniosek amerykańskiego koncernu Pfizer w związku z nieprawomocnym wyrokiem francuskojęzycznego Sądu Pierwszej Instancji w Brukseli z 1 kwietnia 2026 r. Wyrok nakazuje Polsce odbiór ok. 64 mln dawek szczepionek przeciw COVID-19 oraz zapłatę ponad 5,644 mld zł (ok. 1,3 mld euro) plus ok. 170 mln zł kosztów procesowych.

 Opłaty trasowe stanowią ponad 80% przychodów Agencji i są jej podstawowym źródłem finansowania.

Tło sporu: nadwyżka szczepionek z czasów pandemii

Spór sięga 2021 r., kiedy Komisja Europejska w imieniu państw członkowskich, w tym Polski, zawarła z Pfizerem (ściślej: Pfizer Export B.V. we współpracy z niemieckim BioNTech) umowy na zakup ogromnych ilości szczepionek Comirnaty. Polska, jak wiele krajów, zobowiązała się do odbioru bardzo dużych wolumenów w ramach wspólnego unijnego mechanizmu.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

W 2022 r. sytuacja pandemiczna uległa zmianie: liczba zakażeń spadła, COVID-19 przeszedł w fazę endemiczną, a część dawek traciła ważność. Dodatkowo wybuch wojny na Ukrainie zmienił priorytety budżetowe i logistyczne. Ówczesny rząd Mateusza Morawieckiego zdecydował o zaprzestaniu odbioru kolejnych partii i zapłaty za nadwyżkę. Szacunki wskazują, że chodziło o dziesiątki milionów dawek, które Polska uznała za zbędne.

Pfizer uznał to za naruszenie umowy i we wrześniu 2023 r. pozwał Polskę przed belgijski sąd (jurysdykcja wynikała m.in. z miejsca zawarcia kontraktu w Brukseli). Polska broniła się m.in. argumentami o nadużyciu pozycji dominującej przez koncern, zmienionych okolicznościach (wojna, spadek zakażeń) oraz klauzulach umownych. Sąd pierwszej instancji tych argumentów nie przyjął. Orzekł, że warunki rozwiązania umowy nie zostały spełnione i nakazał wykonanie kontraktu: odbiór dawek i zapłatę pełnej ceny kontraktowej.

Wyrok jest nieprawomocny. Polska (Ministerstwo Zdrowia we współpracy z Prokuratorią Generalną) przygotowuje apelację — termin upływa ok. połowy sierpnia 2026 r. (60 dni od doręczenia tytułu wykonawczego w czerwcu). Wniosek o wstrzymanie egzekucji do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia został jednak oddalony.

Jak doszło do blokady środków PAŻP?

Pfizer, nie czekając na apelację, uruchomił procedury egzekucyjne w Belgii. Ponieważ Eurocontrol ma siedzibę w Brukseli i to on administruje systemem opłat trasowych w imieniu państw członkowskich (na podstawie ratyfikowanej przez Polskę konwencji), belgijskie prawo pozwoliło na zajęcie wierzytelności przysługujących PAŻP jako podmiotu Skarbu Państwa.

1 lipca 2026 r. PAŻP otrzymała oficjalne zawiadomienie: Eurocontrol wstrzymuje przekazywanie wszelkich środków — zarówno już zgromadzonych, jak i przyszłych opłat trasowych — do czasu zaspokojenia roszczenia Pfizera lub innego rozstrzygnięcia. Podobna blokada dotknęła rumuńską agencję ROMATSA.

PAŻP w oficjalnym oświadczeniu podkreśla, że postępowanie sądowe „nie dotyczyło PAŻP i pozostaje całkowicie niezwiązane z wykonywaniem przez nią zadań”. Agencja przygotowuje formalny sprzeciw w celu uchylenia zabezpieczenia i koordynuje działania z Prokuratorią Generalną oraz innymi organami państwa. Zapewnia, że priorytetem pozostaje „utrzymanie najwyższego poziomu bezpieczeństwa oraz ciągłości świadczenia służb żeglugi powietrznej” i że nie ma ryzyka zwolnień pracowników.

Reakcje rządu i zapewnienia o ciągłości operacji

Premier Donald Tusk w piątek 10 lipca skomentował sprawę krótko i ostro: „Sprawa jest dość paskudna”. Podkreślił, że to poprzedni rząd zamówił szczepionki, nie odebrał ich i nie zapłacił. Zapowiedział jednak, że PAŻP nie zostanie pozostawiona bez wsparcia — rząd szuka rozwiązań, by zapewnić nieprzerwane finansowanie zadań Agencji.

Ministerstwo Zdrowia potwierdza przygotowania do apelacji i walkę o interesy Polski na dalszych etapach postępowania. Podkreśla, że Polska nie zamierza odpuścić i będzie korzystać ze wszystkich dostępnych środków prawnych.

Eksperci zwracają uwagę na kontrowersyjny charakter egzekucji — sięgnięto po środki instytucji, która nie ma żadnego związku ze sporem o szczepionki. Niektórzy mówią wprost o „dziwacznym prawie”, które pozwala na takie działania wobec wierzytelności państwowych przechowywanych w Belgii. Belgia podobno pracuje nad zmianami w umowie Eurocontrol, by uniemożliwić podobne przypadki w przyszłości, ale na razie nie weszły one w życie.

Czy bezpieczeństwo lotów jest zagrożone?

PAŻP i rząd uspokajają: nie. Agencja podejmuje działania mające na celu zabezpieczenie alternatywnych źródeł finansowania na bieżące funkcjonowanie. Opłaty trasowe to główne, ale nie jedyne przychody. Kontrola ruchu lotniczego, systemy radarowe, służby informacji powietrznej i cały aparat bezpieczeństwa pozostają w pełnej gotowości.

Dla pasażerów i linii lotniczych oznacza to na razie jedynie ryzyko opóźnień w rozliczeniach między agencjami — nie bezpośrednie zakłócenia w ruchu. Długoterminowo jednak przedłużająca się blokada mogłaby wpłynąć na inwestycje i modernizację infrastruktury PAŻP.

Szerszy kontekst: odpowiedzialność polityczna i pytania prawne

Sprawa ma wyraźny wymiar polityczny. Rząd Donalda Tuska konsekwentnie wskazuje na „niefrasobliwość” i „koszmarnie kosztowną decyzję” poprzedniej ekipy. Opozycja z kolei może argumentować, że kontrakty unijne były zawierane pod presją pandemii i wspólnej strategii UE, a Polska nie była jedynym krajem mającym problemy z nadmiarem dawek.

Co dalej?

PAŻP złoży sprzeciw wobec zajęcia wierzytelności. Polska złoży apelację od wyroku zasadniczego (prawdopodobnie do sądu apelacyjnego w Brukseli, a w dalszej perspektywie ewentualnie do Trybunału Sprawiedliwości UE). Proces może potrwać miesiące, a nawet lata.

Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia lub ugody Pfizer będzie próbował egzekwować należność. Rząd zapowiada, że PAŻP otrzyma niezbędne wsparcie finansowe z budżetu państwa, by nie ucierpiało bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

Dla polskiego podatnika oznacza to potencjalnie dodatkowe miliardy złotych obciążenia — albo w formie bezpośredniej zapłaty, albo kosztów alternatywnego finansowania Agencji w okresie blokady. Dla branży lotniczej — sygnał, że spory kontraktowe z wielkimi korporacjami mogą rykoszetem uderzać w kluczową infrastrukturę publiczną.

Sprawa pozostaje otwarta. Jedno jest pewne: „rykoszet” po procesie o szczepionki okazał się boleśniejszy i bardziej spektakularny, niż ktokolwiek się spodziewał — uderzył w instytucję pilnującą polskiego nieba.


Artykuł oparty na informacjach z oficjalnych oświadczeń PAŻP, wypowiedzi premiera Donalda Tuska, komunikatów Ministerstwa Zdrowia oraz relacjach portali Rynek Zdrowia, TVN24, Rzeczpospolita, PAP i innych mediów z 9–10 lipca 2026 r.