Von der Leyen chce skierować pieniądze obywateli na inwestycje i zbrojenia Niemiecki europoseł Alexander Sell z AfD w ostrym wystąpieniu w Parlamencie Europejskim oskarżył przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen o plan wykorzystania prywatnych oszczędności Europejczyków do finansowania zbrojeń i wojny na Ukrainie.
Sell, występując z mównicy, stwierdził, że von der Leyen potrzebuje 800 miliardów euro na wyposażenie wojskowe. Jednocześnie — cytując jej słowa — chce „przekształcić prywatne oszczędności w inwestycje” w ramach tzw. Unii Oszczędności i Inwestycji (Savings and Investments Union, SIU). Zdaniem posła AfD nazwa jest „oszustwem etykietowym”: Komisja nie zamierza oszczędzać, tylko wydawać pieniądze obywateli. „Na wojnę na Ukrainie trzeba zrabować wszystkie konta oszczędnościowe w Europie” — mówił. Dodał, że „tej kobiecie nigdy nie powinno się pozwolić na dostęp do oszczędności obywateli”.
Poseł odwołał się też do przeszłości von der Leyen jako niemieckiej minister obrony. Przypomniał kontrowersje wokół zamówień publicznych i milionów euro przekazanych zaprzyjaźnionym doradcom, a także sprawę kontraktów szczepionkowych z okresu pandemii COVID-19 — w tym komunikacji SMS-owej z prezesem Pfizera i zniknięciu wiadomości z telefonu. Twierdził, że podobny mechanizm omijania kontroli parlamentarnej powtarza się przy planach obronnych.
Unia Oszczędności i Inwestycji to oficjalna strategia Komisji Europejskiej przyjęta w marcu 2025 r. Chodzi o to, by lepiej skierować ogromne oszczędności gospodarstw domowych — szacowane na około 10 bilionów euro, z czego większość leży na niskoprocentowych lokatach bankowych — na rynki kapitałowe. Celem jest wyższa stopa zwrotu dla oszczędzających (m.in. na emeryturę) oraz finansowanie europejskich firm, innowacji, transformacji energetycznej, cyfryzacji i — w pewnym zakresie — przemysłu obronnego.
Komisja i rzecznicy podkreślają, że chodzi o zachęty, uproszczenie dostępu do inwestycji, integrację rynków kapitałowych i edukację finansową, a nie o konfiskatę depozytów. Obywatele mają zachować pełną kontrolę nad swoimi pieniędzmi. Unia nie ma kompetencji do arbitralnego sięgania po prywatne oszczędności, a w UE działają systemy gwarancji depozytów.
Osobno Komisja promuje plan ReArm Europe / Readiness 2030, który ma zmobilizować do 800 miliardów euro na obronność — głównie przez elastyczność budżetów narodowych, instrument pożyczkowy SAFE (ok. 150 mld euro) i większe zaangażowanie kapitału prywatnego. SIU jest wymieniana jako jeden z mechanizmów, które mogą pomóc skierować prywatny kapitał także w stronę europejskiego przemysłu zbrojeniowego, zamiast pozwalać mu odpływać m.in. na rynki amerykańskie.
Von der Leyen mówiła wprost o „przekształceniu prywatnych oszczędności w potrzebne inwestycje”. Krytycy, tacy jak Sell, interpretują to jako zapowiedź sięgania po pieniądze obywateli bez ich zgody. Zwolennicy projektu wskazują na raport Draghiego, według którego UE potrzebuje dodatkowo 750–800 mld euro inwestycji rocznie, by nie zostać w tyle za USA i Chinami.
Wystąpienie Sella wpisuje się w szerszą krytykę AfD i części partii suwerenistycznych wobec von der Leyen: oskarżenia o centralizację, nieprzejrzyste kontrakty, finansowanie Ukrainy i „zieloną” politykę kosztem konkurencyjności. Z drugiej strony Komisja argumentuje, że Europa musi sama finansować swoje bezpieczeństwo i wzrost, bo oszczędności i tak w dużej mierze nie pracują na europejską gospodarkę.































































