W niedzielę 6 września 2026 r. prezydent USA napisał na platformie Truth Social, że nierównowaga kursowa między dolarem kanadyjskim a amerykańskim „trwa od lat — ale już nie będzie”. Wpis był krótki i nie zawierał żadnego celu kursowego, harmonogramu ani narzędzia, którym Waszyngton miałby tę nierównowagę zlikwidować. Brzmiał dosłownie: „Canada’s (currency) Dollar imbalance with the U.S. is unacceptable. It has been that way for years – but no longer!”

W momencie wypowiedzi jeden dolar kanadyjski był wart ok. 72 centów amerykańskich, czyli za 1 USD płacono ok. 1,38 CAD. Parytet (1 CAD = 1 USD) ostatni raz występował w styczniu 2013 r. Od 2015 r. loonie najczęściej porusza się w przedziale 1,20–1,45 CAD za dolara amerykańskiego. Słabszy dolar kanadyjski oznacza, że kanadyjski eksport jest tańszy dla amerykańskiego odbiorcy, a amerykańskie towary — droższe dla Kanadyjczyków. Hipoteza powrotu do parytetu wymagałaby umocnienia CAD o ok. 38 proc. wobec obecnego poziomu. Trump takiego celu nie wskazał.

Wypowiedź padła dwa dni przed wejściem w życie kanadyjskich ceł odwetowych (8 września). Ottawa zapowiedziała taryfy „dolar za dolar” na amerykańskie towary o wartości ok. 27,6 mld USD — w odpowiedzi na 50-procentowe cła USA na część kanadyjskiego eksportu, obowiązujące od 22 sierpnia. Trump od miesięcy oskarża Kanadę o wieloletnie „wyzyskiwanie” USA w handlu (wcześniej podawał nawet straty rzędu 60 mld USD rocznie). Słabszy loonie jest w tej narracji kolejnym argumentem: tańszy kanadyjski eksport pogłębia amerykański deficyt dwustronny.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Kanada prowadzi płynny kurs walutowy, a Bank of Canada celuje w inflację, nie w określony poziom CAD. Sam wpis prezydenta USA nie zmienia reżimu kursowego.

Trump nie powiedział, czy chce silniejszego CAD, słabszego USD, interwencji walutowej, presji na Bank of Canada, czy po prostu kolejnego pretekstu do taryf. Biały Dom nie uzupełnił wpisu żadnym komunikatem. Rynek walutowy od dawna reaguje na retorykę Trumpa wobec Kanady bardziej niż na dane z Ottawy. Słabszy loonie ułatwia kanadyjskim eksporterom sprzedaż do USA, ale jednocześnie podnosi koszty importu i presję inflacyjną w Kanadzie. Silniejszy CAD — gdyby rzeczywiście nastąpił — uderzyłby w konkurencyjność kanadyjskiego eksportu właśnie wtedy, gdy cła już i tak zaciskają handel.

Na razie mamy więc nie politykę kursową, tylko kolejny publiczny sygnał w trwającym sporze handlowym: Waszyngton uważa obecny układ — w tym poziom dolara kanadyjskiego — za stan, który „już nie będzie trwał”. Jak konkretnie miałby się skończyć, prezydent USA na razie nie wyjaśnił.