Władze Uzbekistanu poinformowały, że w ciągu ostatnich dni doszło do kilkudziesięciu naruszeń przestrzeni powietrznej tego państwa przez uciekających afgańskich pilotów.

Agencja informacyjna Interfax przytoczyła w poniedziałek dane Prokuratury Generalnej Uzbekistanu, według których w dniach 14-15 sierpnia w przestrzeń powietrzną tego państwa nielegalnie wleciało 22 samolotów wojskowych oraz 24 śmigłowce sił zbrojnych Afganistanu. „Wszystkie maszyny powietrzne były przymusowo posadzone w międzynarodowym porcie lotniczym miasta Termez” – poinformowała uzbecka prokuratura.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Łącznie do Uzbekistanu uciekło samolotami i śmigłowcami 585 żołnierzy sił zbrojnych Afganistanu. Jak podaje Interfax byli oni pod bronią.

W czasie jednego z takich wtargnięć doszło do katastrofy. W czasie gdy dwa myśliwce MiG-24 sił powietrznych Uzbekistanu eskortowały trzy samoloty Embraer EMB 314 Super Tucano, które nadleciały z Afganistanu, doszło do zderzenia jednej maszyny afgańskiej z samolotem uzbeckim. W efekcie jeden z afgańskich Embraerów runął na ziemię. Członkowie załogi zdołali się katapultować.

Taszkent poinformował także o naruszaniu jego granicy lądowej. Łącznie przez graniczną rzekę Amu-darię przepłynęło nielegalnie 158 obywateli Afganistanu. Tylko 14 sierpnia zatrzymano na uzbeckim brzegu grupę 83 afgańskich żołnierzy. Miejscowe Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że strona uzbecka udzieliła im pomocy medycznej, zaopatrzyła w żywność oraz tymczasowy kwaterunek.

;
W niedzielę kontrolę nad stolicą Afganistanu przejął ruch talibów. W ciągu trwającej 10 dni kampanii zajmowali oni kolejne prowincje kraju, doprowadzając do całkowitego rozkładu systemu dotychczasowych rządów i podlegających mu sił zbrojnych.

Amerykański kontyngent w tym kraju, który był w trakcie wycofywania, w trybie alarmowym został zwiększony o 5 tys. żołnierzy i zajął kabulskie lotnisko. Amerykanie zablokowali wyloty samolotów komercyjnych, by zapewnić możliwość ewakuacji swoich dyplomatów oraz afgańskich współpracowników amerykańskiej armii. W nocy na lotnisku doszło do starć między Amerykanami, a napierającym tłumem Afgańczyków pragnących jak najszybciej opuścić Kabul. Żołnierze strzelali w powietrze. Grupa Afgańczyków weszła nawet do podwozia startującego samolotu, by następnie zginąć po upadku z dużej wysokości.

interfax.ru/kresy.pl