Kanadyjski urząd podatkowy wycofał się ze ścigania podatnika, który zalegał z zapłaceniem 133 miliony dolarów. Nie wiadomo, czy tym szczęśliwcem była osoba fizyczna, czy też przedsiębiorstwo. Wiadomo tylko, że CRA dało za wygraną w pierwszym półroczu 2018 roku, a zaległości powstały z tytułu podatków akcyzowych lub ceł akcyzowych.

O umorzeniu postepowania związanego ze ściąganiem zaległości dowiadujemy się z wewnętrznej notatki CRA z 14 września 2018 roku. Jej autor tłumaczy, z czego wynika nagły wzrost sumy podatków uważanych za nieściągalne i dlaczego suma wykazana przez fiskusa jest znacznie większa niż w poprzednim roku – o 209 milionów dolarów w porównaniu z tym samym okresem roku podatkowego 2017-18. Urząd umorzył postępowanie w kilku sprawach, w tym w jednej dotyczącej kwoty 133 milionów zaległości.

Podatek akcyzowy nakładany jest na pojazdy o małej „efektywności paliwowej”, na klimatyzatory samochodowe i na część produktów naftowych. Cła akcyzowe dotyczą natomiast alkoholi wysokoprocentowych, wina, piwa, artykułów tytoniowych i od niedawna marihuany. W roku 2017-18 wpływy z tytułu podatku i ceł akcyzowych wyniosły 5,9 miliarda dolarów. Największy udział mają tu alkohole.

Urząd podatkowy nie ujawnia, czy kwota 133 416 922,33 dolarów jest rekordowa. Rzecznik prasowy fiskusa twierdzi, że CRA nie prowadzi takiej ewidencji. Dodaje jednak, że takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko. Podkreśla, że umorzenie postępowania mającego na celu ściągnięcie należności podatkowych nie oznacza, że obowiązek zapłacenia podatku znika. Podatnik w dalszym ciągu jest winny 133 miliony dolarów, ale urząd chwilowo nie będzie podejmował w tej sprawie działań prawnych, przynajmniej do czasu gdy sytuacja dłużnika ile nie poprawi. Rzecznik CRA mówi, że spora część należności jest ściągana w późniejszym czasie.

Decyzja urzędu w sprawie 133 milionów dolarów została wydana w tym samym czasie co darowanie spłaty rządowej pożyczki upadłemu Chryslerowi. Nie wiadomo, czy sprawy są ze sobą powiązane.