Dzisiaj dwa tematy, pierwszy to negocjacje rosyjsko-amerykańskiego; bo jakoś tak słabo nagłośniona jest ta wizyta Pompeo w Soczi, a sądząc po minach Ławrowa i sekretarza stanu nie były to rozmowy przyjemne. Można się jedynie domyślać o czym rozmawiano; oficjalnie tematem była Ukraina, Bliski Wschód, Syria – cała gama, ale nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o Iran; chodzi o to, żeby Rosja pozwoliła na zmianę reżimu w Iranie czy to poprzez wewnętrzny przewrót czy też przez militarną agresję.
Każda wojna ma bowiem ten podstawowy problem, co dalej, co po niej? To znaczy: uderzą na ten Iran, zniszczą, zburzą, zabiją – no ale co to da? Jaka będzie tego cena? Do czego to wszystko doprowadzi?
Jak to kiedyś ktoś mądry powiedział, rozpoczynając wojnę trzeba wiedzieć, jak się ją zakończy. Tymczasem zdaje się, Amerykanie i Żydzi takiego planu nie mają. Bogiem, a prawdą, gdyby nie Izrael to w zasadzie można by było Iranowi przedstawić jakąś marchewkę i ajatollahów przeciągać na naszą stronę, jednak Izrael nie chce konkurencyjnego minihegemona w regionie, z którym się tak bardzo nie lubi.
Na razie mówi się o skierowaniu na Bliski Wschód 120 tys. żołnierzy. Jeśli to prawda, no to będziemy świadkami rozpoczęcia wojny. Módlmy się żeby nie światowej.

•••

Sprawa druga to oczywiście rozrabianie polskiego Kościoła – film Sekielskiego. Pedofilia w Kościele to zjawisko, które powinno być wypalane gorącym żelazem. Kościół sam powinien to robić, bo księża muszą sobie zdawać sprawę że są na wojnie i albo się poddadzą, albo będą się zachowywać jak wojsko.
A żołnierze powinni eliminować zdrajców; księża-pedofile to zdrajcy, którzy zamiast pilnować owiec oddają je szatanowi – razem z sobą oczywiście. Dlatego sami eliminują się przez to ze Wspólnoty i sami powinni od tej wspólnoty dostać kopa w tyłek.
Tu nie ma przeproś, idzie o dusze naszych dzieci, idzie o Kościół, idzie o kalanie dusz najmłodszym członkom Kościoła, najbliższym niewinności Bożej.
A, że pedofilia jest nie tylko w Kościele katolickim to oczywiste, wystarczy poczytać żydowskie gazety, jaki mają z tym problem ortodoksi. Tam również jest ukrywanie i nie zgłaszanie na policję; niektórzy rabini mówią wprost, że donoszenie na pedofilów jest „nieżydowskie”, bo Żyd na Żyda nie powinien informować. Ale nie tłumaczmy się tym, że u innych jest gorzej; my potrzebujemy Kościoła walczącego, który da nam siłę do obrony, a takiego Kościoła z pedofilami w środku mieć nie będziemy – oni otwierają bramy barbarzyńcom.
Dlatego do wora z nimi i tyle! A uczciwych kapłanów wspierajmy ze wszystkich sił!

Andrzej Kumor