W poniedziałek 5 sierpnia 88 ze 100 amerykańskich senatorów wystosowało list do szefa amerykańskiego departamentu stanu domagając się nacisków na Polskę w celu wypłacenia rekompensat lub zwrotu mienia Żydom, znacjonalizowanego przez nazistów a następnie przejętego przez władze komunistyczne.

Oto pełny tekst listu:

Szanowny Panie Sekretarzu,

Stany Zjednoczone i Polska mają silne stosunki sięgające czasów amerykańskiej wojny o niepodległość, dzisiaj kontynuowane poprzez nasze partnerstwo w NATO. Nasz sojusz opiera się nie tylko na wspólnych interesach, ale także na bliskich więzach między naszymi narodami, które podzielają wspólne ideały. Jednym z nich jest, poszanowanie praw własności prywatnej – podstawa sukcesu demokracji.

Dlatego uspokoiło nas pańskie publiczne oświadczenie w lutym w Warszawie, wzywające Polskę do podjęcia odpowiednich kroków w celu przywrócenia własności prywatnej należącej do ofiar Holokaustu, ich rodzin i innych osób którym została skonfiskowana w czasach komunizmu. Odpowiedź premiera Morawieckiego na pańskie komentarze, w której powiedział, że Polska „rozwiązała” tę kwestię, była bardzo niepokojąca. Jak wiadomo, problem nie został rozwiązany ~ i nie zniknie.

Obecny czas, to ostatnie chwile, kiedy ostatni ocaleni z Holokaustu wciąż żyją, aby poprzeć słowa znaczącym działaniem. Zachęcamy do podejmowania odważnych inicjatyw, które pomogą Polsce rozwiązać ten problem tak szybko, jak to możliwe.

Polska bardzo ucierpiała podczas II wojny światowej, a jej ludność żydowska została wydzielona przez nazistów do eksterminacji. Według Muzeum Holokaustu w Stanach Zjednoczonych około 3 miliony Żydów – 90% przedwojennej populacji Żydów w Polsce – zostało zamordowanych przez nazistów. Szacuje się, że naziści zabili również 1,9 miliona polskich nieżydowskich cywilów. To reżim nazistowski oraz jego sojusznicy i kolaboranci – nie Polska – systematycznie konfiskowali żydowską własność podczas II wojny światowej.

Po wojnie reżim komunistyczny w Polsce znacjonalizował majątek należący do Żydów i nie-Żydów. W ciągu dziesięcioleci od upadku żelaznej kurtyny ocaleni z holokaustu Żydzi polskiego pochodzenia i ich rodziny, a także inne osoby, stwierdzili, że prawie niemożliwe jest odzyskanie lub dochodzenie odszkodowania za własność znacjonalizowaną przez polski reżim komunistyczny. W rzeczywistości Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który nie uchwalił kompleksowego prawa dotyczącego zwrotu lub rekompensaty za własność prywatną, mimo że w 2009 r. poparła Deklarację Terezina w sprawie mienia z epoki holokaustu wraz ze Stanami Zjednoczonymi i 45 innymi narodami, która między innymi zachęcał państwa do przyjęcia ustawodawstwa krajowego, które ułatwia restytucję „w sposób sprawiedliwy, kompleksowy i niedyskryminujący”.

Siedemdziesiąt cztery lata po zakończeniu II wojny światowej żyjący wciąż ocaleni z Holokaustu starzeją się i nie mogą dłużej czekać na sprawiedliwość. Właśnie dlatego 59 amerykańskich senatorów napisało do premiera Polski w marcu 2018 r., Wzywając do przyjęcia przepisów, które spełniłyby standardy Deklaracji Terezina, tworząc proces roszczeń prowadzony „w uczciwy, kompleksowy i niedyskryminujący sposób”. Z tego też powodu Kongres w maju 2018 r.   jednogłośnie przyjął ustawę „ Justice for Uncompensated Survivors Today ” (JUST), która ma na celu by kraje te wypełnianie obietnice dotycząceosób, które przeżyły Holokaust.

Chociaż te działania były ważnymi przypomnieniami, że Amerykanie nie zapomnieli o tym problemie, Polska nie wypełniła jeszcze swoich obietnic dotyczących ocalonych z Holokaustu i innych osób, od których skonfiskowano mienie, a czas ucieka.

Jako zwolennicy bliskich stosunków USA-Polska, piszemy, aby zachęcić Pana do odważnego i pilnego działania, aby pomóc Polsce w kompleksowym rozwiązaniu tego problemu w kontekście zacieśnienia stosunków dwustronnych między naszymi krajami.

Z poważaniem,

xxx

Cały dokument do pobrania: F901B56B96190AEAD3B58EE7A5718905.letter-to-secretary-pompeo-poland-restitution-final-signed

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here