Tru­de­au lata pań­stwo­wym odrzu­tow­cem na waka­cje, a gdzie tro­ska o środowisko?!

sophiegregoiretrudeau | Instagram

Kolej­ne z waka­cji Tru­de­au nie­zbyt spodo­ba­ły się Kana­dyj­czy­kom. Dwa tygo­dnie po zwy­cię­stwie w wybo­rach Justin Tru­de­au urwał się z biu­ra i pole­ciał do Tofi­no w Kolum­bii Brytyjskiej

Zgod­nie z  opu­bli­ko­wa­nym ter­mi­na­rzem pre­mie­ra prze­by­wał w Tofi­no od 2 listo­pa­da do 4 listo­pa­da “z powo­dów oso­bi­stych”. Nie było żad­nych ofi­cjal­nych zdjęć ani nagrań wideo, ani nawet ofi­cjal­ne­go komu­ni­ka­tu , co robił, ale komen­ta­to­rzy na Twit­te­rze  spe­ku­lu­ją , że wysko­czył na waka­cje, aby posur­fo­wać, choć nigdzie nie ma potwier­dze­nia, jako­by rze­czy­wi­ście surfował.

Inni komen­tu­jąc pyta­li, a gdzie tro­ska o kli­mat,  emi­sję dwu­tlen­ku węgla i dola­ry podatników?

-“Tofi­no, wypad na week­end? Faj­nie mieć pry­wat­ny odrzu­to­wiec — komen­to­wa­ła Gin­ny Bal­fo­ur na Twitterze.

Według CTV News , Tru­de­au i jego rodzi­na spę­dzi­li wie­le waka­cji w Tofi­no w cią­gu ostat­nich kil­ku lat