11 000 naukowców podpisało się pod manifestem, w którym oświadczają, że ​​„populacja ludzi musi się ustabilizować – a najlepiej stopniowo zmniejszać”, ponieważ „nagły kryzys klimatyczny” zagraża „losom ludzkości”.

Artykuł, napisany przez Alliance of World Scientists,  pełen alarmistycznego, apokaliptycznego języka, został   opublikowany w BioScience .

„Liczba ludzi na Ziemi wzrasta o około 80 milionów rocznie, czyli o ponad 200 000 dziennie… populacja świata musi się ustabilizować – a najlepiej stopniowo zmniejszać – w ramach zapewniających integralność społeczną” – piszą autorzy.

„Istnieją sprawdzone i skuteczne metody, które wzmacniają prawa człowieka, jednocześnie obniżając wskaźniki dzietności i  wpływ wzrostu populacji na emisje gazów cieplarnianych i utratę różnorodności biologicznej. Dzięki tym metodom usługi planowania rodziny są dostępne dla wszystkich ludzi, usuwane są bariery w dostępie do nich i osiągana jest pełna równość płci, w tym edukacja podstawowa i średnia jako ogólna norma dla wszystkich, zwłaszcza dziewcząt i młodych kobiet ”- kontynuują.

Tymczasem dyrektor generalny Tesli i miliarder Elon Musk stwierdził niedawno, że „największym problemem”, przed którym stoi świat, nie jest eksplozja populacji, ale „załamanie populacji” z powodu gwałtownego spadku liczby urodzeń.

„Większość ludzi uważa, że ​​mamy zbyt wielu ludzi na naszej planecie, ale w rzeczywistości jest to przestarzały pogląd”, powiedział Musk podczas transmitowanej na żywo debaty 19 sierpnia z przewodniczącym Alibaba Group Holding Ltd. Jackiem Ma na Światowej Konferencji Sztucznej Inteligencji w Szanghaju.

Demografowie już od lat ostrzegają kraje zachodnie, że wskaźniki urodzeń są poniżej poziomu zastępczego i stoimy przed czymś co określają jako„ demograficzną zimę”. gdy liczba starych ludzi znacznie przewyższa liczbę młodych, powodując poważne zaburzenia również gospodarcze.  Obserwowane wskaźniki dzietności zmniejszają się gwałtownie również w tzw krajach III Świata a to z powodu propagacji nowych modeli kulturowych, i rosnącego poziomu życia. Światowy wskaźnik dzietności wynosi obecnie około 2,4 dzieci na kobietę i  stanowi około połowę tego, co  było w 1950 r. (4.7),

Wspomniani naukowcy, którzy podpisali dokument apelują również o „gospodarkę bezemisyjną” i ograniczenie spożycia mięsa. „Kryzys klimatyczny jest ściśle związany z nadmierną konsumpcją i zamożnym stylem życia” – twierdzą.

Działacze na rzecz obrony życia od dawna krytykują tzw Cele Zrównoważonego Rozwoju ONZ za lansowanie aborcji i antykoncepcję oraz ostrzegają, że wysiłki mające na celu kontrolę populacji naruszają prawa człowieka i rodziny.