Wiem, że nie­któ­rzy z Pań­stwa pro­jek­tu­ją i budu­ją domy. Czy podo­ba się Pań­stwu kana­dyj­ski spo­sób budo­wa­nia? Czy nie był­by lep­szy ten, któ­ry zna­my z Pol­ski, czy­li bazu­ją­cy na beto­nie i cegle?

Kie­dy mówi­my o prze­cięt­nych domach jed­no­ro­dzin­nych, to na ogół spo­sób budo­wa­nia w Pol­sce i w Kana­dzie róż­ni się dia­me­tral­nie. W Pol­sce cią­gle domi­nu­je sys­tem tra­dy­cyj­ny — ze ścia­na­mi nośny­mi sta­wia­ny­mi z cegły lub beto­nu, oraz wyle­wa­ny­mi stro­pa­mi beto­no­wy­mi. Na szczę­ście poprzez ostat­nie 20 lat sys­tem ten został znacz­nie „popra­wio­ny” dzię­ki zasto­so­wa­niu tech­no­lo­gii szkie­le­to­wej w wie­lu nowo budo­wa­nych domach. Zamiast ścian nośnych mamy obec­nie słu­py. Ścia­ny dzia­ło­we są nato­miast coraz czę­ściej sta­wia­ne podob­nie jak w Kana­dzie — przy pomo­cy meta­lo­wych „studs”. Zamiast typo­we­go tyn­ku spo­ty­ka­my pły­ty gip­so­we. W pewien spo­sób moż­na powie­dzieć, że nowy styl budow­nic­twa jed­no­ro­dzin­ne­go w Pol­sce zaczerp­nął wie­le dobrych pomy­słów z Kana­dy. Kie­dy pierw­szy raz zetkną­łem się z sys­te­mem „kana­dyj­skim” — czy­li doma­mi z drew­na – pod­cho­dzi­łem do nie­go tak samo nie­uf­nie jak wie­lu z nas, ale… Po latach pro­jek­to­wa­nia i budo­wa­nia w ten spo­sób uwa­żam, że jest to bar­dzo dobra tech­no­lo­gia, posia­da­ją­ca wie­le zalet. Oto nie­któ­re z nich:

* Eko­no­micz­ność

Sys­tem ten jest bar­dzo eko­no­micz­ny w sto­sun­ku do tra­dy­cyj­ne­go — czy­li znacz­nie tań­szy przy takich samych para­me­trach użyt­ko­wych. Pamię­taj­my tak­że, że w Kana­dzie mamy dobrej jako­ści drew­no, któ­re ide­al­nie spraw­dza się w budow­nic­twie. W Pol­sce fir­my, któ­re spe­cja­li­zu­ją się w sta­wia­niu domów kana­dyj­skich spro­wa­dza­ją drew­no z Rosji lub ze Szwe­cji, co znacz­nie zwięk­sza cenę nieruchomości.

Reklama

* Szyb­kość budowania

Posta­wie­nie szkie­le­tu z drew­na czy meta­lu może trwać od kil­ku dni do kil­ku tygo­dni. Ale sys­tem ten pozwa­la w tym samym cza­sie pra­co­wać fachow­com z wie­lu branż, o każ­dej porze roku, bez potrze­by prze­sto­jów i cze­ka­nia na swo­ją kolej.

* Ela­stycz­ny plan

Ele­men­ty drew­nia­ne, spe­cjal­nie stwo­rzo­ne bel­ki z kle­jo­ne­go drew­na czy sys­te­my stro­po­we pozwa­la­ją two­rzyć bez tru­du prze­strze­nie, któ­re z uży­ciem beto­nu były­by bar­dzo kosz­tow­ne. Moż­na czę­sto budo­wać dom ze zni­ko­mą ilo­ścią ścian nośnych, i dzię­ki temu mieć peł­ną swo­bo­dę w loka­li­za­cji ścian działowych.

* Łatwość zmian

Dzię­ki wspo­mnia­nym powy­żej roz­wią­za­niom łatwo jest dobu­do­wać łazien­kę, sky­li­ght czy kuch­nię, gdy zaist­nie­je taka potrzeba.

* Łatwość pro­wa­dze­nia instalacji

Domy „kana­dyj­skie” na to pozwa­la­ją. W Pol­sce, kie­dy chcie­li­śmy doło­żyć gniazd­ko w poko­ju, lam­pę na sufi­cie czy kran w łazien­ce – to był hor­ror. Kucie w ścia­nach, kurz, napra­wy tyn­ku, itd. Tutaj taka pra­ca jest szyb­ka i czysta.

* Lek­kość ele­men­tów budowlanych

To ogrom­na zale­ta. Budo­wa­nie z “desek” powo­du­je, że nawet jed­na oso­ba jest w sta­nie wnieść poszcze­gól­ne ele­men­ty drew­nia­ne. Gdy potrzeb­na jest więk­sza bel­ka – wnio­są ją 2 lub 3 oso­by. W Pol­sce, przy stro­pach beto­no­wych i powszech­nie uży­wa­nych cięż­kich mate­ria­łach  – potrzeb­ne są dźwi­gi. To nie­bo­tycz­nie zwięk­sza kosz­ty budo­wy, a tym samym i cenę nieruchomości.

* Ener­go­osz­częd­ność

Domy kana­dyj­skie są znacz­nie cie­plej­sze niż typo­wy dom budo­wa­ny w Pol­sce z cegieł i pusta­ków.  Z tym, że tutaj (w Kana­dzie) postęp tech­no­lo­gicz­ny, jeśli cho­dzi o mate­ria­ły izo­la­cyj­ne, jest ogrom­ny. Nie­ste­ty, w typo­wych sub­di­vi­sions rzad­ko się z nich korzy­sta. Stan­dar­do­wym mate­ria­łem jest tak zwa­na „Batt Insu­la­tion” – taka różo­wa wata upy­cha­na „na czas” pomię­dzy drew­nia­ny­mi słup­ka­mi. Efekt jest taki, że czę­sto odczu­wa­my w nowo ode­bra­nych od buil­de­ra domach prze­cią­gi i uczu­cie, że ener­gia ciepl­na „wypa­ro­wu­je”. Ta izo­la­cja wła­ści­wie zaapli­ko­wa­na może być dobrym roz­wią­za­niem, ale zde­cy­do­wa­nie lep­szym jest izo­la­cja natry­sko­wa. Jest to spe­cjal­na pian­ka, któ­ra w cza­sie pry­ska­nia pomię­dzy słup­ki  pęcz­nie­je i bar­dzo szczel­nie wypeł­nia wszyst­kie miej­sca. Efekt jest dosko­na­ły, ponie­waż nie tyl­ko nie prze­pusz­cza ona chło­du, ale rów­nież i wilgoci.

Ogrom­ny roz­wój sys­te­mów ogrzew­czych i chłodzących

To bar­dzo obszer­ne zagad­nie­nie i może być osob­nym tema­tem, ale… w 90% nowo wybu­do­wa­nych domach sto­su­je się tak zwa­ny „for­ced air sys­tem”.  W nich piec gazo­wy ogrze­wa powie­trze, któ­re poprzez sys­tem napo­wie­trza­ją­cy jest roz­pro­wa­dza­ne po całym domu. Podob­nie ma się rzecz z chłod­nym nawie­wem. Czy to dobre roz­wią­za­nie? Moim zda­niem – popu­lar­ne, ale są lep­sze sys­te­my. Jed­nym z nich jest ogrze­wa­nie pod­ło­go­we, a chło­dze­nie odby­wa się poprzez małe kana­ły w sufi­cie. Dla­cze­go jest to lep­sza opcja? Ponie­waż w przy­pad­ku ogrze­wa­nia uni­ka­my kurzu, a cie­pło jest roz­pro­wa­dza­ne bar­dziej rów­no­mier­nie. Nato­miast chło­dze­nie z sufi­tów jest zgod­ne z pra­wa­mi fizy­ki. Zim­ne powie­trze jest cięż­kie, i opa­da­jąc z góry rów­no­mier­nie schła­dza wszyst­kie pomieszczenia.

Sys­tem „kana­dyj­ski”  jest, moim zda­niem, bar­dzo dobry — jeśli jest wła­ści­wie zasto­so­wa­ny. Pro­ble­my wyni­ka­ją zwy­kle ze „ści­na­nia naroż­ni­ków” i bra­ku nad­zo­ru budow­la­ne­go. Nie­ste­ty, więk­szość domów w Kana­dzie jest maso­wo „pro­du­ko­wa­na”, a nie budo­wa­na pod wła­ści­wym nad­zo­rem. Dla­te­go te, sta­wia­ne na typo­wym sub­di­vi­sion, znacz­nie odbie­ga­ją jako­ścią od tego, co moż­na by tak napraw­dę wybu­do­wać.  „Pro­du­ku­jąc” typo­wy dom na sub­di­vi­sion, deve­lo­per zapew­nia abso­lut­ne mini­mum, jakie zosta­nie zatwier­dzo­ne przez mia­sto. Pokry­cia dacho­we (shin­gles) rzad­ko mają wię­cej niż 15 lat wytrzy­ma­ło­ści, pie­ce i kli­ma­ty­za­cje mar­ki “no name”, sła­bej jako­ści okna i drzwi, alu­mi­nio­we sli­ding, wykoń­cze­nia zewnętrz­ne malo­wa­ne raz far­bą z late­xu… Wyli­czan­ka może być dłu­ga. Efekt jest taki, że więk­szość z nas oce­nia „sys­tem kana­dyj­ski” na pod­sta­wie powszech­nej bylejakości.

Nato­miast jeśli ktoś miał oka­zję uczest­ni­czyć w budo­wie dobrze zapro­jek­to­wa­ne­go i dobrze budo­wa­ne­go „custom home”, wte­dy ten obraz jest zupeł­nie inny. Tak napraw­dę dziś moż­na w Kana­dzie kupić wszyst­ko! Od zna­ko­mi­tych okien i drzwi po fan­ta­stycz­ne mate­ria­ły wykoń­cze­nio­we czy wypo­sa­że­nie łazie­nek. Wie­le pro­duk­tów pocho­dzi z impor­tu, ale rów­nież wie­le wyso­kiej jako­ści mate­ria­łów pro­du­ko­wa­nych jest lokal­nie. Dziś mamy wszyst­ko, co tyl­ko może­my sobie wyma­rzyć – a jeśli nie znaj­dzie­my tych mate­ria­łów na miej­scu, to dzię­ki glo­ba­li­za­cji ryn­ku może­my je spro­wa­dzić z dowol­ne­go miej­sca na świecie.

Mój zachwyt nad tym spo­so­bem budo­wa­nia wyni­ka rów­nież z tego, że jest on nie­zwy­kle wdzięcz­ny od stro­ny pro­jek­to­wej. Zale­ta­mi są tu: łatwość kształ­to­wa­nia prze­strze­ni, duże roz­pię­to­ści (łatwe do poko­na­nia dzię­ki kom­bi­na­cji sta­li i drew­na), i podat­ność na zmia­ny. Doda­nie do pomiesz­czeń łazien­ki, sky­li­ght czy wręcz pię­tra prze­bie­gnie bez trud­no­ści. Sys­tem ten w rekach dobre­go pro­jek­tan­ta jest po pro­stu fantastyczny.

Jedy­nym poważ­nym pro­ble­mem jaki ja widzę, to wyso­ka aku­stycz­ność domów budo­wa­nych w taki spo­sób. Jed­nak może­my roz­wią­zać ten pro­blem, sto­su­jąc nowo­cze­sne tech­no­lo­gie budow­la­ne. Pro­szę pamię­tać — nie da się budo­wać bar­dzo dobrze i bar­dzo tanio. Jeśli wyma­ga­my wyso­kiej jako­ści, musi­my za tę jakość zapłacić.

Pozdra­wiam,

Maciek Cza­pliń­ski

905 278 0007