W poniedziałek w ontaryjskim parlamencie przedstawiono ustawę o “strefach ochrony zwierząt”, która wprowadza np. zwiększone kary za wchodzenie na teren farm, przetwórni żywności, a także uznaje za nielegalne przeszkadzanie w transporcie zwierząt hodowlanych. Przepisy zawarte w Security from Trespass and Animal Safety Act są popierane przez farmerów, ale krytykowane przez aktywistów broniących praw zwierząt.

Minister rolnictwa Ernie Hardeman powiedział, że hodowcy z Ontario zasługują na to, by wykonywać swoją jakże ważną pracę w bezpiecznych warunkach. To są osoby produkujące żywność, którą jemy każdego dnia. Ta ustawa jest dla nich.

Zgodnie z proponowaną ustawą maksymalna kara za wejście na niedozwolony teren po raz pierwszy ma wynosić 15 000 dolarów, a za kolejne wtargnięcia – do 25 000. Teraz maksimum to 10 000. Do tego sąd będzie mógł przyznać rekompensatę za obrażenia, straty i uszkodzenia będące skutkiem przestępstwa. Ustawa zwiększa też ochronę farmerów przed odpowiedzialnością cywilną, na którą mogą powoływać się osoby, które weszły na zakazany teren i doznały obrażeń.

Zdaniem ministra ustawa wprowadza równowagę między prawem do protestu a zabezpieczeniem dostaw żywności. Rzecznik prasowy Ontario Federation of Agriculture powiedział, że farmerzy od lat byli nękani przez agresywnych demonstrantów i działanie rządu jest jak najbardziej wskazane.

Obrońcy praw zwierząt wskazują na jeszcze jeden zapis ustawy. Otóż ustawa zakazuje wykorzystywania możliwości wchodzenia na teren zakładów obróbki żywności pod pozorem np. podejmowania pracy, jeśli prawdziwą intencją jest pozyskanie materiałów świadczących o nadużyciach wobec zwierząt.