Wiele osób zbudził w niedzielny poranek alarm rozsyłany na telefony komórkowe przez ontaryjski system informacji o sytuacjach nadzwyczajnych.

Władze prowincji Ontario podawały, że „otrzymały doniesienie o incydencie” w elektrowni atomowej Pickering Nuclear Generating Station, ale „nie zgłoszono  uwalniania radioaktywności”. “Ekipy awaryjne pracują na miejscu.”.

Po dwóch godzinach wszystko odwołano.

Ontario Power Generation informuje, że alarm wysłany na telefony komórkowe w niedzielę rano w związku z „incydentem” w stacji Pickering Nuclear Generation został rozesłany przez pomyłkę – głosił drugi komunikat.

„Nie ma zagrożenia dla społeczeństwa ani środowiska”.

John Hagg z Pickering Fire Services, powiedział, że strażacy nie zostali wysłani do elektrowni, powtarzając, że ostrzeżenie zostało wysłane przez pomyłkę.

Nie było jasne, co było przyczyną błędu. Oficjalne anulowanie alarmu zostało wysłane prawie dwie godziny po pierwszej wiadomości.

Burmistrz miasta Dave Ryan napisał w aktualizacji na Twitterze, że rozmawiał z rządem prowincji, i że „domaga się przeprowadzenia dochodzenia w sprawie tego incydentu.

„Jak wielu z was, bardzo się zaniepokoiłem, gdy otrzymałem ten alarm  dziś rano” – napisał.

„I chociaż odczuwam ulgę, że nie było żadnej sytuacji awaryjnej, martwię się, że taki błąd miał miejsce”.

Jennifer O’Connell, poseł Pickering-Uxbridge, stwierdziła, że to karygodne”, bo

„zasługujemy na jasne i aktualne informacje o awariach”.