Pry­wat­ny eks­klu­zyw­ny klub nar­ciar­ski z Onta­rio w cza­sie pan­de­mii wzbo­ga­cił się o nowy sprzęt do naśnie­ża­nia, w dużej mie­rze dzię­ki fede­ral­nym zapo­mo­gom. Mans­field Ski Club w Mul­mur, Ont., oko­ło 100 km na pół­noc­ny-zachód od Toron­to, otrzy­mał 563 371 dola­rów i zgro­ma­dził nad­wyż­kę w wyso­ko­ści 815 000 dol. Dosta­wał dopła­ty do wyna­gro­dzeń w ramach zasił­ku CEWS (Cana­da Emer­gen­cy Wage Sub­si­dy). Ponad­to pobie­rał opła­ty wstęp­ne i członkowskie.

Skarb­nik klu­bu Gary Wal­ters napi­sał w rapor­cie do człon­ków klu­bu, że dzię­ki dobrej sytu­acji finan­so­wej uda­ło się zre­ali­zo­wać waż­ne inwe­sty­cje kapi­ta­ło­we i wymie­nić 50-let­ni sprzęt do naśnie­ża­nia rok wcze­śniej niż pla­no­wa­no. Poza tym minio­ny rok fiskal­ny był naj­lep­szym od kil­ku dekad pod wzglę­dem opłat wstęp­nych. Zebra­no 491 000 dol. Człon­ko­stwo w Mans­field kosz­tu­je 15 000 dol. od rodzi­ny. Jest to opła­ta wstęp­na jed­no­ra­zo­wa. Póź­niej rocz­ne opła­ty wyno­szą ok. 8000–10 000 dol. od rodziny.

Do tego ze wzglę­du na restryk­cje pan­de­micz­ne w ubie­głym sezo­nie było mniej oka­zji do jaz­dy na nar­tach – czy­li kosz­ty klu­bu były niższe.

Reklama

Ana­li­zu­jąc raport finan­so­wy za rok fiskal­ny zakoń­czo­ny 31 maja widać, że nawet gdy­by klub nie otrzy­my­wał zasił­ków, to i tak był­by na plu­sie. Nad­wyż­ka wynio­sła­by ponad 250 000 dol. Klub jest orga­ni­za­cją not-for-pro­fit, w związ­ku z czym przy­cho­dy są zwol­nio­ne z podat­ku docho­do­we­go, ale zwol­nio­ne nie są inwe­sty­cje i dochód z tytu­łu własności.

Wyglą­da na to, że Mans­field Ski Club nie zła­mał żad­nych zasad kwa­li­fi­ko­wa­nia się i korzy­sta­nia ze środ­ków CEWS. W ramach pro­gra­mu wpro­wa­dzo­ne­go w kwiet­niu 2020 roku moż­na było otrzy­my­wać dopła­ty w wyso­ko­ści do 75 proc. zarob­ków pra­cow­ni­ków. Aby się kwa­li­fi­ko­wać, fir­my musia­ły wyka­zać spa­dek przy­cho­dów. Pie­nią­dze były prze­ka­zy­wa­ne w celu pokry­cia kosz­tów wyna­gro­dzeń i tyl­ko w ten spo­sób mogły być spożytkowane.

Z rapor­tów finan­so­wych klu­bu wyni­ka, że w roku fiskal­nym 2020–21 na wyna­gro­dze­nia pra­cow­ni­ków prze­zna­czo­no 1 095 674 dol., o 430 000 dol. mniej niż rok wcześniej.

Mans­field nie jest jedy­nym pry­wat­nym lub publicz­nym klu­bem spor­to­wym, któ­ry otrzy­my­wał zapo­mo­gi. Z dopłat korzy­sta­ło 718 klu­bów gol­fo­wych, 65 klu­bów teni­so­wych, 57 klu­bów nar­ciar­skich i 45 klu­bów żeglar­skich. Nie ma publicz­ne­go dostę­pu do danych, na pod­sta­wie któ­rych moż­na by wnio­sko­wać, jakie kwo­ty otrzy­ma­ły poszcze­gól­ne orga­ni­za­cje ani na co prze­zna­czy­ły zapomogi.