Ottawa twierdzi, że nowe przepisy zwiększają bezpieczeństwo granic i ułatwiają podróżowanie po USA

Narastają obawy wobec dodatkowych uprawnień, które Ottawa przyznała służbom z USA do rewizji, przesłuchiwania i zatrzymywania w Kanadzie osób podróżujących do Stanów Zjednoczonych w Kanadzie.

Pantea Jafari, irańsko-kanadyjski prawnik imigracyjny, obawia się, że może to utrudnić jej podróż.

A to dlatego, że ustawa daje strażnikom z USA szersze uprawnienia w zakresie przesłuchań – w czasie, gdy USA zaostrzyły swoje stanowisko wobec imigracji i mają coraz bardziej wrogie stosunki z Iranem.

„Moje obawy związane z wyjazdem do USA wzrosły teraz 100 razy”.

Nowa kanadyjska ustawa w sprawie kontroli wstępnej zastępuje poprzednią umowę ze Stanami Zjednoczonymi, która zezwalała podróżnym na odprawę celną w strefach kontroli wstępnej na kanadyjskich lotniskach przed wylotem do USA.

Jej zwolennicy twierdzą, że tzw preclearance oferuje wiele korzyści, w tym umożliwienie Kanadyjczykom amerykańskiej odprawy celnej  we własnym kraju i lądowanie w Ameryce jako pasażerowie krajowi, a nie zagraniczni

Pawnicy imigracyjni twierdzą, że nowy przepis może zagrozić prawom Kanady.

Wielką obawą jest to, że amerykańscy funkcjonariusze ds. kontroli wstępnej będą mogli teraz przesłuchiwać Kanadyjczyków, nawet, jeśli ci wycofają wniosek o wjazd do USA.

Wcześniej podróżujący mogli po prostu wyjść i wrócić do domu , ponieważ wciąż byli na ziemi kanadyjskiej.

Teraz mogą zostać zatrzymani – nawet przekazani władzom kanadyjskim w celu oskarżenia – za odmowę odpowiedzi na pytania dotyczące powodów wycofania się.

Jafari twierdzi, że nowe zasady są szczególnie kłopotliwe dla ludzi pochodzących z Bliskiego Wschodu, którzy mogą być celem przesłuchań.

Na dodatek -„Kanadyjczyk, który uważa, że ​​amerykański urzędnik celny złamał kanadyjskie prawo, nie ma prawa odwoływać się do sądów”, co potwierdza biuro komisarza ds. ochrony Prywatności .