RCMP w dal­szym cią­gu pró­bu­je dociec, czy w jej regu­la­mi­nach bez­pie­czeń­stwa są jakieś luki. Came­ron Ortis, były dyrek­tor gene­ral­ny cen­trum koor­dy­na­cji dzia­łań wywia­dow­czych RCMP, usły­szał wła­śnie trzy nowe zarzu­ty. Ortis jest podej­rza­ny o łama­nie prze­pi­sów Secu­ri­ty of Infor­ma­tion Act odno­szą­cych się do nie­au­to­ry­zo­wa­nej komu­ni­ka­cji i prze­ka­zy­wa­nia spe­cjal­nych danych informacyjnych.

Ortis został posta­wio­ny w stan oskar­że­nia we wrze­śniu. Zarzu­ty doty­czy­ły wów­czas przy­go­to­wy­wa­nia taj­nych infor­ma­cji do prze­ka­za­nia ich pod­mio­tom zagra­nicz­nym lub orga­ni­za­cji ter­ro­ry­stycz­nej oraz udo­stęp­nia­nia danych ope­ra­cyj­nych i zosta­ły posta­wio­ne w opar­ciu o ten sam akt prawny.

W cza­sie, gdy Ortis został aresz­to­wa­ny, w ramach akcji Pro­ject Ace, komi­sarz RCMP Bren­da Luc­ki oświad­czy­ła, że poli­cja doko­na oce­ny wpły­wu dzia­łań zatrzy­ma­ne­go. Ze wzglę­du na zaj­mo­wa­ne sta­no­wi­sko, Ortis miał dostęp do danych zbie­ra­nych przez wywiad kana­dyj­ski i sojusz­ni­cze agen­cje wywiadowcze.

Reklama

Według notat­ki wewnętrz­nej spo­rzą­dzo­nej tydzień po aresz­to­wa­niu roz­po­czę­to dwa śledz­twa. Jed­no z nich to ana­li­za “zacho­wań orga­ni­za­cyj­nych”, któ­rej wyni­kiem ma być jak naj­szyb­sze wska­za­nie nie­pra­wi­dło­wo­ści (rów­nież doty­czą­cych obcho­dze­nia się z taj­ny­mi dany­mi). Dru­gie to śledz­two kryminalne.

Oba śledz­twa są w toku, napi­sał w mailu rzecz­nik pra­so­wy RCMP.

Wie­le szcze­gó­łów spra­wy obję­tych jest zaka­zem publikacji.