Regu­ła, któ­ra pod­kre­śla star­szeń­stwo w zatrud­nia­niu nauczy­cie­li, sta­no­wi coraz więk­szy punkt spor­ny w roz­mo­wach mię­dzy rzą­dem Douga For­da i wszyst­ki­mi czte­re­ma związ­ka­mi nauczy­ciel­ski­mi w Ontario.

Spór o zasa­dę zatrud­nia­nia nauczy­cie­li jest jed­nym z powo­dów, dla któ­rych nego­cja­cje są zawie­szo­ne, a pro­win­cję cze­ka kolej­ny tydzień straj­ków w szkołach.

Zasa­da ta okre­śla wyma­ga­nia doty­czą­ce zatrud­nia­nia przez kura­to­ria na dłu­go­ter­mi­no­wych lub sta­łych sta­no­wi­skach nauczy­ciel­skich. Zna­na jako Regu­ła 274, mówi, że kura­to­ria muszą wybie­rać spo­śród pię­ciu kwa­li­fi­ku­ją­cych się kan­dy­da­tów o naj­wyż­szym sta­żu pra­cy wśród “sup­ply teachers”.

Reklama

Związ­ki twier­dzą, że regu­ła spra­wia, iż ​​zatrud­nia­nie jest “bar­dziej spra­wie­dli­we”. Rząd i rady szkol­ne dążą jed­nak do zmia­ny regu­ły. Te  zmia­ny są klu­czo­wym powo­dem, dla któ­re­go nego­cja­cje utkwi­ły w mar­twym punk­cie — infor­mu­je  pre­zes jed­ne­go ze związ­ków nauczy­ciel­skich Sam Hammond.

Opo­nu­je mini­ster edu­ka­cji Ste­phen  Lec­ce; „myślę, że kwe­stie mery­to­rycz­ne powin­ny być naczel­ną zasa­dą przy zatrud­nia­niu ”, stwier­dził Lec­ce w wywia­dzie dla CBC News.

„Gdy­by rodzi­ce wie­dzie­li, że sys­tem opie­ra się na sta­żu pra­cy, a nie na kwa­li­fi­ka­cjach, myślę, że ocze­ki­wa­li­by od rzą­du, by zniósł to rozporządzenie”.

Dyrek­to­rzy szkół ze wzglę­du na tę zasa­dę zmu­sze­ni są cza­sem zatrud­niać nauczy­cie­la wycho­wa­nia fizycz­ne­go do nauki matematyki.

Pre­zes OSSTF Harvey Bischof opo­nu­je — zasa­da ta  nie zmu­sza do zatrud­nia­nia niko­go, kto nie speł­ni kwa­li­fi­ka­cji zawo­do­wych — uwa­ża. Regu­ła poma­ga nauczy­cie­lom „by nie byli pomi­ja­ni przez pra­co­daw­ców zatrud­nia­ją­cych na pod­sta­wie nepo­ty­zmu lub innych nie­wła­ści­wych kryteriów”.

Oskar­żył Lec­ce o sze­rze­nie dez­in­for­ma­cji  i odwra­ca­nie uwa­gi od kwe­stii cięć w nakła­dach na oświatę.

Kry­ty­cy twier­dzą jed­nak, że regu­ła star­szeń­stwa pozba­wia mło­dych, zdol­nych i ambit­nych nauczy­cie­li nadziei na sta­łą pra­cę, zmu­sza­jąc do wie­lo­let­nie­go “ter­mi­no­wa­nia” jako nauczy­cie­le “oka­zjo­nal­ni”.