Reakcja Departamentu Obrony na wybuch koronawirusa rozszerzyła się, obejmując obecnie nie tylko spodziewane rozmieszczenie dziesiątek tysięcy żołnierzy Gwardii Narodowej, ale także o  wysiłki zmierzające do wyeliminowania teorii spiskowych, jakoby Stany Zjednoczone szykowały stan wojenny.

Wyżsi rangą urzędnicy amerykańscy odnieśli się do tej kwestii podczas briefingów, a rząd utworzył nową stronę internetową zatytułowaną „ Kontrola plotek o koronawirusach ”.

Ponad 8000 gwardzistów narodowych zmobilizowano od poniedziałku w odpowiedzi na rozprzestrzenianie się wirusa, a ich zadania obejmowały dostarczanie środków potrzebnych do dezynfekcji miejsc publicznych.

Sekretarz obrony Mark T. Esper powiedział, że prezydent Trump uruchomił gwardię w Kalifornii, Nowym Jorku i stanie Waszyngton w procedurze „Tytuł 32”, kiedy to gubernatorzy kontrolują siły, ale rząd federalny za nie płaci.

Esper zapewnił, że „nie jest to krok w kierunku stanu wojennego, jak to niektórzy błędnie interpretują”.

Gwardia ma uprawnienia do uczestniczenia w operacjach  takich jak kontrola tłumu, ale zwykle robi to pod nadzorem lokalnej policji. Może również podejmować inne misje na żądanie lokalnych władz, w tym zaopatrywanie półek w sklepach spożywczych, jeśli łańcuch dostaw żywności zawiedzie.