Dwugłos na temat koronawirusa:

Oto kilka myśli, pytań i konkluzji na niedzielne dzień dobry w ramach akcji „odczarowywania” rzeczywistości i rozlicznych manipulacji, którymi jesteśmy obecnie karmieni przez „inżynierów NWO” wspomaganych, jak świat długi i szeroki, przez niezliczone zastępy rządowych i medialnych aparatczyków i mniej lub bardziej świadomych rzeczy wyznawców i pomagierów „globalnego resetu”…

Tylko prawda jest ciekawa!

1) Liczba ludzi żyjących obecnie na świecie: 7 miliardów 600 milionów.

2) Co roku umiera na świecie 60 milionów ludzi.

3) W ciągu ostatnich 3 miesięcy zmarło na świecie, z przyczyn nie związanych z koronawirusem, ponad 15 milionów ludzi.

4) W ostatnich latach umiera na świecie około 150 tysięcy osób dziennie.

5) Dotychczasowe ofiary koronawirusa? Oficjalne dane za kilka ostatnich miesięcy: 62 tysiące osób.

6) Każda osoba, która do tej pory zmarła na koronawirusa odpowiada +/- 122 tysiącom osób żyjących. W tym samym czasie na jedna osobę zmarła na świecie z przyczyn naturalnych, z powodu innych chorób, lub z powodu nieszczęśliwych wypadków przypada 127 osób żywych!!!! W ciągu ostatnich 6 miesięcy tylko 1 osoba na niecałe 500 osób zmarłych na świecie zmarła z powodu koronawirusa.

Wnioski?

Koronawirus, jakkolwiek by on był groźny dla pewnych grup wiekowych, jest w sensie statystycznym, zjawiskiem raczej medialnym, niż rzeczywistym. Jest niewątpliwie rodzajem wygodnego pretekstu i zasłoną dymną dla zachodzącego właśnie w tle gruntownego ekonomiczno – finansowo – społeczno – politycznego przemeblowania świata („global reset”).

7) Każda przedwczesna śmierć jednostki jest tragedią, pojawia się jednak usprawiedliwione pytanie, czy aby niebawem nie zaczniemy masowo umierać w wyniku, nie „pandemii”, ale raczej znacznie bardziej poważnej rzeczy jaką może być załamanie światowej produkcji i dystrybucji żywności?

8) Długotrwałe trzymanie nas pod kluczem w domach może prowadzić do ogólnoświatowego „kataklizmu” ekonomicznego. Czy nie jest on potencjalnie znacznie bardziej poważnym zagrożeniem dla ludzkości niż medialnie pompowana wizja rzekomej pandemii?

9) Ostateczna konkluzja natury eschatologicznej? MEMENTO MORI! Życie doczesne zawsze kończy się śmiercią.

Pozdrawiam. Życzę wszystkim zdrowia i klarowności umysłu.

Edward Wojciech Jeśman

Na powyższy wpis odpowiada Roman Tarnawski:

Panie Wojciechu, wiele z tego o czym Pan Pisze zgadza się statystycznie, ale nie wszystko.

Na dane statystyczne, które Pan przytacza nakłada się jeszcze coś, czego nie było do tej pory. Mamy do czynienia z czymś nowym, nie wiemy, czy wyleczeni z covid-19 są odporni na tego wirusa czy nie.

Nie ma na niego żadnej szczepionki, ani lekarstwa, umierają nie tylko ludzie starsi, lub chorzy na jakieś inne choroby. Umierają także ludzie młodzi i zdrowi, bez żadnych dolegliwości.

Lekarze i pielęgniarki boją się iść do pracy, a po pracy wracać do domu, aby nie zarazić swoich dzieci i bliskich. We Włoszech zmarło już ponad 60-ciu lekarzy, takiego “żniwa” śmierć nie zbierała przy innych chorobach.

Prawie we wszystkich krajach zabroniono zgromadzeń. W Madrycie odbyła się nie dawno wielka manifestacja (100 tys.) feministek i co się stało, już po kilku dniach ilość zachorowań i pogrzebów wzrosła w tym mieście, że na wykresie wygląda to jak smuga po startującej do góry rakiety. Być może ci od nowego porządku świata, którzy stworzyli tego wirusa będą starali się wykorzystać obecną sytuację do swoich celów, ale jak widać, nie wszystko poszło po ich myśli.

W tej chwili nikt nie ma nad nim kontroli i jedyne co wiemy to jest to, że nikt nie jest w stanie z nim sobie poradzić i to, że skończy się to katastrofą ekonomiczną.

Jeżeli teraz ludzie wrócą do pracy, to ilość zachorowań wzrośnie jeszcze bardziej i w końcu ekonomia i tak padnie, no bo kto będzie pracować, jeżeli wszyscy będą chorzy.

Premier W. Brytanii już leży w szpitalu podłączony do respiratora. Wiemy już, że wirus ten atakuje nie tylko płuca, ale także inne organy, szczególnie te zbudowane z miękkiej tkanki, jak np. układ nerwowy.

Podobno nie umierają ci, którzy piją wodę tonic, która zawiera chininę, nie wiem czy każda zawiera chininę, to należy sprawdzić, ja piję Canada Dry.

Pozdrawiam

Od redakcji: Pożyjemy zobaczymy…

•••

        Ja myślę, że wszyscy ci kanadyjscy “politycy “są w ‘ciemię ‘bici.

Ford zabrania jechać do domków na północ, a to dlaczego? Lepiej żeby ludzie wyjechali z zatłoczonych, trujących miast i odizolowali się na łonie  natury i tam przeczekali.  Testy są niewiarygodne, bo powinny być robione z wykrztusiny płuc, a nie z nosa.

W niektórych przypadkach testów wcale nie robią  tylko diagnozują na podstawie symptomów, które też są niewiarygodne bo, jak wiadomo nawet branie codziennie morfiny i benzodiazepin.  powoduje depresję układu oddechowego, a nawet  zapalenie płuc. Wirusa jeszcze nigdy nie wyizolowali z tkanki pacjenta to co grają w ciuciubabkę.

Kanadyjscy lekarze też mają małą więdzę, bo kontrolowani są przez izbę lekarska CPSO i nie mogą się zanadto wychylać. Nie jestem lekarzem, ale mam większą wiedzę, niż niejeden z nich, bo myślę logicznie i ‘outside the box’. Brałam udział w różnych medical rounds, na których byli lekarze z wielu krajów. Na moje pytania nigdy nie umieli odpowiedzieć wyczerpująco i widziałam w ich oczach zakłopotanie. Ja takim lekarzom nie wierzę. Prawdziwy lekarz to ten, co zapobiegnie chorobie i wyleczy jak trzeba,  a nie ten co leczy tylko symptomy przepisując ‘tonę tabletek’, bo tak mu kompania farmaceutyczna podpowiedziała. Dzisiejszy  lekarz nawet nie umie rozmawiać z pacjentem, a co dopiero leczyć?  Zgroza

Wiesława Derlatka

Hamilton

•••

Komentarz do wywiadu z Witoldem Gadowskim

Pan Gadowski uprawia spychologię antypolonijną i zwalnia z obowiązku obrony państwa  legalne władze w Polsce.

Nie rozumiem dlaczego Polonia ma mieć obowiązki, których nie chcą mieć lemingi i tzw. elity w Polsce.  Polonia od zawsze była patriotyczna do czasów solidarnościowych i pookrągłostołowych, kiedy to Kiszczak wysłał 300 tysięcy swoich agentów za granicę.

Jest to liczba nieprawdopodobnie wysoka i wydaje się mocno zawyżona, a jednak…

Kiedy popatrzy się, jakie akcje antypolonijne ze strony ambasad i konsulatów wciąż mają miejsce, kiedy przyjeżdżają dziennikarze z tekstami o obowiązkach wygnańców a o prawach ani dudu, kiedy pozwala się na zaniechania rządu, jak w sprawie 447 czy niepojęta walka o przetrwanie pomnika katyńskiego w New Jersey (Gołębiewski), gdzie zdesperowana grupa patriotów pokazała swoją silę wbrew Dudzie i reszcie władz, jak walczy się o prawdę – to słowa pana Gadowskiego przyjmuję jako zbyt niezrozumiałe.

Pieniądze?  Tak – trzeba sobie zarobić, żeby nimi dysponować.  Każdy musi zarobić, by móc je wydawać.  Lekko nimi dysponować z czyjejś kieszeni.

Wiedząc, że Polonia nie jest już wyłącznie patriotyczna jak ta Stara wymierająca niestety Polonia, wiedząc o niezatartych śladach ubecko-kiszczakowskich, o naturalnym wymieraniu polskości, o nowych pokoleniach już nie znających słowa Katyń, UB, Solidarność i “ogniem i mieczem” nie mówiąc o języku polskim – nie należy mieć złudzeń i swoimi obowiązkami należy się dzielić nad Wisłą.

Koniec kropka.  A dziennikarze niech egzekwują swoje prawa misji informacyjnej, szerzenia prawdy, walki o prawa obywatelskie i inne niemałe atrybuty czwartej władzy i niech nie kucają przed mafią i złoczynieniem.  Pan Kumor jest gwiazdą kanadyjskiego polskiego dziennikarstwa i czapki z głów bo zbiera cięgi również wyręczając polskich kolegów czy dyplomatów mających wiele za uszami.

Pan Gadowski jakoś coraz miększy i chwiejniejszy, aż dołączy oficjalnie do sakiewiczowsko-tevałpisowskich mediów Bardzo Wolnego Słowa – w tempie żółwiowym postępującym z prawdą i mafijnymi zagraniami polskich (nie polonijnych!) łajdackich polityków.

Zdrowia obu panom życzę, panu Michalkiewiczowi też.  Wiem, że nie jest lekko, łatwo i przyjemnie, a do działań trudnych, samobójczych i zatruwających życie potrzeba desperatów i “psychicznie niemożliwych” ale… Pokrytykować też trzeba, bo dobrze mieć twardy kręgosłup, a nie żądać prawidłowej postawy od tych co za oceanami i co mają “takie coś” co przyciąga i jest jak manna – legenda dla tych bezsilnych nad Wisłą; jak manna, której nie chcą zdobyć, wywalczyć, wypracować i mieć ku chwale swojej i własnej Ojczyzny.

Przypominam, że toczy się walka o polskie zasoby!  Jakoś dziennikarze polscy wespół z rządzącymi nabierają wody w usta i torpedują działania społeczne zamilczaniem i brakiem współpracy.  Kolejny przekręt i co??? Niech ktoś da, niech walczy, niech pokaże!

Tak, trzeba niejednego proboszcza jak tego z Białki Tatrzańskiej.  Trzeba “proboszczy” ze wszystkich czterech władz, panie Gadowski.  Nikt nam nic nie da, bo nie musi.  Musimy sami walczyć o swoje u siebie – w Polsce.

Anna Kozlowska

•••

        Kardynał Vincent Nichols, Arcybiskup Westminster, którego kościołem tytularnym w Rzymie jest sanktuarium MBNP otrzymał i przekazał dalej wzruszającą modlitwę Margaret Kossowska:

Aniele Stróżu, pójdź za mnie do kościoła, uklęknij za mnie na Mszy św.

Podczas Ofiarowania, zabierz mnie do Pana Boga i podaruj mu moją służbę – to, czym jestem i to, co mam, ofiaruj jako moje dary.

Podczas Konsekracji, swoją mocą serafina, adoruj mego Zbawcę prawdziwie obecnego, wznosząc modlitwy za tych, którzy mnie kochają i tych, którzy mnie urazili, i za zmarłych, aby Krew Chrystusa obmyła ich wszystkich.

Podczas Komunii Świętej, przynieś mi Ciało i Krew Chrystusa, jednocząc Go ze mną w duchu, by moje serce stało się Jego mieszkaniem. Nieś do Niego błagania, by poprzez Jego Ofiarę, wszyscy ludzie na ziemi zostali wybawieni. Gdy Msza św. dobiegnie końca, zanieś Błogosławieństwo Pana do mojego domu i do domu każdego bliźniego. Amen.

Dodał: „Wciąż otaczają nas aniołowie i święci, którzy wielbią Pana, chronią i wspomagają ludzi. A więc może warto uczynić ich naszymi przyjaciółmi i sprzymierzeńcami, gdy docieramy do kresu naszych możliwości i nie możemy już nic więcej uczynić?”