Pra­wa pra­cow­ni­ków i obo­wiąz­ki pra­co­daw­ców sta­ją się tema­tem na cza­sie, gdy mówi­my o otwie­ra­niu kolej­nych sek­to­rów gospo­dar­ki. Adam Sava­glio z Scar­fo­ne Haw­kins LLP i Lior Sam­fi­ru z Sam­fi­ru Tumar­kin LLP, praw­ni­cy spe­cja­li­zu­ją­cy się w pra­wie pra­cy, sta­ra­ją się roz­wiać kil­ka pod­sta­wo­wych wątpliwości.

Po pierw­sze, czy pra­cow­ni­cy muszą wra­cać do pra­cy, jeśli zosta­ną o to popro­sze­ni, czy też mogą w dal­szym cią­gu pra­co­wać zdal­nie z domu? Więk­szość pra­cow­ni­ków musi wró­cić, zakła­da­jąc że pra­co­dwa­ca speł­nia wszyst­kie wymo­gi bez­pie­czeń­stwa nało­żo­ne przez rząd. Są jed­nak pew­ne wyjąt­ki. To pra­cow­ni­cy mają­cy pod opie­ką dzie­ci, któ­rym nie mogą zapew­nić opie­ki w inny spo­sób. Takie oso­by nie muszą wra­cać do pra­cy, mogą dalej pobie­rać rzą­do­we zasił­ki i nie oba­wiać się utra­ty pracy.

Pra­cow­ni­cy nie mają też obo­wiąz­ku zga­dzać się na pra­cę na zmniej­szo­nym eta­cie lub za niż­szym wyna­gro­dze­niem. Takie zmia­ny powin­ny być wpro­wa­dza­ne za poro­zu­mie­niem stron. To tak napraw­dę zmia­na umo­wy o pracę.

reklama

Kolej­ne wąt­pli­wo­ści mogą wią­zać się z dotar­ciem do pra­cy. Jest to legal­ny obo­wią­zek pra­cow­ni­ka, ale wypeł­nie­nie go może być trud­ne, jeśli pra­cow­nik nie ma samo­cho­du, a oba­wia się o swo­je bez­pie­czeń­stwo w środ­kach komu­ni­ka­cji publicz­nej. W takich wypad­kach w inte­re­sie pra­co­daw­cy jest zacho­wa­nie pew­nej ela­stycz­no­ści, mówi Sava­glio. W obec­nych cza­sach współ­pra­ca mie­dzy pra­co­daw­cą a pra­cow­ni­kiem powin­na być obo­wiąz­kiem, dodaje.

Cze­go pra­cow­ni­cy mogą ocze­ki­wać od swo­ich pra­co­daw­ców, gdy przyj­dzie czas powro­tu do pra­cy? Przede wszyst­kim pra­co­daw­ca musi prze­strze­gać wyma­gań rzą­do­wych i wyma­gań orga­nów służ­by zdro­wia, któ­re mogą być róż­ne dla róż­nych branż. Na przy­kład obec­nie w Mani­to­bie skle­py mogą być otwar­te, ale pod warun­kiem, że prze­by­wa w nich o poło­wę mniej osób niż zwy­kle, podob­nie ogród­ki w restau­ra­cjach. W Onta­rio skle­py z wej­ściem od uli­cy będą mogły pro­wa­dzić sprze­daż, ale pod warun­kiem odbio­ru towa­ru na zewnątrz pod drzwiami.

Co może zro­bić pra­cow­nik, któ­re­mu wyda­je się, że jego pra­co­daw­ca nie przy­kła­da się do ochro­ny zatrud­nia­nych osób przez zaka­że­niem? Może peł­no­praw­nie odmó­wić wyko­ny­wa­nia obo­wiaz­ków, a jeśli to zro­bi, fir­ma jest zobo­wią­za­na do wezwa­nia inspek­to­ra z mini­ster­stwa pra­cy. Ten oce­ni, czy pra­ca rze­czy­wi­ście jest niebezpieczna.

Czy pra­cow­nik musi powie­dzieć pra­co­daw­cy, że cho­ro­wał na COVID-19? Nie musi, jeśli wyzdro­wiał przed powro­tem do pra­cy. Jeśli jed­nak oso­ba w ostat­nim cza­sie mogła być nara­żo­na na stycz­ność z koro­na­wi­ru­sem, ma obo­wią­zek poin­for­mo­wa­nia o tym pra­co­daw­cy. Cho­dzi o to, żeby świa­do­mie nie nara­żać innych na moż­li­wość zaka­że­nia. Oso­ba, któ­ra świa­do­mie nara­ża współ­pra­cow­ni­ków, może być pocią­gnię­ta do odpowiedzialności.