Jedną z podstawowych zasad wolności obywatelskich jest zasada nietykalności cielesnej; nikt bez naszej zgody, nie ma prawa nic nam uczynić z naszym organizmem; w wersji hardcorowej dotyczy to również zakazu stosowania pewnych procedur medycznych, jak przetaczania krwi.

To samo dotyczy szczepień ochronnych. Szczepionki to bardzo ciekawa dziedzina wiedzy, każdy z nas powinien w miarę własnych możliwości rozeznać ten temat, poczytać jak się je produkuje, czym jedne różnią się od drugich, które są bardziej, a które mniej szkodliwe. Idea jest tutaj taka, że są pewne choroby, które nasz organizm zwalcza i przez to nabywa odporności na przyszłe zarażenia. Nabycie tej odporności można uzyskać niejako na skróty poprzez szczepionkę, która zaznajamia nasz system odpornościowy  z wirusem czy bakterią nie wywołując objawów, albo też wywołując je w wersji bardzo lekkiej.

Szczepionki pozwoliły w znacznym stopniu zmniejszyć śmiertelność noworodków i praktycznie wyeliminowały niektóre choroby.

Pamiętam jeszcze kolegów w klasie, którzy byli powykrzywiani po Heine Medina, dzisiaj tego rodzaju przypadki należą do rzadkości, bo na polio mamy szczepionkę.

Ale szczepionki mamy tylko na niektóre choroby, z innymi nie jesteśmy w stanie  uporać się w taki sposób –  przykład,  grypa – grypowy koronawirus bardzo szybko mutuje i jest bardzo powszechny w populacji, a więc coroczne szczepienie jest pościgiem za znikającym punktem. Gonimy  króliczka, którego nigdy nie złapiemy, ale przy okazji zarabiają wielkie korporacje farmaceutyczne.

Obecnie mówi się coraz częściej o obowiązku szczepień przeciwko nowemu koronawirusowi. Oczywiście, gdy szczepionka będzie „bezpieczna i skuteczna”. Kto jednak będzie o tym decydował że jest „bezpieczna i skuteczna”?

Wiemy już teraz, że koronawirus, który wywołuje COVID-19 bardzo szybko mutuje, już jest ileś jego wersji, i znów szczepionka być może będzie dobra na rok, być może na pół roku

Jaki sens ma więc szczepienie nas wszystkich? Tym bardziej, że mamy do czynienia z wirusem, który wcale nie powoduje większej śmiertelności niż zwykła grypa – co wynika z badań, które pokazują jak bardzo jest już rozpowszechniony i ile ludzi rzeczywiście poważnie przechodzi tę chorobę.

Dlaczego więc akurat w przypadku koronawirusa Covid-19 mamy obowiązkowo się szczepić?! Przy grypie nie ma takiego wymogu.

Zresztą pamiętam, jak przeciwko szczepieniom byli sami pracownicy służby zdrowia, których władze usiłowały przymusić do szczepienia antygrypowego.

I proszę mi wytłumaczyć dlaczego to ma takie znaczenie, żebyśmy się wszyscy zaszczepili? Rozumiem że w przypadku ospy mogło to prowadzić do całkowitego wyeliminowania tej  choroby. Czy zaszczepienie nas wszystkich przeciwko grypie wyeliminuje grypę? No właśnie!

A przecież ludzie zaszczepieni mają być odporni; czyli zaszczepieni nie powinni się obawiać niezaszczepionych; jaka jest więc logika w tym, żeby osób nieszczepionych nie wpuszczać do samolotu, czy nękać w inny sposób? Czy tylko chodzi o względy medyczne?

Żyjemy w czasach rewolucji. Nie do końca zdajemy sobie sprawę z głębokości zmian, ale świat w swych zasadniczych założeniach organizacji życia społecznego niebawem będzie inny.

Dlatego tak ważne jest żebyśmy chronili swej nietykalności cielesnej; nasze ciało to ostatni bastion wolności osobistej; ktokolwiek będzie nam w to ciało coś wkładał, wszczepiał, ingerował, będzie chciał nam zaszkodzić.  Wolność dana jest człowiekowi od Boga; jest rzeczą najważniejszą w naszym życiu.  Nie popadajmy łatwo w histerię, nie przerażajmy się, ale używajmy roztropnie rozumu. Rozeznajmy w miarę naszych możliwości te sprawy; również zaglądając do literatury naukowej, w miarę naszych możliwości wyróbmy sobie zdanie na temat tych zagadnień. I nie bójmy się pytać i stawiać opór.

Szczepionki pozwoliły przedłużyć życie; pozwoliły odepchnąć wiele groźnych chorób, tak by nam nie przeszkadzały. Jednak podobnie, jak sprzedaż lekarstw, sprzedaż szczepionek to jeden z najbardziej dochodowych biznesów, nie pozwólmy, by ktoś traktował nas jak idiotów, którym można opchnąć każdą „maść na szczury”. Zwracajmy uwagę na to co, rzekomo dla naszego dobra, ktoś chce nam wstrzyknąć.

 Andrzej Kumor