Każ­dy Polak sły­szał o szar­ży z okre­su Napo­le­oń­skie­go pod Somo­sier­rą, nato­miast o szar­ży pod Rokit­ną  wie­dzą nie­licz­ni.  Uła­ni  2 szwa­dro­nu II. Bry­ga­dy Legio­nów Pol­skich, szar­żu­ją­cy w połu­dnie 13 czerw­ca 1915 r. na rosyj­skie pozy­cje pod Rokit­ną, na gra­ni­cy Austro-Węgier i Rosji, jesz­cze nie wie­dzie­li, że wła­śnie prze­cho­dzą do legen­dy pol­skiej kawa­le­rii.  Dowo­dził nimi poto­mek szwo­le­że­ra spod Somosierry!

Ułan Sta­ni­sław Rostwo­row­ski, któ­ry prze­żył szar­żę, wspo­mi­nał: Roz­wia­ły się sza­re ułan­ki od pędu, zaci­snę­ły sil­niej dło­nie na gar­dach pała­szy, zabły­snę­ły oczy rado­ścią.  Więc w koń­cu upra­gnio­na chwi­la nade­szła!  (…) Co nam kule, co strza­ły – my jedziem, pol­ska kawaleria!.

Rosja­nie na atak  osłu­pie­li – jaką Pola­cy poka­za­li furię i pogar­dę dla śmier­ci.  Ale to śmierć zebra­ła żni­wo, ponie­waż Rosja­nie dys­po­no­wa­li więk­szą siłą ognia i lep­szym poło­że­niem w tere­nie. W cią­gu kil­ku minut z 63 uła­nów 2 szwa­dro­nu aż 16 pole­gło, a 21 było cięż­ko ran­nych.  Ofi­ce­ro­wie wyka­za­li peł­ne poświę­ce­nie.  Z sze­ściu ofi­ce­rów dowo­dzą­cych 2 szwa­dro­nem prze­żył tyl­ko cięż­ko ran­ny ppor.  Marian Fąfa­ra.  Pole­gli: dowód­ca rtm.  Zbi­gniew Dunin-Wąso­wicz, ppor.  Jerzy Topór-Kisiel­nic­ki, ppor. Roman Wło­dek, wachm. Tade­usz Adam­ski, wachm. Wła­dy­sław Nowakowski.

Reklama

Pozy­cje rosyj­skie zosta­ły jed­nak prze­ła­ma­ne, co mia­ła wiel­kie zna­cze­nie pro­pa­gan­do­we dla spra­wy pol­skiej i jej nagło­śnie­nia w tym czasie.

15 czerw­ca 1915 roku w Rarań­czy na miej­sco­wym cmen­ta­rzu odbył się pogrzeb 15 pole­głych w szar­ży uła­nów. Na trum­nie Zbi­gnie­wa Dunin-Wąso­wi­cza przy­kry­tej czer­wo­nym suk­nem z wyszy­tym na nim orłem pol­skim poło­żo­no ułań­skie cza­ko i zła­ma­ną sza­blę. Trum­ny zło­żo­no w wspól­nej mogi­le.  W okre­sie powo­jen­nym mogi­ły uła­nów 2 szwa­dro­nu zna­la­zły się poza gra­ni­ca­mi kra­ju w Rumu­nii. Po nawią­za­niu kon­tak­tów pomię­dzy 2 Puł­kiem Uła­nów a 11 Puł­kiem Huza­rów Rosio­ri od 1918 roku to oni opie­ko­wa­li się gro­ba­mi pol­skich legio­ni­stów w Rarańczy.

Na mocy poro­zu­mie­nia mię­dzy Rze­czą­po­spo­li­tą a Rumu­nią w lutym 1923 roku prze­pro­wa­dzo­no eks­hu­ma­cję zwłok, któ­re prze­wie­zio­no do kra­ju. 25 lute­go 1923 roku odbył się w Kra­ko­wie uro­czy­sty pogrzeb pole­głych w szar­ży uła­nów. Brał w nim mię­dzy inny­mi udział Mar­sza­łek Józef Pił­sud­ski oraz biskup kra­kow­ski Adam Ste­fan Sapie­ha. Mar­sza­łek J. Pił­sud­ski ude­ko­ro­wał trum­ny orde­ra­mi Vir­tu­ti Mili­ta­ri V kla­sy. Po uro­czy­sto­ściach na Ryn­ku kon­dukt żałob­ny udał się na Cmen­tarz Rakowicki.

Na mau­zo­leum umiesz­czo­no napis:

Prze­chod­niu, powiedz Ojczyźnie,

iż wier­ni jej pra­wom, tu spoczywamy….

Szar­ża pod Rokit­ną sta­ła się kan­wą dla jed­nej z pio­se­nek legio­no­wych tzw. „Pie­śni Szwa­dro­nu Wąso­wi­cza”.  Legio­ni­ści źle się koja­rzy­li sowiec­kim komu­ni­stom, więc ska­za­li Rokit­nę na zapo­mnie­nie.  Wyma­za­li ją nawet z pie­śni „Czer­wo­ne maki na Mon­te Cas­si­no!”.  (I poszli (…) jak ci z Somo­sier­ry sza­leń­cy, jak ci spod Rokit­ny sprzed lat…).

Dzień 13 czerw­ca – rocz­ni­ca szar­ży pod Rokit­ną – był przed woj­na świę­tem 2 Puł­ku Szwo­le­że­rów Rokit­niań­skich.  Wal­ki pod Rokit­ną zosta­ły upa­mięt­nio­ne na Gro­bie Nie­zna­ne­go Żoł­nie­rza w War­sza­wie, napi­sem na jed­nej z tablic, w okre­sie II RP i po 1990r. „ROKITNA 13.VI.1915”.

Niech pamięć o rot­mi­strzu Duni­nie-Wąso­wi­czu i kil­ku­set szwo­le­że­rach 2 Puł­ku pole­głych za ojczy­znę na polach trzech wojen – trwa wiecznie.

•••

8.VI.1997 ŚW. JADWIGO, MÓDL SIĘ ZA NAMI

Jadwi­ga Ande­ga­weń­ska była naj­młod­szą cór­ką (pra­wnucz­ką kró­la Wła­dy­sła­wa Łokiet­ka) kró­la Węgier i Pol­ski Ludwi­ka I Wiel­kie­go i Elż­bie­ty Bośniac­kiej. Uro­dzi­ła się 1374 r. w Budzie, dokład­na data nie jest znana.

Po per­trak­ta­cjach z Elż­bie­tą Bośniacz­ką, Jadwi­ga przy­by­wa do Pol­ski i zosta­ła uko­ro­no­wa­na w kate­drze wawel­skiej przez arcy­bi­sku­pa gnieź­nień­skie­go Bodzan­tę, 15 lub 16 X 1384 r. na kró­la Pol­ski. Za radą panów pol­skich i na ich proś­bę, Jadwi­ga zerwa­ła zarę­czy­ny z Wil­hel­mem i zgo­dzi­ła się wyjść za mąż za star­sze­go od sie­bie o 20 lat wiel­kie­go księ­cia Litwy Wła­dy­sła­wa Jagieł­łę. Moż­na powie­dzieć, że zło­ży­ła swo­je życie w ofie­rze dla Boga i Pol­ski. Jagieł­ło przy­jął chrzest w kate­drze wawel­skiej 15 II 1386 r., a trzy dni póź­niej miał miej­sce ślub Jadwi­gi z nowym kró­lem Pol­ski. Koro­na­cja Wła­dy­sła­wa Jagieł­ły odby­ła się 4 III 1386 r. w kate­drze wawel­skiej. Jagieł­ło posta­no­wił, że Litwi­ni przyj­mą wia­rę kato­lic­ką. Przy­ję­cie wia­ry kato­lic­kiej osła­bi­ło atut Krzy­ża­ków o nawra­ca­niu pogan na wia­rę chrześcijańską.

W lutym 1387 r. roz­po­czę­ła się chry­stia­ni­za­cja Litwy od miesz­kań­ców sto­li­cy — Wil­na. Na jej proś­bę i kró­la Wła­dy­sła­wa papież Urban VI ery­go­wał 12 III 1388 r. die­ce­zję wileń­ską, kościół kate­dral­ny i na pierw­sze­go bisku­pa die­ce­zji wyzna­czył sufra­ga­na gnieź­nień­skie­go Andrze­ja Jastrzębca.

Św. Jadwi­ga ochrzci­ła Litwę i zwią­za­ła ją z Koro­ną wię­za­mi krwi, two­rząc fun­da­men­ty przy­szłej Rze­czy­po­spo­li­tej Oboj­ga Naro­dów.  Nego­cjo­wa­ła sku­tecz­nie z Krzy­ża­ka­mi, przy­ję­ła hołd len­ny hospo­da­ra moł­daw­skie­go, sta­nę­ła na cze­le wypra­wy na Ruś Czer­wo­ną.  Mia­ła wiel­kie zasłu­gi dla kul­tu­ry pol­skiej.  Odno­wi­ła Aka­de­mię Kra­kow­ską, stwo­rzy­ła na swym dwo­rze ośro­dek nauki i kul­tu­ry.  Dba­ła o kościo­ły i klasz­to­ry, zle­ci­ła pierw­sze tłu­ma­cze­nie na język pol­ski psał­te­rza.  „Psał­terz flo­riań­ski” to dziś cen­ny zaby­tek języ­ka pol­skie­go (Psał­terz kró­lo­wej Jadwi­gi).  Choć umie­ra­ła tak mło­do, dała się poznać swym pod­da­nym jako wład­czy­ni bar­dzo głę­bo­kiej wia­ry i tro­ski o lud powierzony.

Rzad­ko się zda­rza, by za jed­ne­go pon­ty­fi­ka­tu beaty­fi­ko­wa­no i kano­ni­zo­wa­no tę samą postać. Ojciec Świę­ty Jan Paweł II w cza­sie swe­go pon­ty­fi­ka­tu beaty­fi­ko­wał i kano­ni­zo­wał w Kra­ko­wie Jadwi­gę Ande­ga­weń­ską , kró­lo­wą Pol­ski i Węgier, patron­ką Pol­ski. Widocz­na była więź ducho­wa mię­dzy Ojcem Świę­tym Janem Paw­łem II a pol­ską kró­lo­wą z Węgier.  Była też nie­zwy­kła zbież­ność dat. Jadwi­gę koro­no­wa­no na kró­lo­wą Pol­ski 16 paź­dzier­ni­ka 1384 r. Kar­dy­nał Karol Woj­ty­ła został bisku­pem Rzy­mu 16 paź­dzier­ni­ka 1978 r.!  Mówił o niej w dniu kano­ni­za­cji: Umi­ło­wa­na przez naród cały, ty, któ­ra sto­isz u począt­ku cza­sów jagiel­loń­skich, zało­ży­ciel­ką  dyna­stii, fun­da­tor­ką uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go w pra­sta­rym Kra­ko­wie, dłu­go cze­ka­łaś na ten dzień, w któ­rym Kościół ogło­si, że jesteś świę­tą patron­ką Pol­ski ….  Gau­de, Mater Polonia!

Jak­że by się rado­wał Pry­mas Tysiąc­le­cia Ste­fan Wyszyń­ski gdy­by dane mu było uczest­ni­czyć w tym wiel­kim dniu! Papież Jan Paweł II bar­dzo dobrze znał histo­rię Pol­ski, rozu­miał że żyje­my już w cza­sach wiel­kie­go zde­rze­nia cywi­li­za­cji życia i cywi­li­za­cji śmier­ci, widział też w kano­ni­za­cji kró­lo­wej Jadwi­gi dopeł­nie­niem mil­len­nium chrztu Polski.

Świę­ta Jadwi­ga w kalen­da­rzu litur­gicz­nym ma dwa wspo­mnie­nia 8 czerw­ca i 17 lipca.

Świę­ta Jadwi­go Kró­lo­wo i Patron­ko Pol­ski, módl się za nami!

                          Sto­wa­rzy­sze­nie Józe­fa Piłsudskiego

„Orzeł Strze­lec­ki” w Kana­dzie  Komen­dant Grze­gorz Waśniewski