Pandemia powoduje, że mieszkańcy Toronto przez minione trzy miesiące mają przynajmniej jedną korzyść  – malejący czynsz.

Dotyczy to oczywiście tylko tych, którzy szukają nowego miejsca, ponieważ jest mało prawdopodobne, że wynajmujący obniży czynsz, który już jest płacony.

Raport  Padmapper z czerwca 2020 r. podaje, że za przeciętne mieszkanie z jedną sypialnią w Toronto trzeba zapłacić zaledwie 2180 dol. miesięcznie.

„Zaledwie” w tym zdaniu może wydawać się szalone dla tych, którzy nie znają poziomu czynszów w Toronto, ale 2180 dol. to  znacznie mniej niż kwota 2 500 dol.  w październiku 2019 r.

Analitycy wiążą gwałtowny spadek czynszów ze zmniejszonym popytem (ludzie mniej się przemieszczają podczas pandemii) i zwiększoną podażą (Airbnb uderzył w rynek wynajmu długoterminowego dzięki zakazowi na szczeblu prowincji ).

To, co zaczęło się jako niewielki spadek w marcu , okazało się ciągłą tendencją, której końca jeszcze nie widać.

Podobne trendy można zaobserwować w całej Kanadzie.