Witry­na pro­fe­so­ra Uni­wer­sy­te­tu w Otta­wie jest spraw­dza­na pod kątem sze­rze­nia dez­in­for­ma­cji Krem­la — czy­ta­my w obszer­nym mate­ria­le CBC

Michel Chos­su­do­vsky jest eme­ry­to­wa­nym pro­fe­so­rem Uni­wer­sy­te­tu w Otta­wie, któ­re­go stro­nę inter­ne­to­wą obser­wu­je na Face­bo­oku ponad 275 000 osób.

W związ­ku z wybo­ra­mi w USA  stro­na ta “zosta­ła ponow­nie zba­da­na jako źró­dło dezinformacji”.

Plat­for­ma Glo­bal Rese­arch zare­je­stro­wa­na jest w Kana­dzie i ofe­ru­je “sta­le powięk­sza­ją­cy się zbiór teo­rii spi­sko­wych”, takich jak to, że ata­ki z 11 wrze­śnia i pan­de­mia COVID-19 zosta­ły zapla­no­wa­ne w celu kon­tro­lo­wa­nia popu­la­cji.

Na stro­nie “znaj­du­ją się rów­nież arty­ku­ły, któ­re eks­per­ci przy­pi­sa­li rosyj­skiej agen­cji szpiegowskiej”.

Według Depar­ta­men­tu Sta­nu, z ponad 275 000 obser­wu­ją­cych na Face­bo­oku i z czy­tel­nic­twem prze­kra­cza­ją­cym 350 000 na arty­kuł, stro­na ma naj­więk­szy zasięg wśród witryn dez­in­for­ma­cyj­nych „powie­la­ją­cych linię Kremla”.

„Jest to część więk­szej ope­ra­cji mają­cej na celu sia­nie cha­osu i pod­wa­ża­nia zaufa­nia w zachod­nich demo­kra­cjach” — uwa­ża James Andrew Lewis, star­szy ana­li­tyk w  Cen­ter for Stra­te­gic and Inter­na­tio­nal Stu­dies w Waszyngtonie.

Michel Chos­su­do­vsky, eme­ry­to­wa­ny pro­fe­sor eko­no­mii Uni­wer­sy­te­tu w Otta­wie, któ­ry pro­wa­dzi tę witry­nę, powie­dział CBC News za pośred­nic­twem praw­ni­ka, że ​​jego plat­for­ma nie jest stro­ną dez­in­for­ma­cyj­ną powie­la­ją­cą wer­sję rosyj­ską wyda­rzeń i prze­strzegł, aby nie roz­po­czy­nać „polo­wa­nia na czarownice”.

Jak pisze CBC, eks­per­ci twier­dzą, że kana­dyj­ska stro­na inter­ne­to­wa wpi­su­je się w sze­ro­ką sieć wyko­rzy­sty­wa­ną przez Rosję do osią­gnię­cia jej celów, ale  “nie wia­do­mo, czy ist­nie­je jaka­kol­wiek koor­dy­na­cja z Moskwą”.

Od 2001 r. Glo­bal Rese­arch dzia­ła jako inter­ne­to­wy kom­po­nent Cen­trum Badań nad Glo­ba­li­za­cją, oddol­nej „nie­za­leż­nej orga­ni­za­cji badaw­czo-medial­nej” pro­wa­dzo­nej przez pro­fe­so­ra Chossudovsky’ego.

Chos­su­do­vsky, czę­sty gość rosyj­skiej pań­stwo­wej sta­cji tele­wi­zyj­nej RT, jest redak­to­rem ser­wi­su i jed­nym z jego głów­nych współpracowników.

Regu­lar­nie kwe­stio­no­wał zagro­że­nie COVID-19, nazy­wa­jąc je ostat­nio „pan­de­mią sztucz­nie wyprodukowaną”.

“Bada­cze dez­in­for­ma­cji” wcze­śniej wska­za­li na Rosję i Chi­ny jako kra­je napę­dza­ją­ce teo­rie spi­sko­we doty­czą­ce koro­na­wi­ru­sa. Jeden z arty­ku­łów Glo­bal Rese­arch, “zawie­ra­ją­cy bez­pod­staw­ne twier­dze­nie”, że wirus pocho­dził ze źró­dła ame­ry­kań­skie­go, został opu­bli­ko­wa­ny na Twit­te­rze w mar­cu przez rzecz­ni­ka chiń­skie­go mini­ster­stwa spraw zagra­nicz­nych, a następ­nie usunięty.

(mate­riał zna­leźć moż­na tutaj)

Mar­cus Kol­ga, zało­ży­ciel ser­wi­su inter­ne­to­we­go Disin­fo­Watch (pro­jekt ist­nie­je od wrze­śnia tego roku przy  Mac­do­nald-Lau­rier Insti­tu­te) , powie­dział, że plat­for­my takie jak Glo­bal Rese­arch nada­ją dzi­wacz­nym nar­ra­cjom „atmos­fe­rę legi­ty­mi­za­cji, któ­rej ina­czej by nie mia­ły”, co jest zna­ne jako „pra­nie informacji”.

Na przy­kład we wto­rek Glo­bal Rese­arch opu­bli­ko­wał arty­kuł pod­kre­śla­ją­cy nie­spraw­dzo­ny „spa­dek funk­cji poznaw­czych” Joe Bide­na.

Na stro­nie inter­ne­to­wej opu­bli­ko­wa­no rów­nież arty­ku­ły sym­pa­ty­zu­ją­ce ze wspie­ra­nym przez Rosję reżi­mem pre­zy­den­ta Syrii Basza­ra al-Assa­da i inne kry­tycz­ne wobec NATO.

The Glo­be and Mail poin­for­mo­wał w 2017 r., że Glo­bal Rese­arch było obiek­tem docho­dze­nia pro­wa­dzo­ne­go przez spe­cja­li­stów NATO ds. woj­ny infor­ma­cyj­nej, któ­rzy podej­rze­wa­li, że stro­na ta wzmac­nia nar­ra­cje zorien­to­wa­ne na Rosję.

Kol­ga uwa­ża, że trud­no jest powstrzy­mać dez­in­for­ma­cję, gdy jest ona umiesz­cza­na na takich stro­nach inter­ne­to­wych, a następ­nie udo­stęp­nia­na przez użyt­kow­ni­ków w mediach spo­łecz­no­ścio­wych — zwłasz­cza na mniej regu­lo­wa­nych forach dys­ku­syj­nych. Co wię­cej, jak powie­dział Kol­ga, jest to, że kie­dy głów­ny głos dez­in­for­ma­cyj­nej stro­ny inter­ne­to­wej jest powią­za­ny z sza­no­wa­ną uczel­nią, „to czy­ni ją wia­ry­god­ną. W tym tkwi problem”.

„Tego rodza­ju tre­ści mogą jesz­cze bar­dziej spo­la­ry­zo­wać ludzi, aby mie­li błęd­ne prze­ko­na­nia”. — kon­klu­du­je autor obszer­ne­go tek­stu CBC