Miłośnicy spędzania wolnego czasu na łonie natury powinni po powrocie z lasu czy z łąki poświęcićature Conservancy of Canada. Kleszcze z gatunków blacklegged i deer mogą przenosić różne choroby bakteryjne, w tym boreliozę.

Te małe pajęczaki rozpanoszyły się we wszystkich prowincjach z wyjątkiem Saskatchewan. W ostatnich latach widać migrację na północ ciepłolubnych gatunków, które przywędrowały do nas ze Stanów Zjednoczonych. To następstwo ocieplania się klimatu, mówi John Foley z Nature Conservancy regionu atlantyckiego. Do niedawna kleszcze z gatunku deer ticks występowały właściwie tylko w Nowej Szkocji, a teraz są we wszystkich prowincjach, nawet na Nowej Fundlandii.

Kleszcze kryją się na terenach zacienionych, w lasach i w wysokich zaroślach. Mogą być przenoszone z miejsca na miejsce przez ptaki. Kleszcz nienajedzony ma około 0,3 cm długości, najedzony czesciowo – 0,6 cm. Gdy naje się zupełnie, nabiera jajowatego kształtu i ma około 1 centymetra.

Po spacerze w lesie można znaleźć na sobie kilka kleszczy. Szybkie usunięcie ich może zapobiec zakażeniu. Kleszcze pozostaje na żywicielu przez 5-6 dni.

Przed wyjściem na szlak warto użyć środka odstraszającego zawierającego Deet. Idąc ścieżką lepiej trzymać się środka, a siadać raczej na kamieniach niż na trawie.

Najlepiej ubrać koszulkę z długim rękawem i długie spodnie, które też warto włożyć w skarpetki lub w buty, a na głowę założyć czapkę lub kapelusz. Na jasnym ubraniu lepiej widać intruzów. Najlepiej obejrzeć swoje ciało jeszcze przed wejściem do domu. Jeśli idziemy na spacer z psem, pamiętajmy o obejrzeniu skóry psa.