‘Cham Niezbuntowany’, to nowa książka Rafała Ziemkiewicza. Książka jest wydana niedawno przez wydawnictwo Fabryka Słów.  Z tych państwa, którzy nie znają toku myśli i perswazji Rafała Ziemkiewicza, gorąco zachęcam do nabycia i przeczytania tej książki.  W bardzo ogólnym zarysie, autor analizuje polityczne nurty we współczesnej Polsce, odwołując się do naszych cech narodowych, ale i cech poszczególnych grup w Polsce.  Dobrze jest też sięgnąć po jego starsze książki takie jak ‘Michnikowszczyzna. Zapis choroby’, ‘Czas wrzeszczących staruszków’, czy ‘Polactwo’, w których znajdują się celne analizy wydarzeń na polskiej scenie politycznej napisane z patriotycznego i prawicowego punktu widzenia. Treści zawarte w myśli Rafała Ziemkiewicza – a jest on dziennikarzem wszechstronnym, obecnym w wielu mediach – są wytrychem otwierającym okno na zrozumienie tego co się w Polsce dzieje. Ziemkiewicz jest endekiem, co potwierdził w książce ‘Myśli nowoczesnego endeka’. Jest publicystą popularnym, acz niewygodnym.  Niewygodnym, bo mówi prawdę.  Niewygodnym, bo się tej prawdy nie boi. Niewygodnym, bo nam tę prawdę (tak oczywistą, a tak ukrytą) objawia.

W grudniu zeszłego roku, w numerze Gońca 50, z dnia 12-18 grudnia 2019, opisywałam oburzające perypetie związane z inauguracją promocji książki ‘Powrót do Jedwabnego’, Wojciecha Sumlińskiego, Ewy Kurek, Tomasza Budzyńskiego. Wtedy z czystej przezorności, aby mój Naczelny (Gońca) znów nie miał kłopotów związanych o następne oskarżenie go o antysemitizm (bezpodstawny zresztą), posłużyłam się konkretnym tekstem naukowca historyka Piotra Zychowicza, który w swojej książce (a naprawdę jest warta przeczytania) Żydzi 2, Opowieści Niepoprawne Politycznie, Dom Wydawniczy Rebis, 2018 w części ‘VII, rozdział 9. Izraelskie Lobby w USA, czyli jak ogon kręci psem’ opisuje powołując się na wiele materiałów źródłowych, w jaki sposób administracja USA jest uzależniona od lobby i kapitału żydowskiego. I to nie ja, ale historyk pisze, więc proszę się Naczelnego za to nie czepiać. Zychowicz powołuje się tam na monumentalną pracę amerykańskich naukowców historyków Johna Mearsheimer i Stephena Walt, ‘The Israel Lobby and U.S. Foreign Policy’, i opisuje jak to nawet administracja i rząd amerykański ulegają presji lobby żydowskiego, porównując to właśnie do ogona psa machającego samym psem. Oczywiście różnorakie represje i utrudnienia na drodze rozwoju kariery naukowej spotkała autorów za takie badania. To taki wzór, jak z książką ‘Powrót do Jedwabnego’. Czterokrotnie zrywano kontrakt na użytkowanie sali na premierę i inaugurację tej książki. Dopiero udało się za piątym razem.  To ważne, żeby jeszcze raz przypomnieć, jakie instytucje (w Polsce) odmówiły spotkania na promocję książki. A były to:

– warszawski klub Studentów Park. Było to czwarte miejsce. Spotkanie zostało odwołane w ostatniej chwili. Autorom i chętnym uczestnikom dosłownie zatrzaśnięto drzwi przed nosem.

– Dom Pielgrzyma „Amicus” przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Niestety pomimo dokonanej rezerwacji, spotkanie zostało odwołane. Autor twierdzi, że stało się to po tym, gdy w Kurii Warszawskiej interweniowała Gmina Żydowska.

–  Katolickie Centrum Kultury „Dobre Miejsce” na Bielanach. Było to pierwsze miejsce, i tutaj na kilka dni przed spotkaniem, obiekt wypowiedział umowę bez podania przyczyny.

–  Centrum Konferencyjne Kopernika. Gospodarz miejsca wypowiedział umowę najemcy i uniemożliwił organizację spotkania.

W ostateczności spotkanie i pormocja książki ‘Powrót do Jedwabnego’ odbyło się  w sali Domu Dziennikarza przy ul. Foksal w Warszawie.

I co myślicie, że to koniec, i że dotyczyło jedynie książki ‘Powrót do Jedwabnego’?  Niestety, na podobne przeszkody napotyka wiele innych pozycji, Także najnowsza książka Rafała Ziemkiewicza, ‘Cham niezbuntowany’.  Nawet zanim się ukazała, już miała niepochlebne recenzje, pisane przez  dziennikarzy, którzy szczycili się, że książki nie przeczytali, i nie przeczytają, ale i tak wiedzą, że jest nic nie warta. Jak to ładnie ujął Aleksander Pruszyński, prowadzący na łamach Gońca rubrykę Ost Front, w przypadkach obu książek Żydzi próbując zablokować promocje książek zrobili im reklamę za darmo.

Tylko, to nie tędy droga. Obie książki były wydane w Polsce, a ich  dystrybucje utrudniały organizacje niejednokrotnie czerpiące fundusze z budżetu państwa polskiego, czyli od polskich podatników. Ktoś chce nam narzucić co mamy czytać, co oglądać, i jakich autorów popierać. A kysz! I tym niesmacznym, ale prawdziwym akcentem, kończymy następny rozdział rozpoznawania wzorów. To rozpoznawanie pozwoli nam się obronić.  A czytelników Gońca zachęcam jeszcze raz do przeczytania i zastanowienia się nad najnowszą książką Rafała Ziemkiewicza ‘Cham niezbuntowany’.

Warto.

Alicja Farmus