Na niższym poziomie Dixie Outlet Mall w basemencie znajduje się pchli targ – czyli labirynt niewielkich stoisk oferujących wszystko – od brylantów i złota po zabawki i ubrania robocze.
Istniejące od lat 70. targowisko przyciąga wielu poszukiwaczy okazji. A nie ma lepszych okazji niż w sklepie ze starymi rzeczami, gdzie zdarza się trafić prawdziwe “perełki” wystawione na wyprzedażach garażowych. Trzeba tylko to lubić i się na tym znać.
Rozmawiamy z p. Januszem Wężem, kolekcjonerem, entuzjastą, właścicielem AGES COLLECTABLES – budka nr 18 w rejonie czerwonym…

Goniec: Skąd Pan ma te wszystkie rzeczy? Kiedy Pan zaczął prowadzić ten biznes?

Janusz Wąż: Zaczynałem na Mavis i Dundas ale tam jest bardzo ciężko zarobić na rent, więc szybko zacząłem szukać, gdzie się przenieść i na początku lutego przeniosłem się tutaj i zaczęło się wszystko dobrze kręcić, ale kilka tygodni później przyszedł covid i zamknięcie na 14 tygodni.
Miałem tu dużo mniejszą budkę tam, na początku, ale właśnie facet, który miał tę przez 27 lat koniecznie już chciał iść na emeryturę, nie czuł się zbyt dobrze i chciał sprzedać jeszcze przed covidem.
Cena była sporo większa, a teraz, jak wrócił jeszcze bardziej nie chciał tu przychodzić i dał mi taką cenę, że szkoda mi było nie wziąć.
Mam to już miesiąc i chcę zobaczyć, jak to będzie funkcjonować, moją budę przeniosłem do tej i tutaj się narobiło trochę bałaganu.

– Pan handluje, rzeczami, wśród których czasem można znaleźć coś wartościowego?
– O niesamowite rzeczy, jeśli tylko ktoś się zna i potrafi wartość zauważyć.
Jeśli chodzi o antyki nie jestem sam jakimś wysokiej klasy specjalistą, trochę rozróżniam jedne rzeczy od drugich…

– Czyli to jest niższy poziom Dixie Value Mall, Flea Market?
– To się nazywa Fantastic Flea Market to jest tutaj od 76. roku czynne w weekendy management jest ten sam przez cały ten czas i menadżer ma już 85 lat.

– Wchodzi się takim ukrytym wejściem od 8. bramy z tyłu od parkingu?
– Najlepsze chyba wejście jest tutaj.

– I to jest taka ukryta przestrzeń, dla tych co wtajemniczeni?
– Dla tych co wtajemniczeni i musimy wtajemniczyć więcej ludzi, bo tu naprawdę jest bardzo dużo dobrych rzeczy, można znaleźć przepiękne perełki, tylko trzeba trochę czasu zainwestować i poszukać. Mamy tutaj i złotników, można dużo rzeczy poszukać. Są tutaj i prawdziwe antyki ale też trochę rupieci, ale to na tym polega, żeby umieć odróżnić ziarno od plew. Od czasu do czasu można znaleźć coś zabytkowego.
Mamy też bardzo dużo monet z papieżem – świetne jako prezent na Pierwszą Komunię czy inne okazje.

– Pan zbiera numizmatyki?
– Absolutnie, mam bardzo dużo srebra, złota to może nie, bo za biedny jestem, ale trochę się znam na tym, tak że mogę doradzić czy nawet pomóc kupić sztabkę szybko. Złoto teraz jest w cenie, to jak wszyscy zaczynają mówić o złocie, co nie jest zawsze dobrym sygnałem, bo już jest złoto bardzo drogie, natomiast platyna zawsze była droższa od złota, a teraz jest o połowę tańsza, może to jest odpowiedź dla niektórych jeśli chodzi o inwestycje.

– Pan doradzi w tych wszystkich rzeczach?
– Lubię rozmawiać.

– Jak dawno się Pan tym zajmuje?
– Kupę lat już, ale w większości to było po godzinach pracy; tu coś wrzucić do szuflady, tu coś obejrzeć, jakiś znaczek, a dopiero jakieś 8 lat bardziej na full time.
Należę też do polskiego klubu numizmatyczno-filatelistycznego Trojak i wystawiam.
Jednym słowem, jeżeli ktoś lubi coś znaleźć wartościowego i spędzić czas w miłej atmosferze, tutaj można dobrej muzyki posłuchać i pogadać na temat inwestycji i srebra, a nawet złota, bo też się trochę orientuję to zapraszam, budka nr 18 strefa czerwona.