Poże­gna­nie pro­bosz­cza o. Janu­sza Błażejaka

Ogar­niaj­cie modli­twą ten Dom i waszych kapła­nów — Poże­gna­nie o. Janu­sza Bła­że­ja­ka i o. Paw­ła Pilarczyka

        W minio­ną nie­dzie­lę poże­gna­li­śmy w para­fii świę­te­go Mak­sy­mi­lia­na Kol­be w Mis­sis­sau­dze dwóch kapła­nów, ojca pro­bosz­cza Janu­sza Bła­że­ja­ka oraz wika­re­go ojca Paw­ła Pilarczyka.

Oby­dwaj w bar­dzo emo­cjo­nal­ny spo­sób żegna­li się z wier­ny­mi; ojciec Janusz zaczął od kaza­nia, w któ­rym inter­pre­to­wał zna­ne pyta­nie ewan­ge­licz­ne, jakie Jezus Chry­stus zada­je Apo­sto­łom; „za kogo mnie uwa­ża­cie?”. Ojciec Janusz odpo­wie­dział na to pyta­nie „tak jak­by posta­wił mu je Pan Jezus:

- Wie­lu z was może sobie myśli, dobrze ojcu mówić, a co ojciec by na to pyta­nie odpowiedział?

Reklama

- Sio­stry i Bra­cia, Chry­stus dla mnie, On jest dla mnie jedy­nym Panem mego życia; Chry­stus dla mnie był i jest kie­run­kiem mego ser­ca; On był i jest moty­wem moich nadziei; On był i jest nie­za­chwia­ną ufno­ścią na teraz i na przy­szłość; On był i jest sen­sem mego życia, źró­dłem i celem tego życia.

Ale przede wszyst­kim, muszę powie­dzieć, że On jest moim i two­im Panem; On jest moim i two­im Zba­wi­cie­lem; On jest two­im i moim Bogiem, Amen.

•••

 Zwra­ca­jąc się do wier­nych ojciec Janusz Bła­że­jak powiedział:

- Przy­szedł czas poże­gna­nia z para­fią świę­te­go Mak­sy­mi­lia­na Kol­be; minę­ło 9 lat mego poby­tu w tej pięk­nej para­fii, ojca Paw­ła 3 lata, prze­ży­li­śmy wspól­nie tyle pięk­nych i cudow­nych chwil, prze­ży­li­śmy wie­le spo­tkań z cie­ka­wy­mi, inte­re­su­ją­cy­mi ludź­mi; gość­mi, w tym cza­sie 9 lat odwie­dzi­ło nas ponad 20 róż­nych bisku­pów, arcy­bi­sku­pów, kar­dy­na­łów; że wspo­mnę tyl­ko świę­tej pamię­ci kar­dy­na­ła Gro­cho­lew­skie­go, bisku­pa Gądec­kie­go, wie­le razy, gości­li­śmy bpa Wacła­wa Depo, i wie­lu innych.

Po raz pierw­szy odby­ła się też z naszej para­fii, z Kana­dy, trans­mi­sja Mszy świę­tej, z nasze­go kościo­ła do Pol­ski, gdzie uro­czy­sto­ści te oglą­da­ło ponad 5 mln Polaków.

Wresz­cie, mamy sal­ki na spo­tka­nia, mamy dwa nowe wej­ście do kościo­ła, mamy pomnik świę­te­go Miło­sier­dzia Boże­go, mamy pomnik świę­te­go Jana Paw­ła II, a co naj­waż­niej­sze,  pięk­ny krzyż misyj­ny, gdzie Jezus ramio­na­mi roz­cią­gnię­ty­mi pra­gnie przy­gar­nąć każ­de­go z nas; jak­by witał każ­de­go z nas wcho­dzą­ce­go do tej świątyni.

Mamy też win­dę, mamy ołtarz reli­kwii, mamy nowe oświe­tle­nie w koście­le, sys­tem nagło­śnie­nia, i być może — co naj­waż­niej­sze — Pan Jezus w swo­im taber­na­ku­lum wró­cił na śro­dek ołta­rza, a ołtarz, przy któ­rym spra­wu­je­my Mszę świę­tą jest ołta­rzem papie­skim, przy któ­rym Jan Paweł II w 2002 roku cele­bro­wał Msze świę­te w cza­sie Świa­to­wych Dni Młodzieży.

- Dzię­ku­ję wam za wasze dobre, roz­mo­dlo­ne ser­ca, dzię­ku­ję wam za waszą życz­li­wość, waszą współ­pra­cę, dzię­ku­ję wszyst­kim Ojcom, sio­strze Karo­li­nie,  ojcu Paw­ło­wi, któ­ry rów­nież odcho­dzi do Kolum­bii Bry­tyj­skiej. Pod­czas naszej wspól­nej pra­cy ani razu nie mie­li­śmy jakie­goś nie­po­ro­zu­mie­nia; cudow­nie się z Tobą współ­pra­cu­je ojcze Paw­le, jesteś jedy­nym w swo­im rodza­ju kapłanem.

I pamię­taj­cie moi dro­dzy, ta świą­ty­nia to jest wasz dom, tu bije wasze ser­ce, tu znaj­dzie­cie uko­je­nie waszych trosk i bólu; nie bój­cie się tego miej­sca, dbaj­cie i troszcz­cie się o ten dom, jak o swój wła­sny, jest to jedy­ny kościół w Die­ce­zji Toron­toń­skiej, któ­ry codzien­nie jest otwar­ty przez 14 godzin, od godzi­ny 7 rano do 10 wie­czo­rem i Kapli­ca Wie­czy­stej Ado­ra­cji przez 24 godziny.

Ogar­niaj­cie modli­twą ten dom, tę para­fię waszych kapła­nów, bo dziś napraw­dę trud­no być kapła­nem. Wszyst­kim wam niech Bóg bło­go­sła­wi na dal­sze lata naszej wspól­nej piel­grzym­ki do Domu Ojca. Dzię­ku­ję i szczęść wam Boże!

•••

Ojciec Paweł Pilar­czyk powie­dział na poże­gna­nie: — Mia­łem przy­go­to­wa­ny frag­ment z Pisma Świę­te­go, ale zacy­tu­ję to, co pamię­tam z moje­go patro­na świę­te­go Paw­ła Apo­sto­ła. W  liście do Fili­pian mówi tak: „Nie­ustan­nie dzię­ku­ję Bogu za was i noszę was bez­u­stan­nie w moim ser­cu, jako tych, któ­rzy mają udział w mojej łasce”.

Te 3 lata, któ­re były tutaj, to była łaska Boża i łaska powo­ła­nia, że posta­wił mnie tutaj w takiej para­fii, peł­nej róż­nych wyzwań, wyma­gań, doświad­czeń; peł­nej rado­ści, peł­nej życia, peł­nej Ewan­ge­lii. I tego życzę, żeby­ście nie usta­wa­li w wie­rze, żeby wasza wia­ra cały czas wzra­sta­ła i dzię­ku­ję Bogu za to, za ten czas szcze­gól­nie dziękuję.

Jak wie­cie, nasze życie tutaj, to są dwie wspól­no­ty; wspól­no­ta nas, ojców obla­tów i wspól­no­ta para­fial­na. Dzię­ku­ję Ojcom Obla­tom, współ­bra­ciom, ojcu Janu­szo­wi, to był mój pierw­szy pro­boszcz, któ­re­go będę zawsze pamię­tał, dzię­ku­ję ze jego ojcow­skie ser­ce, zawsze pokie­ro­wał, dora­dził co robić, i innym ojcom, któ­rzy tu pra­co­wa­li, sio­strze i tak­że wam, jako wspól­no­cie para­fial­nej za tę wiel­ką współ­pra­cę. I nie mówię „żegnam”, ale mówię „do zoba­cze­nia”, z Panem Bogiem i oczy­wi­ście, pro­szę was o modli­twę, i rów­nież ja ze swej stro­ny, będę pamię­tał o was, bo pierw­sza para­fia to jest jak pierw­sza miłość, któ­rej się nie zapo­mi­na. Szczęść Boże.