Kopal­nia Soli Boch­nia jest naj­star­szym, ponad sie­dem­set­let­nim, nie­prze­rwa­nie czyn­nym zakła­dem prze­my­sło­wym w Pol­sce i jed­nym z naj­star­szych w Euro­pie. Od cza­sów pano­wa­nia Kazi­mie­rza Wiel­kie­go two­rzy­ła wraz z Kopal­nią Soli w Wie­licz­ce jed­no przed­się­bior­stwo kró­lew­skie, pań­stwo­we, któ­re od XVI wie­ku okre­śla­no nazwą „żupy kra­kow­skie”. Dzi­siaj są to dwie zupeł­nie odręb­ne kopalnie.

Kopal­nia Soli w Boch­ni jest pomni­kiem wie­lo­wie­ko­wej histo­rii gór­nic­twa sol­ne­go, dla­te­go 31 maja 1980 roku decy­zją Woje­wódz­kie­go Kon­ser­wa­to­ra Zabyt­ków na pod­sta­wie art. 4 i 14 ust.1 Usta­wy z dnia 15.II.1962 roku o ochro­nie dóbr kul­tu­ry i o muze­ach zosta­ła wpi­sa­na do reje­stru zabyt­ków, roz­po­rzą­dze­niem Pre­zy­den­ta Rze­czy­po­spo­li­tej Pol­skiej z 26 wrze­śnia 2000 r. (Dz.U. nr 83 z 2000 r., poz. 938) zosta­ła uzna­na za Pomnik Histo­rii a 23 czerw­ca 2013 roku zapa­dła decy­zja o dopi­sa­niu bocheń­skiej żupy do listy Świa­to­we­go Dzie­dzic­twa UNESCO.

Powsta­ła w następ­stwie cięż­kiej pra­cy wie­lu poko­leń gór­ni­ków kopal­nia sta­no­wi arcy­dzie­ło kul­tu­ry mate­rial­nej. Przez set­ki lat funk­cjo­no­wa­nia żupy powstał pod mia­stem Boch­nia swo­isty labi­rynt chod­ni­ków i kory­ta­rzy, upo­rczy­wie drą­żo­nych przez gór­ni­ków róż­ny­mi spo­so­ba­mi i meto­da­mi. Po bli­sko ośmiu wie­kach eks­plo­ata­cji powsta­ło nie­zwy­kłe pod­ziem­ne mia­sto skła­da­ją­ce się z 16 pozio­mów, ukształ­to­wa­ne dzię­ki wydrą­że­niu kil­ku­na­stu szy­bów, choć nie­funk­cjo­nu­ją­cych rzecz jasna rów­no­cze­śnie. Nie wszyst­kie prze­trwa­ły do dzisiaj.

Wydo­by­cie soli w oko­li­cach Boch­ni to histo­ria się­ga­ją­ca 3,5 tyś lat p.n.e. Począt­ko­wo sól pozy­ski­wa­no przez odpa­ro­wa­nie z solan­ki. Stud­nie solan­ko­we sta­ły się zaląż­kiem wydo­by­cia soli meto­da­mi gór­ni­czy­mi. Począt­ki bocheń­skiej kopal­ni, jako zakła­du wydo­byw­cze­go się­ga­ją roku 1248. Będąc przed­się­bior­stwem kró­lew­skim, kopal­nia przy­no­si­ła olbrzy­mie docho­dy. W 1368 r. Król Kazi­mierz Wiel­ki wydał doku­ment zwa­ny Sta­tu­tem Żup­nym. Okre­ślał on zasa­dy orga­ni­za­cyj­ne i praw­ne rzą­dzą­ce sprze­da­żą soli. Naj­star­sze bocheń­skie szy­by gór­ni­cze to szyb Suto­ris i Gaza­ris. To wła­śnie z bocheń­ską kopal­nią i szy­bem Suto­ris zwią­za­na jest legen­da o pier­ście­niu Św. Kin­gi. Wiek XV i XVI to okres znacz­ne­go roz­wo­ju kopal­ni. W tym okre­sie powsta­ją kolej­ne szy­by Regis, Boch­ne­ris, Cam­pi. W XVII w za przy­czy­ną wojen i upad­ku gospo­dar­cze­go nastą­pi­ło zaha­mo­wa­nie roz­wo­ju przedsiębiorstwa.

Po roku 1771 kopal­nia zna­la­zła się w zabo­rze austriac­kim. Do roku 1918 pozo­sta­wa­ła pod kon­tro­lą Cesar­stwa Austro – Węgier­skie­go. W XX w. nastę­po­wa­ło znacz­ne zmniej­sze­nie wydo­by­cia soli ze wzglę­du na opła­cal­ność. W latach 90 tych XX w. kopal­nia roz­po­czę­ła dzia­łal­ność tury­stycz­ną i pro­wa­dzi ją do chwi­li obecnej.

Kopal­nia Soli Boch­nia, jest naj­więk­szym skar­bem bocheńsz­czy­zny, wła­śnie dzię­ki zło­żom soli, mia­sto Boch­nia sta­ło się jed­nym z naj­waż­niej­szych ośrod­ków gospo­dar­czych śre­dnio­wiecz­nej mało­pol­ski. Z każ­dym mija­ją­cym stu­le­ciem Kopal­nia Soli zosta­wia­ła wyraź­ny wpływ na histo­rię mia­sta, jego roz­wój urba­ni­stycz­ny, ale rów­nież histo­rię przed­się­bior­czo­ści, roz­wój prze­my­słu i spo­łe­czeń­stwa. To wła­śnie tutaj w bocheń­skiej kopal­ni, uno­wo­cze­śnia­jąc meto­dy wydo­by­cia soli, wpro­wa­dza­no nowa­tor­skie jak na owe cza­sy roz­wią­za­nia tech­nicz­ne. Nale­ża­ły do nich kie­ra­ty słu­żą­ce, jako maszy­ny wycią­go­we, oraz zain­sta­lo­wa­na w 1930 r. maszy­na paro­wa wypro­du­ko­wa­na w roku 1909 w Hucie Lau­ra w Chorzowie.

Dzi­siaj kopal­nia sta­je się nowo­cze­snym cen­trum łączą­cym tra­dy­cję z nowo­cze­sno­ścią. Od lat 90 tych XX w. pro­wa­dzo­na jest dzia­łal­ność tury­stycz­na, kopal­nia przyj­mu­je rocz­nie bli­sko 200 tyś. tury­stów i licz­ba ta sta­le rośnie.

Czte­ry tra­sy tury­stycz­ne i atrak­cje w posta­ci pod­ziem­nej kolej­ki czy prze­pra­wy łodzią przez zala­ną solan­ką komo­rę jak magnes przy­cią­ga­ją tury­stów do tej nie­zwy­kłej pereł­ki tury­stycz­nej Małopolski.

Zjeż­dża­jąc praw­dzi­wą gór­ni­czą win­dą pod zie­mię, zwie­dza­ją­cy prze­no­szą się w inny świat.

Każ­da z czte­rech dostęp­nych tras dostar­czy wie­le rado­ści zarów­no młod­szym, jak i star­szym zwie­dza­ją­cym. Suro­we wnę­trze kopal­ni robi ogrom­ne wra­że­nie nie tyl­ko na tych, któ­rzy są tu po raz pierw­szy. Tra­sa Tury­stycz­na z Pod­ziem­ną Eks­po­zy­cją Mul­ti­me­dial­ną jest naj­czę­ściej wybie­ra­ną opcją zwie­dza­nia kopal­ni. W tym przy­pad­ku wyciecz­ka po kopal­ni ma cha­rak­ter podró­ży w cza­sie, roz­po­czy­na­ją­cej się w cza­sach Bole­sła­wa Wsty­dli­we­go i Księż­nej Kin­gi a koń­czą­cej współ­cze­śnie tu i teraz. Nie­wąt­pli­wą atrak­cją zwie­dza­nia jest prze­jazd pod­ziem­ną koleją.

Wizy­ta w bocheń­skiej kopal­ni soli to nie tyl­ko nie­sa­mo­wi­te doświad­cze­nia i nie­sza­blo­no­wa lek­cja histo­rii. To tak­że dobry spo­sób na spę­dze­nie upal­ne­go lub wyjąt­ko­wo pochmur­ne­go dnia. Pod zie­mią utrzy­mu­je się sta­ła tem­pe­ra­tu­ra, a w kory­ta­rzach czuć przy­jem­ny chłód. Dodat­ko­wym atu­tem wizy­ty w kopal­ni soli w Boch­ni są walo­ry zdro­wot­ne. Spe­cy­ficz­ny mikro­kli­mat panu­ją­cy w kopal­ni powo­du­je, że jest to wyma­rzo­ne miej­sce dla aler­gi­ków i osób z cho­ro­ba­mi gór­nych dróg odde­cho­wych. Powie­trze w bocheń­skiej kopal­ni jest kil­ku­krot­nie czyst­sze niż na powierzch­ni. Przy­by­wa­ją­cy do kopal­ni tury­ści pod­kre­śla­ją auten­tycz­ność i suro­wość tego miej­sca. Prze­cho­dząc przez kolej­ne komo­ry i chod­ni­ki wypa­tru­je się śre­dnio­wiecz­nych gwar­ków, szu­ka pra­cu­ją­cych tu daw­niej koni. Opusz­cza­jąc to miej­sce, ma się wra­że­nie prze­by­cia nie­zwy­kłej podró­ży w czasie.

Doro­ta Sta­warz-Ser­wiń­ska, Kopal­nia Soli Boch­nia Sp. z o.o.

Współ­pra­ca: Maria Szpa­ra.