Inter­nau­ci w pół­noc­no-wschod­nich Sta­nach Zjed­no­czo­nych zgło­si­li we wto­rek powszech­ne prze­rwy w dosta­wach usług internetowych.

Veri­zon zapew­nił, że pra­cu­je nad pro­ble­mem, gigant tele­ko­mu­ni­ka­cyj­ny zgło­sił prze­rwa­nie świa­tło­wo­du na Bro­okly­nie za pośred­nic­twem Twit­te­ra, cho­ciaż nie jest jasne, czy ten pro­blem jest odpo­wie­dzial­ny za całą awa­rię. Fir­ma Veri­zon nie poda­ła w swo­im e‑mailu żad­nych sza­cun­ków doty­czą­cych ter­mi­nu roz­wią­za­nia problemu.

Com­cast, inny duży dostaw­ca usług inter­ne­to­wych, poin­for­mo­wał, że jego sieć dzia­ła nor­mal­nie  na Wschod­nim Wybrzeżu.

Oso­by publi­ku­ją­ce na Twit­te­rze zgła­sza­ły pro­ble­my z łącze­niem się z róż­ny­mi usłu­ga­mi onli­ne na obsza­rze geo­gra­ficz­nym od Waszyng­to­nu po Boston.

Ten gęsto zalud­nio­ny region obej­mu­je klu­czo­we służ­by rzą­do­we USA, a tak­że głów­ne fir­my finan­so­we, takie jak Fide­li­ty Investments.

Awa­ria wpły­wa na głów­nych dostaw­ców Inter­ne­tu i usług w chmu­rze, a tak­że na głów­ne witry­ny, takie jak Google i Facebook.

Ama­zon, któ­re­go dział usług inter­ne­to­wych obsłu­gu­je sze­ro­ką gamę usług inter­ne­to­wych, zapew­nił, że jego sieć nie jest przy­czy­ną problemu.

Fir­ma Google twier­dzi, że nie zna­la­zła rów­nież pro­ble­mów z wła­sny­mi usłu­ga­mi i pro­wa­dzi dochodzenie.

Zakłó­ce­nia w usłu­gach inter­ne­to­wych są zawsze uciąż­li­we, ale sta­ły się jesz­cze bar­dziej dotkli­we w cza­sie, gdy pan­de­mia zmu­sza milio­ny ludzi do pra­cy w domu, a uczniów do zdal­ne­go uczęsz­cza­nia do szkoły.