Z entu­zja­zmem i ulgą pre­mier Kana­dy Justin Tru­de­au zare­ago­wał na plan Joe Bide­na w spra­wie zmian kli­ma­tycz­nych, pod­czas pierw­sze­go wir­tu­al­ne­go spo­tka­nia obu przy­wód­ców od cza­su wybo­rów prezydenckich.

Było to pierw­sze bila­te­ral­ne spo­tka­nie pre­zy­den­ta USA z zagra­nicz­nym przy­wód­cą od inau­gu­ra­cji w zeszłym mie­sią­cu — kolej­ny dowód, jak powie­dział Biden, głę­bo­kiej przy­jaź­ni i trwa­łych wię­zi mię­dzy dwo­ma krajami.

Reklama

„Sta­ny Zjed­no­czo­ne nie mają bliż­sze­go przy­ja­cie­la niż Kana­da” — stwier­dził Biden tele­fo­nu­jąc z poko­ju Roose­vel­ta w Bia­łym Domu, gdzie towa­rzy­szy­li mu wice­pre­zy­dent Kama­la Har­ris i sekre­tarz sta­nu Antho­ny Blinken.

 

„Im szyb­ciej opa­nu­je­my tę pan­de­mię, tym lepiej i nie mogę się docze­kać spo­tka­nia z panem oso­bi­ście w przy­szło­ści” — dodał.

W Otta­wie  Tru­de­au towa­rzy­szy­ła wice­pre­mier Chry­stia Fre­eland i mini­ster spraw zagra­nicz­nych Marc Garneau.

„Jesz­cze raz dzię­ku­ję za tak wiel­kie przy­spie­sze­nie w wal­ce ze zmia­na­mi kli­ma­tycz­ny­mi — bar­dzo nam bra­ko­wa­ło przy­wódz­twa  Sta­nów Zjed­no­czo­nych w ostat­nich latach” — powie­dział Tru­de­au, któ­ry sta­ran­nie uni­kał wymie­nia­nia nazwi­ska byłe­go pre­zy­den­ta Donal­da Trumpa.

Fre­eland, któ­ra zwró­ci­ła się bez­po­śred­nio do Har­ris, była nie mniej wylew­na, wychwa­la­jąc pierw­szą kobie­tę i oso­bę kolo­ro­wą wybra­ną na wice­pre­zy­den­ta Sta­nów Zjednoczonych.

„Twój wybór jest wiel­ką inspi­ra­cją dla kobiet i dziew­cząt w całej Kana­dzie, zwłasz­cza dla czar­nych kobiet i dziew­cząt, a tak­że dla kobiet i dziew­cząt z Azji Połu­dnio­wej” — powie­dzia­ła Freeland.

„Nie mogę bar­dziej zgo­dzić się z tym, co powie­dział pre­zy­dent, że teraz wszy­scy jeste­śmy napraw­dę odpo­wie­dzial­ni za poka­za­nie, iż demo­kra­cja może przy­nieść korzy­ści naszym naro­dom — Kana­dyj­czy­kom, Ame­ry­ka­nom i całe­mu światu”.

Mery­to­rycz­na część spo­tka­nia nie była aż tak serdeczna.

„Mapa dro­go­wa” Bia­łe­go Domu opu­bli­ko­wa­na we wto­rek, a doty­czą­ca dwu­stron­ne­go part­ner­stwa, , w dużej mie­rze pomi­ja­ła poten­cjal­ne kana­dyj­skie obiek­cje, sku­pia­jąc się zamiast tego na obsza­rach „wspól­nej wizji” i „wza­jem­nej troski”.

Sze­reg prio­ry­te­to­wych tema­tów Kana­dy — w tym dostęp do szcze­pio­nek COVID-19, uwol­nie­nie Micha­ela Spa­vo­ra i Micha­ela Kovri­ga z Chin lub zapew­nie­nie udzia­łu w pro­gra­mie Buy Ame­ri­can — było nieobecnych.

Nie było też wzmian­ki o Key­sto­ne XL, pla­no­wa­nej eks­pan­sji trans­gra­nicz­ne­go ruro­cią­gu, któ­rą Biden ska­so­wał jed­nym pocią­gnię­ciem pre­zy­denc­kie­go pió­ra w pierw­szym dniu  urzędowania.