Jak leczyć COVID-19

Ośro­dek dia­gno­stycz­no-badaw­czy w Prze­my­ślu kie­ro­wa­ny przez dr Q. Bod­na­ra, zapra­sza  leka­rzy, na kil­ku­dnio­we szko­le­nie i prak­ty­kę z bada­nia i lecze­nia zaka­żo­nych SARS-CoV‑2 .

                W pro­gram szko­le­nia wcho­dzi m.in. prak­ty­ka z osłu­chi­wa­nia płuc, dia­gno­sty­ka, sto­so­wa­nie odpo­wied­nie­go sche­ma­tu lecze­nia dla pacjen­tów z COVID-19 oraz z zespo­ła­mi poCO­VI­Do­wy­mi m.in. aman­ta­dy­ną i leka­mi objawowymi.

        Noc­leg i peł­ne wyży­wie­nie w Prze­my­ślu  dar­mo. Kon­takt bez­po­śred­nio na adres media@przychodnia-przemysl.pl

        Pyta­nie jaki lekarz z Kana­dy tam pierw­szy pojedzie?

200 dni

        Tyle cza­su mija od sfał­szo­wa­nych wybo­rów na Bia­ło­ru­si. Wedle mnie będzie co naj­mniej jesz­cze 5 tygo­dni „spo­ko­ju”, któ­re może jakoś wyko­rzy­stać Cygań­ski Baron. Dostał 3 mld dola­rów od Puti­na, któ­ry ponoć żąda zmian poli­tycz­nych ale czy to roz­wią­że pro­ble­my kra­ju. Do „wiel­kich” Bia­ło­ru­si ape­lo­wa­łem bez­sku­tecz­nie od tygo­dni o jakiś NEP i co g… w proszku.

Ja też.

        Paweł Lisic­ki redak­tor war­szaw­skie­go tygo­dni­ka  „doRze­czy” twier­dzi, że covi­rus-19 to kara Boża. Dodam, że na convi­ru­sa nie ma, mym zda­niem, inne­go lekar­stwa jak proś­ba do Pana Boga by sam go skończył.

Sygna­lik

        Gdy oglą­da się coś w inte­re­cie to co pewien czas jest wstaw­ka rekla­mo­wa. Od dwóch mie­się­cy poja­wia­ją się tam anty­łu­ka­sze­now­skie „wstaw­ki” nada­wa­ne za pie­nią­dze eki­py pani Ciech­no­wicz. Nagle 26 lute­go poja­wi­ła się 9 minu­to­wa „wstaw­ka” opła­co­na przez reżim Cygań­skie­go Baro­na. Jest oczy­wi­ste, że Koł­choź­nik chciał by dzię­ki „wstaw­ce” tekst wystą­pie­nie doszedł do „mas”, któ­re dru­gie­go dnia nasia­dów­ki  jesz­cze mniej niż pierw­sze­go oglą­da­ły jej przebieg.

        Była to, nie mniej ni wię­cej, wypo­wiedź uczest­ni­ka w ramach dys­ku­sji na spę­dzie 11–12 lutego.

        Mówił Woskre­seń­ski, jeden z opo­zy­cjo­ni­stów, z któ­ry­mi w stycz­niu w wię­zie­niu spo­tkał się Alek­san­der Mniej­szy, a któ­re­go, jed­ne­go jedy­ne­go, dwa dni potem prze­nie­sio­no do aresz­tu domowego.

        Gen­tel­men grzecz­nie woła o wyro­zu­mia­łość dla demon­stran­tów, amne­stii dla więź­niów poli­tycz­nych, do dia­lo­gu z opo­zy­cją itd.

        Wyda­je się mi, że jest to kan­dy­dat na nowe­go pre­mie­ra, czy­li jeden z mych postu­la­tów, ale w wystą­pie­niu nie sły­sza­łem słów o nowej poli­ty­ce ekonomicznej.

        W sumie jest to tra­ce­nie cza­su, bo do tego „gene­tel­me­na” nie będzie w kra­ju nawet „śred­nie­go” zaufa­nia. Nomi­na­cja nowe­go pre­mie­ra bez NEP to jak wysła­nie kogoś na polo­wa­nie na gru­be­go zwie­rza­nie nie z pięk­nym nowo­cze­snym sztu­ce­rem co z sta­rą dubel­tów­ko i gorzej, bez naboii.

        A z nadej­ściem wio­sen­nej, lep­szej pogo­dy moż­na spo­dzie­wać się fali demon­stra­cji a już opo­zy­cja przy­po­mi­na hasło „Soli­dar­no­ści” i stycz­nia 1992 — zima wasza, wio­sna nasza.

U nas lepiej

        Jak już pisa­łem u nas na Bia­ło­ru­si nikt nie liczy głó­wek wier­nych wcho­dzą­cych do kościo­ła i nikt nie pro­pa­gu­je bra­nia Komu­nii do rąk i innych głu­pot. Podob­nie nie ma skraj­nych lewac­kich wypo­wie­dzi teo­lo­gicz­nych i zacho­wań, któ­re w prze­ci­wień­stwie do pra­wi­co­wych są tępio­ne przez pol­ski episkopat.

Msza try­denc­ka

        Popu­lar­ne okre­śle­nie mszy odpra­wia­nej od XVI wie­ku do Sobo­ru Waty­kań­skie­go II. Jej pod­sta­wą jest odpra­wia­nie jej po łaci­nie a ksiądz pra­wie cały czas jest zwró­co­ny przo­dem do ołta­rza a tyłem do wier­nych. Dalej pod­czas takich mszy wier­ni otrzy­mu­ją komu­nię TYLKO do ust.

        Głów­ny­mi pro­pa­ga­to­ra­mi tej mszy jest Brac­two Piu­sa X, któ­re powsta­ło w łonie Kościo­ła rzym­sko­ka­to­lic­kie­go z ini­cja­ty­wy bp Mar­ce­la Lefebvre’a. W 1970 zatwier­dzo­ne zosta­ło przez Fra­nço­is Char­ri­ère – bisku­pa Lozan­ny, Gene­wy i Fry­bur­ga, jako sto­wa­rzy­sze­nie życia apo­stol­skie­go na pra­wie die­ce­zjal­nym, czy­li jako sto­wa­rzy­sze­nie kle­ryc­kie, któ­re­go człon­ko­wie żyją wspól­nie i według okre­ślo­nych reguł, ale bez ślu­bów zakonnych.

        Zgod­nie z kano­nicz­nym zwy­cza­jem sta­tut Brac­twa został zatwier­dzo­ny na czas okre­ślo­ny. Poja­wia­ją się zarzu­ty wobec Brac­twa co do nie­ak­cep­to­wa­nia przez jego człon­ków posta­no­wień Sobo­ru Waty­kań­skie­go II, Brac­two zarzu­ca jed­no­cze­śnie refor­mom Sobo­ru Waty­kań­skie­go II, że wywo­dzą się z here­zji neo­mo­der­ni­zmu i neoprotestantyzmu,

        W tej chwi­li jest ponad 700 księ­ży w tym brac­twie i ma ono kościo­ły w 700 mia­stach świa­ta w tym w Toron­to i Mińsku.

W USA i Kanadzie

        W pierw­szym po pro­stu nie wol­no obcym mieć elek­tro­nicz­nych mediów, a w dru­gim za ogło­sze­nia w papie­ro­wych mediach będą­cym w obcych rękach nie wol­no kosz­ty reklam wli­czać w kosz­ty fir­my, a tyl­ko wol­no za nie pła­cić z zysków przez co w obcych mediach ogło­sze­nia są o 50 % droższe.

        Dla­cze­go podob­nych prze­pi­sów nie ma w Polsce?

Byle powód

        Idzie nagon­ka na Pol­skę nie tyl­ko z Zacho­du ale z wewnątrz kra­ju. Każ­dy powód jest dobry, np leśnic­two. Przy­pad­kiem tra­fi­łem na wypo­wiedź pana Szysz­ki byłe­go mini­stra leśnic­twa, któ­ry stwier­dził, że od 1945 roku do dziś zwięk­szy­ła się powierzch­nia lasów, mimo wyrę­bu, o 50 %.

        Podob­nie jest huzia na hodow­ców norek, a w Danii gdzie hodu­ją na mniej­szym tere­nie wię­cej ani mru-mru.

Życze­nia dla Marszałka.

        Do 18 mar­ca będzie moż­na prze­słać życze­nia imie­ni­no­we mar­szał­ko­wi Józe­fo­wi Pił­sud­skie­mu w ramach akcji “Powin­szo­wa­nia w Dniu Imie­nin”. Wyda­rze­nie orga­ni­zu­je już po raz 2 Woje­wódz­ka Biblio­te­ka Publicz­na im. Mar­szał­ka Józe­fa Pił­sud­skie­go w Łodzi.

        Ja bym rów­no­cze­śnie zachę­cał roda­ków to zama­wia­nia mszy za Mar­szał­ka i jego żołnierzy.

Histo­ria w Rosji

        Ostat­nio sły­sza­łem bar­dzo cie­ka­we i rze­czo­we wypo­wie­dzi histo­ry­ka Solo­ni­na w radio­sta­cji — Echo Moskwy — miesz­ka­ją­ce­go teraz w Esto­nii, na temat czte­rech wojen sowiec­ko-fiń­skich w latach 1939–1944. Nato­miast  strasz­ne bzdu­ry na ten temat histo­ry­ka żyją­ce­go w Rosji, któ­ry winę za te woj­ny zrzu­cał na Fin­lan­dię. Było tam moc pół­prawd i naj­śmiesz­niej­sze twier­dze­nie, że nie­ca­ła trzy milio­no­wa Fin­lan­dia chcia­ła napaść na Sowiety.

Nie­zły rok

        Fir­ma RR donio­sła, że w 2020 roku, sprze­da­ła w Moskwie pierw­szy raz od 1996 r. rekor­do­wo 200 aut po, dro­biazg $ 375 000 każ­dy. Dotąd jed­nak nie wia­do­mo ile poszło Mer­ce­de­sów Mej­bach po ponad $1000000

Korea Pół­noc­na

        Dyk­ta­tu­ra gdzie rzą­dzi tłu­sty opas, wnuk twór­cy kra­ju i chy­ba naj­bar­dziej zmi­li­ta­ry­zo­wa­ny kraj świa­ta gdzie kobie­ty i męż­czyź­ni słu­żą w armii do 10 lat, kraj, któ­ry ma bom­by ato­mo­we. Ale w ostat­nich latach kraj się nie­co zmie­nia. Powsta­ją wie­żow­ce i ludzie ubie­ra­ją się kolo­ro­wo, zwłasz­cza panie w dłu­gie pięk­ne suk­nie, oczy­wi­ście nie na co dzień.

        W sto­li­cy tego kra­ju jest wspa­nia­łe weso­łe mia­stecz­ko, podob­ne krę­giel­nie, coś cze­go brak na Bia­ło­ru­si, a co roku zwięk­szać się po 30 % ilość tury­stów, głów­nie z Chin. Ale nadal moc ludzi opusz­cza nie­le­gal­nie kraj co umoż­li­wia­ją im szmu­gle­rzy, któ­rzy czę­sto pra­cu­ją też dla chiń­skich męż­czyzn, dla któ­rych w kra­ju brak kobiet.

Porów­na­nie okupacji

        W 1939 r. Niem­cy i Sowie­ty podzie­li­li mię­dzy sie­bie Pol­skę. Niem­cy wymor­do­wa­li spo­rą część pol­skiej eli­ty, wywieź­li na robo­ty do Nie­miec oko­ło pół­to­ra milio­na ludzi. Do czerw­ca 1941 r. Sowie­ci w trza­ska­ją­cy mróz wywieź­li w czte­rech akcja chy­ba nie mniej, któ­rych spo­ro zmar­ło, oczy­wi­ście zaczy­na­jąc od elit. Jed­nak nie Niem­cy a Sowie­ci wstrze­la­li 28 000 pol­skich ofi­ce­rów, poli­cjan­tów i wopistów.

        Pol­ska zrze­kła się repa­ra­cji za swe stra­ty od Niem­ców, ale w ZSSR o dłu­gach Pola­kom nie wspo­mi­na­ją nie mówiąc o tym, że na doda­tek przez 50 lat doili PRL. Było nawet powie­dze­nie Ruskim wsio Pola­kom gawno.

Domy z bali

        Jest w Pol­sce spór firm budu­ją­cych na zamó­wie­nie drew­nia­ne domy. By dom był cie­pły potrzeb­ne są bale gru­bo­ści 24 cm. Taki dom fir­ma pol­ska budu­je w zależ­no­ści od wiel­ko­ści od 4 do 6 tygo­dni. Cena m2 z wykoń­cze­niem wyno­si oko­ło 5500 zł za m2.

Wypo­wiedź Latuszki

        Były wie­lo­let­ni amba­sa­dor Bia­ło­ru­si w Pol­sce i Por­tu­ga­lii, a ostat­nio dyrek­tor Teatru im Jaki Kupa­ły w Miń­sku i zapew­ne kan­dy­dat na demo­kra­tycz­nie wybra­ne­go pre­zy­den­ta miał ostat­nie, pra­wie godzin­ne wystą­pie­nie w TV Biel­sat i oto me uwagi

        1 —  zwra­ca się sta­le do „Bia­ło­ru­si­nów”, a powi­nien wie­dzieć, że co naj­mniej 9% oby­wa­te­li to Rosja­nie i z 12 % to Pola­cy. Zapew­ne oni jak i sami Bia­ło­ru­si­ni nie kocha­ją Łuka­szen­ki, ale war­to do nich też się zwracać.

        2 — anty sank­cje, z 100 urzęd­ni­ków Łuka­szen­ki jest lub ma być obję­tych sank­cja­mi, któ­re im zaka­zu­ją wjaz­du do Euro­py Zachod­niej. Czy są one dość „bole­sne” śmiem wąt­pić. A co by był by zamiast sank­cji wpro­wa­dzić spo­re nagro­dy? Ogło­sić, że ten co jest na tej liście i opu­ści swój urząd dosta­nie po  $ US 100 000. Oczy­wi­ście trze­ba im uła­twić wyjazd z kraju.

Cią­got­ki do Sajuza

        Dużo ludzi w b. ZSSR tęsk­ni do tam­tych cza­sów a zwią­za­ne jest to z tym, że dla 60–70 lat­ków to był okres ich mło­do­ści, gdy wszyst­ko było „nor­mal­nie”.  Jecha­ło się co roku na wcza­sy na Krym czy do Soci a kieł­ba­sa i wód­ka była tania. Bar­dzo mało kogo prze­śla­do­wa­no, ba nawet już moż­na było jechać na Zachód. Potem był okres upad­ku kra­ju, puste pół­ki i trze­ba było się usta­wić na nowo.  Oczy­wi­ście cią­go­tek do Soju­za mało jest u ludzi poni­żej 30 lat, bo dla nich to, co jest teraz jest już „nor­mal­ką”

Na raka ok. 20 razy więcej

        Mini­ster­stwo Zdro­wia Pol­ski 29. stycz­nia 2021 r. poda­ło licz­bę osób, któ­re zmar­ły na COVID-19. Oka­zu­je się, że przez 10 mie­się­cy było ich nie­co ponad pięć tysię­cy i zna­ko­mi­ta więk­szość powy­żej 67 roku życia.

Nie­wol­ni­cy

        Zapo­mi­na się, że naj­pierw głów­nym ich han­dla­rza­mi w Euro­pie byli Ara­bo­wie i Żydzi. Afry­kań­skie ple­mie­nia bli­żej oce­anu polo­wa­ły na miesz­ka­ją­cych w głę­bi lądu i dosta­wia­li ich handlarzom.

        Głów­ny trans­port czar­nych nie­wol­ni­ków z Gha­ny i sąsied­nich kra­jów Afry­ki szedł naj­pierw do Bra­zy­lii, potem na Wyspy Kara­ib­skie, gdzie pra­co­wa­li na plan­ta­cjach trzci­ny cukro­wej, a dopie­ro z 6 % do Pół­noc­nej Ame­ry­ki. Tam warun­ki w jakich pra­co­wa­li były dużo lep­sze i roz­mna­ża­li się na potę­gę. Ponoć sam pre­zy­dent Jefer­son miał pisać, że naj­lep­szy inte­res jest mieć moc kobiet nie­wol­nic, któ­re co dwa lata powin­ny dawać „mło­de”.

        W USA naj­więk­szy wła­ści­ciel nie­wol­ni­ków miał ich ponad 600, więk­szość oko­ło 100, ale naj­lep­sze, że był Murzyn któ­ry miał ich ponad 100 i co gor­sze trak­to­wał ich gorzej niż jego bia­li sąsie­dzi, było moc bia­łych, któ­rzy wyku­py­wa­li czar­nych i była ”pod­ziem­na kolej” czy­li sys­tem prze­wo­że­nia ucie­ka­ją­cych z Połu­dnia Murzy­nów do Kanady.

        Woj­na sece­syj­na w USA wybu­chła nie o uwol­nie­nie Murzy­nów, ale bo gło­sy wybor­ców podzie­li­ły się geo­gra­ficz­nie. W sumie wygrał je Lin­coln głów­nie gło­sa­mi pół­noc­nych stanów.

        Po tej trwa­ją­cej pięć lat woj­nie ktoś obli­czył, że w sumie za to, co kosz­to­wa­ła, moż­na było dwa razy wyku­pić wszyst­kich niewolników,

        Teraz sta­le pomstu­je się, zwłasz­cza w USA na nie­wol­nic­two, ale mało kto pisze o tym, co się dzia­ło w Bra­zy­lii, gdzie było wie­le gorzej i znie­sio­no je 20 lat po znie­sie­niu nie­wol­nic­twa w w USA.

Pola­cy na Kresach.

        Naj­mniej wia­ry­god­ne są ofi­cjal­ne dane. Twier­dzę, że jest ich co naj­mniej tyle i ilu jest, poza Litwą, kato­li­ków. Jest może nawet wię­cej, bo część Pola­ków od Kościo­ła odpadło.

        Naj­lep­szym przy­kła­dem tego był mój ślub w Miń­sku. Nagle na kola­cji pod­niósł się zapi­sa­ny jako Bia­ło­ru­sin i nie cho­dzą­cy do kościo­ła stryj mej żony, i zain­to­no­wał — Jesz­cze Pol­ska nie zgi­nę­ła. Dodam, że cała rodzi­na mej żony szla­chec­kie­go pocho­dze­nia jest zapi­sa­na jako … Białorusini.

Stan Rosji

        Alek­san­der Rudz­koj, eme­ry­to­wa­ny gene­rał, były guber­na­tor i czło­nek Dumy dał nie­daw­no wywiad, w któ­rym poda­je smut­ne dane na temat ostat­nich lat Rosji, któ­ry po rosyj­sku moż­na obej­rzeć pod poniż­szym adre­sem: Александр Руцкой: «Я чуть со стула не упал, когда узнал, что Матвиенко получает пенсию в 450 тыс…»

Rada ame­ry­kań­skie­go pułkownika

        Lata temu czy­ta­łem wspa­nia­łą książ­kę ofi­ce­ra US Army z poby­tu w Wiet­na­mie. Gdy objął swój bata­lion zapo­wie­dział; z tą chwi­lą jeśli żoł­nierz nie popeł­ni żad­ne­go wykro­cze­nia to odcho­dząc pój­dzie z czy­stym kon­tem. Podob­nie trze­ba będzie postą­pić obej­mu­jąc admi­ni­stra­cje Bia­ło­ru­si. Poprzed­nie wykro­cze­nie czy dzia­ła­nia eko­no­micz­ne są wyma­za­ne pod warun­kiem, że czło­wiek nie popeł­ni nowych.

Towar eks­por­to­wy

        Oka­zu­je się, że dzie­siąt­ki tysię­cy dam z byłe­go ZSSR wyszło za mąż i żyje w pra­wie wszyst­kich kra­jach świa­ta. Ostat­nio poja­wi­ły się w Inter­ne­cie licz­ne fil­mi­ki poka­zu­ją­ce życie tych pań. Wie­le jest przy­pad­ków gdy cudzo­zie­miec na stu­diach w Rosji zako­chał się w miej­sco­wej pięk­no­ści, pobra­li się i… Z zasa­dy mał­żeń­stwa z tymi i inny­mi muzuł­ma­na­mi nie są szczę­śli­we. Rosjan­ki nagmin­nie narze­ka­ją na teścio­we. Ciut lepiej jest z mał­żeń­stwa­mi z Euro­pej­czy­ka­mi. Moc mał­żeństw Rosja­nek w Euro­pie to dru­gie podej­ście dla obu stron. Euro­pej­czy­cy zaś na doda­tek zwy­kle bez­ko­li­zyj­nie akcep­tu­ją dzie­ci rosyj­skie z poprzed­nich związków.

        Przy oka­zji oglą­da­jąc te fil­mi­ki moż­na poznać obce kra­je i obce zwyczaje.

        Zwłasz­cza cie­ka­we i smut­ne jest porów­na­nie życia w Fin­lan­dii, gdzie jest zapew­ne 15 000 rosyj­skich żon z życiem ludzi nad­gra­nicz­nych obsza­rach Rosji. Szko­da, że brak jest podob­nych fil­mów obra­zu­ją­cych przy­go­dy pol­skich pań w róż­no­rod­nych kra­jach świa­ta. Co by było gdy­by bur­mistrz Kra­ko­wa zapro­sił rodacz­ki by z męża­mi w począt­ku czerw­ca, gdy bile­ty lot­ni­cze są tanie, zje­cha­ły na tydzień do rodzi­me­go miasta.

Aber­ra­cja

        Nie kocham Pała­cu Kul­tu­ry w War­sza­wie ale trwo­nie­nie pie­nię­dzy na jego roz­biór­kę świad­czy bar­dzo źle o gospo­dar­no­ści obec­nych przy­wód­ców Pol­ski. Powo­ły­wa­nie się, na fakt roze­bra­nia po 1920 r. monu­men­tal­nej cer­kwi na pla­cu Saskim świad­czy jesz­cze bar­dziej źle o tych ludziach. Cer­kiew była wiel­ka ale nie­po­rów­ny­wal­nie mniej­sza niż Pałac Kultury.

Uciecz­ki pilotów

        Lata temu czy­ta­łem fan­ta­stycz­ną książ­kę sowie­skie­go pilo­ta, któ­ry w lutym 1945 r. będąc w obo­zie nie­miec­kim z kole­ga­mi porwał z lot­ni­ska na Wyspie Uznam samo­lot i dole­ciał do oku­po­wa­nej Pol­ski za Wisłę, gdzie były już sowiec­kie woj­ska. W prze­ci­wień­stwie do innych były sowiec­kich jeń­ców nie wylą­do­wał w guła­gu a dostał order Boha­te­ra ZSSR…

        Oka­zu­je się, że dwaj lot­ni­cy nie­miec­cy będą­cy w angiel­skiej nie­wo­li zro­bi­li podob­nie. Uda­ło się im wydo­stać z obo­zu i w prze­bra­niu angiel­skich lot­ni­ków dorwać na lot­ni­sku do samo­lo­tu. Mie­li nadzie­je dole­cieć do Holan­dii, ale w porę stwier­dzi­li, że zabrak­nie im pali­wa i wylą­do­wa­li nad samym morzem. Potem nie uda­ło się im dostać wię­cej pali­wa i wylą­do­wa­li z powro­tem w tym samym obozie.

Naj­więk­sza die­ce­zja katolicka

        Jest na Sybe­rii, z sie­dzi­bą bisku­pa w Swier­dłow­sku i oczy­wi­ście jest to prak­tycz­nie czy­sto pol­ska diecezja.

Zapo­mnia­na woj­na domowa

        W stycz­niu 1918 r. roz­po­czę­ła się trwa­ją­ca 5 mie­się­cy woj­na mię­dzy czer­wo­ny­mi a bia­ły­mi Fina­mi dowo­dzo­ny­mi przez byłe­go gene­ra­ła Armii Car­skiej baro­na Kar­la Mannerheima.

        Jed­nym poma­ga­li bol­sze­wi­cy, dru­gim Niem­cy. Pocią­gnę­ła za sobą 36000 śmier­ci czy­li nawet wię­cej niż dwa­dzie­ścia lat potem czte­ry woj­ny z Sowie­ta­mi. Zapew­ne nawet krew­ni czer­wo­nych Finów teraz są zado­wo­le­ni, że ich przod­ko­wie nie wygra­li i nie sta­li się co naj­mniej wasa­la­mi Sowietów.

Alek­san­der Pruszyński