Prze­sy­łam następ­ny mate­riał wpro­wa­dza­ją­cy po tro­sze w kli­mat świą­tecz­ny, prze­cież indyk czę­sto gościł na świą­tecz­nych sto­łach    Bogu­sław Sypień

KORALE I TESTOSTERON

        Jako małe dzie­ci woła­li­śmy do napu­szo­ne­go indo­ra „oddaj kora­le”, a on w całej kra­sie, ogrom­ny napu­szo­ny samiec dostoj­nie spa­ce­ro­wał i pil­no­wał swo­ich indy­czek. Indyk do dziś ucho­dzi za sym­bol męsko­ści i wojow­ni­czo­ści. Od wie­lu lat był obiek­tem polo­wań a w hodow­li nie­jed­ne­mu dał się we zna­ki przez tą wojow­ni­czość. Dodam też, że ten dosyć duży ptak nosi na sobie kil­ka rodza­jów bar­dzo smacz­ne­go mię­sa, począw­szy od deli­kat­ne­go mię­sa czer­wo­ne­go z pod­udzi do zwar­te­go bia­łe­go mię­sa z file­tów, nie­któ­rzy naukow­cy zaś twier­dzą, że to naj­zdrow­sze mię­so na świecie.

        Ame­ry­ka­nie bar­dzo cenią to wiel­kie pta­szy­sko, gdyż na prze­strze­ni dzie­jów moc­no zako­rze­ni­ło się w ich kuch­ni, legen­dach i tra­dy­cji. Dla nas Pola­ków indyk jest sym­bo­lem świąt i dostat­ku, czę­sto gościł na szla­chec­kich sto­łach i do dzi­siej­sze­go dnia ucho­dzi za przy­smak, toteż coraz czę­ściej się­ga­my po mię­so z tego pta­ka, tym bar­dziej że Pol­ska to wiel­kie hodow­le gęsi i indy­ków. Wspa­nia­łe pod­udzia goto­wa­ne jak golon­ki i dopra­wia­ne sosa­mi urze­kły już wie­lu. Zapra­szam zatem na ucztę, tym bar­dziej że mię­so jest super smaczne.

KORALE I TESTOSTERON

Skład­ni­ki

        1 łyż­ka ole­ju słonecznikowego

        1 duża cebu­la, gru­bo pokrojona

        1 zie­lo­ny papry­ka, obra­na i gru­bo pokrojona

        2 łyż­ki pasty cur­ry czer­wo­nej (wg uzna­nia – pasta jest pikantna)

        2 ząb­ki czosn­ku zmiażdżone

        400g pomi­do­ra posiekane

        300g indy­ka pokro­jo­ne­go w kostkę

        300g ziem­nia­ki pod­go­to­wa­ne duża kostka

        2 łyż­ki soku z mango

        1 łyż­ka sosu sojowego

        mała kolen­dra, z grub­sza posiekana

        ryż lub chleb naan, do podania

        Roz­grzej olej na dużej patel­ni na dość dużym ogniu. Cebu­lę i papry­kę smaż przez  3–4 minu­ty, dodaj mię­so i smaż aż kawał­ki zaczną mięk­nąć. Wymie­szać z pastą cur­ry i czosn­kiem, a następ­nie gotuj przez kolej­ne 1–2 minu­ty. Dodaj posie­ka­ne pomi­do­ry i 150 ml wody lub bulio­nu. Dopro­wadź do wrze­nia i gotuj przez następ­ne kil­ka minut. Zmniejsz pło­mień, zamie­szaj, dodaj ziem­nia­ki i gotuj dalej przez kolej­ne kil­ka minut, a następ­nie dopraw i dodaj na koń­cu sok z man­go. Posyp posie­ka­ną kolen­drą i poda­waj gorą­ce z ryżem lub chleb­kiem naan.

INDYCZE SKRZYDŁA PIECZONE W KREMIE GRZYBOWYM

        „Moja zna­jo­ma to danie wpro­wa­dzi­ła na rodzin­ny stół, a teraz cała rodzi­na ją uwiel­bia. Jest bar­dzo łatwe do zro­bie­nia. Poda­je­my go z ryżem lub ziem­nia­ka­mi piure.”

Skład­ni­ki

    5 skrzy­deł indyka

    1 mała cebu­la posie­ka­na (opcjo­nal­nie)

    1 łyżecz­ka soli

    1 łyżecz­ka przy­pra­wy do drobiu

    1 łyżecz­ka mie­lo­ne­go czar­ne­go pieprzu

    1 łyżecz­ka mie­lo­ne­go czosnku

    1 1/2 szklan­ki wody, podzielone

    1 (300 ml) pusz­ka zupy grzy­bo­wej krem

        Roz­grzej pie­kar­nik do 175 stop­ni C.

        Umieść skrzy­deł­ka i cebu­lę z indy­ka w naczy­niu do zapie­ka­nek; posyp solą, przy­pra­wą do dro­biu, czar­nym pie­przem i czosn­kiem po obu stro­nach każ­de­go skrzy­dła. Wlej 1/2 szklan­ki wody do naczy­nia żaro­od­por­ne­go. Przy­kryj naczy­nie pokry­wą. Piecz w nagrza­nym pie­kar­ni­ku do zru­mie­nie­nia, ok 1 godzinę.

        Wymie­szaj zupę grzy­bo­wą krem i 1 szklan­kę wody. Dodaj do naczy­nia żaro­od­por­ne­go po lek­kim ostu­dze­niu, aby nie pękło, wymie­szaj i włóż do pie­kar­ni­ka, bez przy­kry­cia. Kon­ty­nu­uj pie­cze­nie aż do zło­te­go kolo­ru, tak oko­ło 1 godzinę.

Goto­we. Smacznego.

GOLONKI Z INDYKA W SOSIE

Skład­ni­ki

        2 udka z indy­ka, u mnie każ­de mia­ło oko­ło 1 kg

        1 duża marchewka

        ½ selera

        świe­ża paprycz­ka chili

        2 cebule

        3 łyż­ki skla­ro­wa­ne­go masła

        1 głów­ka czosnku

        przyprawy:

pieprz czar­ny, zie­le kolen­dry, gor­czy­ca, zie­le angiel­skie, liść lau­ro­wy, sól morska

olej do obsmażenia

        Przy­pra­wy roz­cie­ra­my w moź­dzie­rzu lub robo­cie kuchen­nym. Przy­pra­wa­mi nacie­ra­my dokład­nie mię­so. Udka skra­pia­my ole­jem. Jesz­cze chwi­lę wcie­ra­my przy­pra­wy w mięso.

        Odsta­wia­my całość na noc w chłod­ne miejsce.

        W garn­ku o gru­bym dnie, roz­ta­pia­my masło. Na maśle na dużym ogniu obsma­ża­my mię­so ze wszyst­kich stron. Po obsma­że­niu mię­sa zmniej­sza­my ogień. Doda­je­my pokro­jo­ne warzy­wa. Dole­wa­my 2 szklan­ki wody i dusi­my pod przy­kry­ciem na bar­dzo małym ogniu przez ok 2 godzi­ny, aż mię­so będzie mięk­kie. Zazwy­czaj wystar­cza ok. 1,5 godzi­ny. Poda­je­my z ryżem lub ziem­nia­ka­mi moż­na wte­dy wyko­rzy­stać aro­ma­tycz­ny sos. Ide­al­nym dodat­kiem są surów­ki czy sałat­ki np.; cole slow.

Bogu­sław Sypień