Erupcję, która rozpoczęła się o godz. 21.40 lokalnego czasu, poprzedziły tysiące niewielkich wstrząsów, trwających już od kilku tygodni – poinformował Islandzki Urząd Meteorologiczny.

Urząd poinformował także, że ze względu na erupcję wulkanu Fagradalsfjall wstrzymano wszystkie przyloty i odloty w międzynarodowym porcie lotniczym Keflavik.

PONIŻEJ KONTYNUACJA TEKSTU

Wszystkie główne drogi w okolicy zostały zamknięte, żeby ludzie nie zbliżali do wulkanu. Władze proszą o śledzenie telewizyjnych komunikatów.

Burmistrz pobliskiego Grindavík twierdzi, że miejsce, w którym doszło do szczelinowej erupcji wulkanu, położone jest “w bardzo korzystnym miejscu”. – Nie ma potrzeby ewakuacji ludzi – stwierdził w rozmowie z portalem mbl.is.

Przed zbliżającym się wybuchem ostrzegali od dłuższego czasu sejsmolodzy obserwujący wzrastającą aktywność sejsmiczną.

Leżąca na styku dwóch płyt kontynentalnych Islandia jest aktywnym terenem wulkanicznym.

Źródło PAP