Nie­ste­ty to nie jest dow­cip Primaaprilisowy;

29 mar­ca 2021 roku pre­mier Kana­dy Justin Tru­de­au poin­for­mo­wał na twit­te­rze , że oso­by przy­jeż­dża­ją­ce do kra­ju dro­gą powietrz­ną, któ­re będą mia­ły na lot­ni­sku po przy­lo­cie pozy­tyw­ny wynik testu na koro­na­wi­ru­sa, (tzw test PCR) będą musia­ły odbyć resz­tę kwa­ran­tan­ny — (któ­rą roz­po­czy­na­ją w opła­co­nym za wła­sne pie­nią­dze hote­lu desy­gno­wa­nym przez wła­dze fede­ral­ne) w rzą­do­wym ośrod­ku inter­no­wa­nia — to nie jest opcjonalne.

Main­stre­amo­we media w Kana­dzie infor­ma­cję tę pomi­nę­ły, ale zamie­ścił ją   w swym pro­gra­mie Tuc­ker Carl­son w FoxNews, stwier­dza­jąc, że jest to nie­bez­piecz­ny auto­ry­ta­ryzm gwał­cą­cy zasa­dy wol­ne­go świa­ta i zada­jąc reto­rycz­ne pytanie,“co masz zro­bić kie­dy twój naj­bliż­szy sąsiad stra­cił zmysły?”