Zamiana przez emeryta domu na mniejszy, tańszy i w spokojnym miejscu przynosi same korzyści. Ale czy warto zwlekać z downsizing do emerytury, czy lepiej zacząć przygotowania do tego najpiękniejszego okresu w naszym życiu dużo wcześniej?

Czas leci niezwykle szybko. Jestem pewien, że pamiętamy w jakiej sytuacji byliśmy, przybywając do Kanady. Na ogół bez dużych pieniędzy, ale młodzi i z wielkimi chęciami. „Trzydzieści lat minęło jak jeden dzień” i teraz wielu z nas zbliża się do emerytury albo już jest emerytami. Po tych 30 latach pracowicie spędzonych w „nowej Ojczyźnie” sporo osób dorobiło się domów. Były to domy najczęściej kupowane, kiedy mieliśmy wokół siebie dorastające dzieci, a my byliśmy wtedy jeszcze młodzi (i piękni) oraz pełni energii. Domy te są często dość spore, zwykle dwupiętrowe, czasami z dużym ogrodem.

        Ale… wraz z wiekiem zmienia się demografia rodziny i jej potrzeby. Dzieci mają swoje rodziny i nagle w tych dużych domach pozostajemy sami. Dobrze – jeśli razem…

        Powstaje pytanie – czy taki duży i kosztowny w utrzymaniu (oraz warty sporo pieniędzy) dom jest nam nadal potrzebny? Czy nie lepiej pomyśleć o jego zamianie na mniejszy za kilka lat, kiedy faktycznie przejdziemy na emeryturę? A może sensowniej jest przeprowadzić taką zamianę póki jeszcze pracujemy, ale już jesteśmy w okresie przedemerytalnym? Co jest korzystniejsze dla nas i dla naszego portfela?

        Odpowiem krótko – kupno drugiego domu „z wyprzedzeniem” – zanim przejdziemy na emeryturę, jest zdecydowanie lepszym rozwiązaniem i wyjaśniam to w prosty sposób.

        •      Kiedy jeszcze pracujemy i możemy potwierdzić dochody, banki będą z nami rozmawiały i chętnie udzielą nam pożyczki na zakup – nawet jeśli zbliżamy się do wieku emerytalnego. Gdy pożyczka jest „wydana”, dom kupiony i opłaty są dokonywane na czas, to zwykle bank nie będzie nas ponownie kwalifikował – i zwykle odnowienia pożyczki są robione automatycznie.

•      Jestem przekonany, że większość obecnie posiadanych domów jest już dawno spłacona albo do spłaty pozostało niewiele. Kiedy jeszcze jesteśmy czynni zawodowo, możemy bardzo łatwo  wykorzystać „equity” w posiadanym domu w formie albo mortgage, albo linii kredytowej – by „wyjąć” z niego spory downpayment na zakup nowego domu na emeryturę.

•      Kupując teraz mniejszy dom, nie musimy obawiać się dalszego wzrostu cen. Jak wszyscy wiemy, ceny wzrastają obecnie nawet o 10-15% rocznie. Jeśli kupimy go teraz, to będzie „czekał” na nas do chwili, kiedy będziemy gotowi do przeprowadzki – i nabierał wartości.

•      Nie musimy sprzedawać domu, który posiadamy obecnie. Możemy nadal w nim mieszkać albo możemy taki dom wynająć i poczekać do momentu, gdy będziemy gotowi do jego sprzedaży. W dzisiejszych czasach ceny za wynajem są niezwykle wysokie i przeciętny dom wolnostojący wynajmowany jest obecnie za około $3,500 miesięcznie. Taka kwota pokrywa opłaty za całkowite utrzymanie domu kupionego na emeryturę nawet do około $700,000 – wraz z podatkiem od nieruchomości. Jest to ogromny benefit, bo nie tylko mieszkamy za darmo w „domu emerytalnym”, ale jeszcze ktoś spłaca za nas zaciągniętą pożyczkę na zakup drugiej nieruchomości – budując tym samym nasze quity. Same korzyści!

•      Możemy, jak wspomniałem, sami zamieszkać w nowym domu od razu, ale jeśli do wieku emerytalnego mamy jeszcze trochę czasu i dojazdy do pracy byłyby zbyt uciążliwe, warto nowo zakupiony dom, który kupiliśmy wynająć studentom (na przykład w Guelph, St Catherines czy w Waterloo).

•      Oczywiście jeśli ktoś nie zamierza przeprowadzić się poza metropolię (bo nie chce stracić kontaktu z rodziną czy mieć blisko do swojego lekarza) – to zawsze można kupić condo apartment w GTA – z takim samym założeniem. Wynajmujemy nasze nowe zakupione mieszkanie do momentu kiedy będziemy gotowi sprzedać nasz obecny dom i przeprowadzić się w nowe miejsce.

•      Dlaczego polecam kupno domu na emeryturę jeszcze przed emeryturą? Dlatego, że w chwili, kiedy już staniemy się faktycznymi emerytami żyjącymi z Canada Pension Plan – nasza sytuacja finansowa zmienia się diametralnie. Nie będzie wtedy praktycznie możliwości uzyskania pożyczki hipotecznej czy linii kredytowej pod zastaw domu. Wtedy musimy „sprzedać by kupić” i faktycznie musimy kupić dom tańszy od posiadanego. Jeśli ktoś ma spłacone condominium warte przykładowo $700,000, a chciałby kupić (będąc emerytem bez dochodów oprócz CPP) wymarzony domek, to teoretycznie musi dobrać $200,000 pożyczki. A gdy już nie pracujemy – jest to niezwykle trudne.

        Ja wiem, że ten pomysł może wydawać się w pierwszym momencie skomplikowany, ale tak naprawdę jest niezwykle prosty i bardzo bezpieczny. A ja osobiście mogę pomóc Państwu go zrealizować i przeprowadzić Państwa przez całą procedurę zakupu. Od wstępnych spotkań i dyskusji, poprzez znalezienia właściwej posiadłości, a następnie, jak zaistnieje potrzeba jej wynajecia, to do znalezienia lokatorów – i w końcowym efekcie sprzedaży „pierwszego” domu.

        Na początku wspomniałem, dlaczego warto kupić dom na emeryturę przed emeryturą. A teraz chciałbym naświetlić kilka innych ważnych powodów, niezależnych od naszej personalnej sytuacji finansowej.

•      Faktem jest, że na terenie GTA liczba sprzedanych domów wzrosła znacznie w porównaniu do ubiegłego roku. Również w wielu przypadkach uzyskiwane ceny są wyższe w obrębie Metro Toronto niż rok temu – i w praktyce średnia cena domu wolnostojącego zaczyna być znacznie powyżej miliona. To dobra informacja dla „przyszłych emerytów”, bo mamy znacznie więcej pieniędzy niż ci, co przechodzili na emeryturę nawet kilka lat temu. Ale niestety, koszty życia też są obecnie znacznie wyższe.

•      Trend wzrostowy prawdopodobnie utrzyma się, gdyż nie tylko mamy ogromną falę nowych imigrantów (Indie, Hong Kong czy nawet sporo osób z USA), ale również, moim zdaniem, musimy się spodziewać nieuniknionej, ogromnej inflacji. Wynika ona z faktu, że rządy drukują „kasę”, by rozruszać i wspomagać ekonomię osłabioną COVID-19. Na szczęście nieruchomości, jako towar, są na liście potrzeb bardzo wysoko, i idealnie bronią się przed inflacją.

•      Ta tendencja wzrostowa na terenie GTA jest oczywista, bo Toronto oraz Kanada stały się jednym z najlepszych miejsc do życia – według notowań światowych organizacji.

•       Ale poza dużą aglomeracją miejską, w takich miejscowościach jak Guelph, Kitchener, St. Catherines, Simco i wielu innych, rynek jest bardzo aktywny i z roku na rok ceny wzrastają szybko. W ostatnich latach przyrost cen był tam procentowo wyższy niż na terenie GTA i sięgał 20% rocznie. Wynika to z faktu, że sporo ludzi kupuje domy poza metropolią jako inwestycję pod wynajem lub jako dom na emeryturę. Sporo osób jest także „wypychanych” z GTA cenami. Emeryci uciekają od zgiełku i zagęszczenia. Wielu młodych wybiera tańsze miejsca i mniej skażone cywilizacją niż GTA. Również sporo dużych firm – szczególnie high-tech, chętnie przenosi się poza duże metropolie,  ściągając do pracy wielu młodych ludzi z aglomeracji GTA.

•      Bierne oczekiwanie ze zmianą domu powoduje, że ceny nieruchomości, które chcemy kupić (w mniejszym i tańszym mieście) idą w górę. Wtedy to czekanie staje się niezwykle kosztowne.

W obecnej sytuacji, kiedy ceny wciąż rosną (wbrew przewidywaniom ekspertów), to odkładanie downsizing na przyszłość powoduje, że dom, do którego byśmy chcieli się przeprowadzić, będzie drożał z każdym rokiem. Dlatego (moim zdaniem) na obecnym, bardzo aktywnym rynku odkładanie decyzji zakupu domu na emeryturę na „za kilka lat” jest dużym błędem.

        Zapraszam Państwa do kontaktu i do współpracy. Downsizing jest jedną z moich specjalizacji i takich transakcji przeprowadziłem już tysiące – z doskonałym dla moich Klientów efektem.

Pozdrawiam,

Maciek Czapliński

905 278 0007