David Men­zies z Rebel News został oskar­żo­ny o wykro­cze­nia prze­ciw­ko reżi­mo­wi sani­tar­ne­mu za tok, że pod­czas nagry­wa­nia pro­gra­mu o cyklicz­nych pro­te­stach ulicz­nych w Peter­bo­ro­ugh prze­ciw­ko lock­dow­no­wi podał rękę kil­ku osobom.


Zda­rze­nie mia­ło miej­sce 24 kwiet­nia tego roku.   Men­zies miał naru­szyć obostrze­nia czte­ro­krot­nie poda­jąc komuś rękę, dwu­krot­nie sta­jąc zbyt bli­sko innej oso­by, raz śmie­jąc się obok dru­gie­go czło­wie­ka bez maski.

– Poli­cjo, jestem dzien­ni­ka­rzem. Wywia­da­mi zara­biam na życie. Jak mia­łem sko­mu­ni­ko­wać się z panem Ber­nie­rem i panią Hil­lier – uży­wa­jąc języ­ka migo­we­go? Gdy idzie o poda­nie ręki, to jest to obo­wiąz­ko­we pozdro­wie­nie w świe­cie zachod­nim. Być może mógł­bym się ukło­nić, ale czy nie otrzy­mał­bym wte­dy zarzu­tów o Cul­tu­ral appro­pria­tion? – pytał Menzies.

Zgod­nie z prze­pi­sa­mi koro­na­wi­ru­so­wy­mi, w Onta­rio nie moż­na kon­tak­to­wać się fizycz­nie z inny­mi ludź­mi oprócz osób, któ­re zamiesz­ku­ją to samo gospo­dar­stwo domo­we. Poda­nie komuś ręki, dotknię­cie ramie­nia lub zbli­że­nie się na odle­głość mniej­szą od dwóch metrów zagro­żo­ne jest grzyw­ną do 100 tys. dola­rów lub wię­zie­niem do 1 roku.

Źró­dło: lifesitenews.com rebeltv