Analitycy rynku niklu ostrzegają, że z powodu strajku w kopalni i hucie niklu Vale w Sudbury ceny surowca mogą zacząć rosnąć. Nikiel z Ontario jest surowcem wysokiej jakości używanym do produkcji stopów stosowanych w lotnictwie, elektronice i przemyśle jądrowym. Sudbury należy do wąskiego grona producentów pelletu niklowego.

Nikiel występuje też w formie brykietu, jest to surowiec nieco gorszej jakości. Ten jest wykorzystywany z kolei do produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych.

W sytuacji, gdy pellet niklowy nie jest dostępny, odbiorcy zaczynają korzystać z zasobów brykietu. Czyli rośnie konkurencja. Bloomberg prognozuje, że w ciągu dwóch lat rynek niklu na potrzeby produkcji baterii będzie ledwo zrównoważony, ale w 2024 może pojawić się już deficyt surowca.

Produkcja stanęła, gdy pracownicy związkowi 1 czerwca rozpoczęli akcję strajkową. Członkowie Steelworkers Local 6500 domagają się lepszych dodatków dla nowych pracowników. Dwa razy w tym roku odrzucili już propozycje płacowe prezentowane przez właściciela. Adrian Gardner, analityk z Wood Mackenzie, szacuje, że strajk może potrwać nawet kilka miesięcy. Przypomina, że pracownicy Vale strajkowali już przez rok w roku 2009 i 2010.