Naczel­ny rabin Pol­ski Micha­el Schu­drich został przy­ję­ty w pol­skim Sena­cie, gdzie na zapro­sze­nie mar­szał­ka Sena­tu Toma­sza Grodz­kie­go (PO) w związ­ku z ostat­nio prze­gło­so­wa­ny­mą przez Sejm popraw­ką do kodek­su postę­po­wa­nia admi­ni­stra­cyj­ne­go (KPA) ogra­ni­cza­ją­cą do 30 lat zgła­sza­nie nie­zgo­dy na pod­ję­te decy­zje wła­sno­ścio­we. Pod­nió­sło się w tej spra­wie larum w Izra­elu – choć tak po praw­dzie nie rozu­miem dla­cze­go? To prze­cież nie o Izra­el chodzi.

        Nie jestem praw­ni­kiem, więc komuś muszę w tym wszyst­kim ufać, bo nie moż­na znać się na wszyst­kim. Mój guru felie­to­no­wy (i nie tyl­ko) Sta­ni­sław Michal­kie­wicz publi­ku­ją­cy swo­je felie­to­ny na łamach Goń­ca, praw­nik z wykształ­ce­nia, uwa­ża, że ta popraw­ka w niczym nie zmie­nia uzur­po­wa­nia sobie przez ame­ry­kań­skie orga­ni­za­cje żydow­skie pra­wa do rosz­czeń tak zwa­nych bez­spad­ko­wych od nas, ale zabez­pie­cza pry­wa­ty­za­cję doko­na­ną w okre­sie trans­for­ma­cji po-komu­ni­stycz­nej — czy­li jakieś 30 lat temu. To by wyja­śnia­ło bar­dzo dziw­ny prze­bieg gło­so­wa­nia w Sej­mie (tak­że nie­któ­rzy z lewi­cy i PO się dołą­czy­li do popar­cia). Tym spo­so­bem wyklu­cza się, że a nuż ktoś sobie przy­po­mni, że  tzw. po-komu­ni­stycz­ne uwłasz­cze­nia na dużą ska­lę były robio­ne ‘na dzi­ko’? Ale jak zwy­kle, rej­wach i tak dobrze zro­bić w czy­imś mro­wi­sku, jak mrów­ki żoł­nie­rze nie strze­gą swe­go domu.

        Rabin Schu­drich na forum wyż­szej izby pol­skie­go par­la­men­tu pol­skie­go Sena­tu wygło­sił pło­mien­ne prze­mó­wie­nie do pol­skich sena­to­rów (cie­ka­we ilu z nich ma żydow­skie korze­nie), chy­ba nie do wszyst­kich Pola­ków, bo niby z jakiej racji? Było w tym prze­mó­wie­niu odwo­ła­nie się do Biblii i do 7‑go przy­ka­za­nia ‘nie kradnij’.

        A może to było adre­so­wa­ne do same­go mar­szał­ka Sena­tu Toma­sza Grodz­kie­go, któ­ry przed karie­rą poli­tycz­ną w PO  zasły­nął był z ‘koper­tek’, jakie pobie­rał jako spe­cja­li­sta tora­ko­chi­rurg (od klat­ki pier­sio­wej) od cho­rych liczą­cych na lecze­nie w szpi­ta­lu w Szcze­ci­nie, któ­re­go pro­fe­sor Grodz­ki był ordynatorem.

        Zgod­nie z tym co ujaw­nia tygo­dnik ‘w Sie­ci’ numer 23, 7–14 czerw­ca, 2021, arty­kuł Mar­ka Pyzy i Maci­na Wikło ‘Życz­li­wość w cenie’, zna­la­zło się ponad 200 pacjen­tów, któ­rzy kopert­ka­mi kupo­wa­li sobie życz­li­wość, zdro­wie, a tak­że i życie u leka­rza Grodz­kie­go. Była usta­lo­na staw­ka za kon­kret­ne usłu­gi. Widać pod tym wzglę­dem w Pol­sce się nie­wie­le zmie­ni­ło. Chcesz być wyle­czo­ny? Płać.

        Tuż przed pan­de­mią mój kole­ga ze stu­diów, któ­ry przez całe pouni­wer­sy­tec­kie życie prze­pra­co­wał w admi­ni­stra­cji i zarzą­dza­niu służ­bą zdro­wia, czy­li był z bran­ży, opo­wia­da­jąc mi przy kola­cji o swo­ich kło­po­tach zdro­wot­nych star­sze­go pana, nie­chcą­cy napo­mknął, jak wkła­dał leka­rzo­wi do kie­sze­ni far­tu­cha banknoty.

        — To ty z tej bran­ży też musisz dawać łapów­kę? — zdzi­wi­łam się.

        — Tak jest przy­ję­te. Zna­li­śmy się z tym leka­rzem. Gdy­bym mu nie dał, to było­by zała­twia­nie po znajomości.

        Zwy­cza­jów­ka więc, ale nie kie­dy się jest mar­szał­kiem Sej­mu RP. Ta funk­cja zobo­wią­zu­je do nie­ska­zi­tel­no­ści moral­nej, tak jak i bycie leka­rzem, a ordy­na­to­rem jesz­cze bar­dziej. Zda­je się, że zno­wu cze­goś nie kumam. Spró­buj­cie tutaj, w Kana­dzie, dać kopert­kę jakie­muś leka­rzo­wi. Ależ był­by zdzi­wio­ny! Pew­nie by i poli­cję zawe­zwał za pró­bę przekupstwa.

        Więc tak sobie pomy­śla­łam, że rabin to musi być porząd­na i mądra oso­ba, więc posta­no­wił wytknąć mar­szał­ko­wi Sena­tu jego nie­mo­ral­ne zacho­wa­nie w sto­sun­ku do ludzi bez­bron­nych i ocze­ku­ją­cych od nie­go pomocy.

        Rabin Schu­drich jest oby­wa­te­lem USA. Jego rodzi­cie pocho­dzi­li z Bali­gro­du. Od nie­daw­na jest tak­że oby­wa­te­lem Pol­ski. Naczel­nym rabi­nem w Pol­sce został w 2004 roku. W latach 1990–1998 pra­co­wał w War­sza­wie dla fun­da­cji Lau­de­ra. To głów­nie dzię­ki nie­mu powsta­ły w Pol­sce żydow­skie przed­szko­la i szko­ły. Do szkół Lau­de­ra uczęsz­cza­ły mię­dzy inny­mi dzie­ci pre­mie­ra Morawieckiego.

        Od 2005 roku jest oby­wa­te­lem Pol­ski. W 2009 został odzna­czo­ny Krzy­żem Ofi­cer­skim Orde­ru Odro­dze­nia Pol­ski za wybit­ne zasłu­gi w dzia­łal­no­ści na rzecz dia­lo­gu pol­sko-żydow­skie­go, któ­rą to dzia­łal­ność jak widać kon­ty­nu­uje. W 2010 był zapro­szo­ny przez Pre­zy­den­ta RP Lecha Kaczyń­skie­go do dele­ga­cji pol­skiej na uro­czy­sto­ści zwią­za­ne z obcho­da­mi 70 rocz­ni­cy zbrod­ni katyń­skiej. Odmó­wił, bo nie chciał podró­żo­wać w cza­sie sza­ba­tu. To oca­li­ło mu życie, bo jak wszy­scy Pola­cy wie­dzą samo­lot Tu-154 uległ kata­stro­fie w Smoleńsku.

        Kogo rabin Schu­drich repre­zen­tu­je w Pol­sce?  Zgod­nie z infor­ma­cja­mi, któ­re zna­la­złam na stro­nie Muzeum Żydów Pol­skich Polin, w Pol­sce miesz­ka oko­ło 25 tysię­cy Żydów.  Infor­ma­cje te pocho­dzą z mate­ria­łu do nauczy­cie­li,  Demo­gra­fia spo­łecz­no­ści żydow­skiej w Pol­sce po Zagła­dzie,  Autor: Piotr Kowa­lik,  Etap edu­ka­cyj­ny: VIII kla­sa szko­ły pod­sta­wo­wej. W tej samej publi­ka­cji jest odno­śnik do ‘pogro­mu kie­lec­kie­go’, cze­go spro­sto­wa­niem powi­nien się zająć wice­pre­mier, a zara­zem  Mini­ster Kul­tu­ry, Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go i Spor­tu Piotr Gliński.

        Pogrom kie­lec­ki, podob­nie jak i spra­wa Jedwab­ne­go była wie­lo­krot­nie nauko­wo wyja­śnia­na i pro­sto­wa­na, i nie powin­na być uży­wa­na jako anty­po­lo­nizm. Ja jako podat­nik, z któ­re­go dat­ków utrzy­my­wa­ne jest muzeum Polin, żądam spro­sto­wa­nia tego anyt­po­lo­ni­zmu. Mam nadzie­ję, że nasze pla­ców­ki dyplo­ma­tycz­ne się do tego przyłączą.

        Po wizy­cie w Sena­cie rabi­na, pro­fe­sor Andrzej Gil sko­men­to­wał, że nie wyobra­ża sobie sytu­acji, w któ­rej przed­sta­wi­ciel pol­skich bisku­pów  zro­bił­by coś podob­ne­go w par­la­men­cie Izra­ela, Kne­se­cie. Nikt by nie wpu­ścił przed­sta­wi­cie­li pol­skich bisku­pów do Kne­se­tu. A ja pytam dla­cze­go mar­sza­łek Grodz­ki nie zapro­sił do Sena­tu pry­ma­sa Pol­ski abs Woj­cie­cha Pola­ka? Pry­mas Pol­ski (Pri­mas Polo­niae) to tytuł przy­słu­gu­ją­cy urzę­du­ją­cym arcy­bi­sku­pom metro­po­li­tom gnieź­nień­skim od 1417. Histo­rycz­nie pry­mas peł­nił rolę kró­la w cza­sie bez­kró­le­wia oraz pierw­sze­go księ­cia Sena­tu I Rzeczpospolitej.

        Osta­nio głów­na pro­ku­ra­tor Mię­dzy­na­ro­do­we­go Try­bu­na­łu Kar­ne­go w Hadze (MTK) Fatou Ben­so­uda wsz­czę­ła docho­dze­nie w spra­wie domnie­ma­nych zbrod­ni wojen­nych na tery­to­riach palestyńskich.

        Pre­mier Izra­ela Ben­ja­min Netan­ja­hu nazwał tę decy­zję ‘esen­cją anty­se­mi­ty­zmu’. Ale prze­cież my wie­my, bo tego nie­jed­no­krot­nie doświad­cza­li­śmy, że defi­ni­cja anty­se­mi­ty­zmu jest zależ­na od inte­re­su Izraela.

        Teraz przy­szła kolej na dookre­śle­nie tego co to jest anty­po­lo­nizm. Pale­sty­na zerwa­ła sto­sun­ki dyplo­ma­tycz­ne z Izra­elem, a tak­że ze Sta­na­mi Zjed­no­czo­ny­mi. Na forum Orga­ni­za­cji Naro­dów Zjed­no­czo­nych były już prze­gło­so­wa­ne dzi­siąt­ki pro-pale­styń­skich rezo­lu­cji nawo­łu­ją­cych do zaprze­sta­nia przez Izra­el cie­mię­że­nia Pale­styń­czy­ków.  Ben­ja­min Netan­ja­hu od 13 czerw­ca br. pre­mie­rem Izre­ala już nie jest. Docho­dze­nie w Hadze trwa. I tak to się toczy w polityce.

        W trak­cie pisa­nia tego felie­to­nu doszły do nas słu­chy, że na Wzgó­rzu Świą­tyn­nym we Wschod­niej Sta­rej Jero­zo­li­mie, gdzie poło­żo­ny jest muzuł­mań­ski meczet Al-Aqsa, Żydzi prze­kra­cza­ją poro­zu­mie­nia zawar­te po woj­nie 6‑cio dnio­wej, i ode­bra­niu Jora­da­nii Jero­zo­li­my, któ­re sta­no­wi, że Wzgó­rze Świą­tyn­ne z mecze­tem  Al-Aqsa jest miej­scem modlitw muzuł­ma­nów. Żydzi mogą wejść na wzgó­rze, ale nie mają pra­wa się tam modlić.

        Takie są warun­ki rozej­mu z 1967 roku. Jesz­cze nie­daw­no były pre­mier Izra­ela Ben­ja­min Netan­ja­hu upew­niał cały świat, że Żydzi się nie modlą na Wzgó­rzu. Nowy zaś pre­mier Izra­ela Naf­ta­li Ben­nett uwa­ża, że Żydzi mają pra­wo się modlić na Wzgó­rzu (bo on im takie pra­wo dał). W cza­sie pisa­nia tego felie­to­nu, docho­dzi do starć na tym wraż­li­wym miej­scu mię­dzy muzuł­ma­ni­na­mi a żyda­mi. Taka moja obser­wa­cja: oglą­da­jąc zdję­cia osób bio­rą­cych udział w modłach, i tych kibi­cu­ją­cych przy wysie­dla­niu Pale­styń­czy­ków, nie mogę się oprzeć wra­że­niu, że spo­ra gru­pa to te same oso­by. Tak jak na mar­szach KOD‑u, albo wściekłych/przeklinających bab (nie uży­ję kobiet, bo to by było dla mnie jako kobie­ty  obraż­li­we) widzi się te same twarze.

        Czyż­by pobie­ra­li nauki na tych samych kur­sach? Acha, sły­sza­łam, że rabin Schu­drich pla­nu­je wystą­pie­nie ze swo­im pło­mien­nym prze­mó­wie­niem o 7 przy­ka­za­niu ‘nie krad­nij’ w izra­el­skim par­la­men­cie Kne­se­cie. Na razie nie zna­la­złam potwier­dze­nia, ale dobrze by było, aby taka uni­wer­sal­na nauka, nie była ogra­ni­czo­na tyl­ko do mar­szał­ka Grodz­kie­go i owie­czek rabi­na w Senacie.

 Ali­cja Farmus 

Toron­to, 18-ty lip­ca, 2021