Po 17 mie­sią­cach zamknię­cia kana­dyj­skiej gra­ni­cy dla ruchu tury­stycz­ne­go w ponie­dzia­łek ame­ry­kań­scy tury­ści wresz­cie powró­ci­li do regio­nu Nia­ga­ry. Miej­sco­wi przed­się­bior­cy powi­ta­li ich z otwar­ty­mi ramio­na­mi. Prze­wod­ni­czą­ca Nia­ga­ra Falls Tourism, Jani­ce Thom­son, wyja­śnia, że pra­wie 30 proc. osób odwie­dza­ją­cych region to Ame­ry­ka­nie. Wła­ści­cie­le win­nic i loka­li gastro­no­micz­nych z nie­cier­pli­wo­ścią cze­ka­ją na klien­tów. Sąsie­dzi zza połu­dnio­wej gra­ni­cy czę­sto odwie­dza­ją region Nia­ga­ry, by świę­to­wać uro­dzi­ny, róż­ne rodzin­ne rocz­ni­ce i orga­ni­zo­wać impre­zy firmowe.

Jani­ne Ste­eves z Illi­no­is mówi, że prze­kro­cze­nie gra­ni­cy na Rain­bow Brid­ge zaję­ło jej rodzi­nie oko­ło 90 minut. Służ­by gra­nicz­ne były przy­ja­zne i pra­co­wa­ły bar­dzo spraw­nie, dodaje.

Podróż­ni ze Sta­nów Zjed­no­czo­nych, któ­rzy są w peł­ni zaszcze­pie­ni pre­pa­ra­ta­mi zatwier­dzo­ny­mi przez Health Cana­da mogą prze­kra­czać gra­ni­cę w celach innych niż nie­zbęd­ne (czy­li np. w celach tury­stycz­nych), jeśli od poda­nia ostat­niej daw­ki szcze­pion­ki minę­ło 14 dni i w cią­gu ostat­nich 72 godzin uzy­ska­li nega­tyw­ny wynik mole­ku­lar­ne­go testu na COVID-19. Podróż­ni muszą uży­wać apli­ka­cji Arri­ve­CAN lub zare­je­stro­wać się przez por­tal inter­ne­to­wy. Test po przy­jeź­dzie w przy­pad­ku osób zaszcze­pio­nych nie jest obo­wiąz­ko­wy, choć wyko­ny­wa­ne są bada­nia wyrywkowe.

reklama

Bur­mistrz Nia­ga­ra Falls, Jim Dio­da­ti, przez wie­le mie­się­cy doma­gał się otwar­cia gra­ni­cy. Na począt­ku tygo­dnia powie­dział, że nie spo­dzie­wa się „sztur­mu ame­ry­kań­skich tury­stów”, ale ma nadzie­ję, że sytu­acja w tury­sty­ce zacznie wra­cać do jakiejś nor­mal­no­ści. Jego zda­niem na począt­ku będą przy­jeż­dżać przede wszyst­kim oso­by, któ­re mają krew­nych lub przy­ja­ciół w Kana­dzie albo posia­da­ją tu nie­ru­cho­mo­ści. Dla osób chcą­cych przy­je­chać po pro­stu na jeden dzień na razie jest jest za dużo for­mal­no­ści, uwa­ża Diodati.

Potwier­dza to Mory DiMau­ri­zio, szef Nia­ga­ra Cru­ises. Kana­dyj­skie stat­ki pod­pły­wa­ją­ce pod wodo­spad mogą pomie­ścić 700 pasa­że­rów, a są wypeł­nio­ne w 25–35 pro­cen­tach. Tym­cza­sem ame­ry­kań­skie łodzie Maid of the Mist pły­wa­ją pełne.