Dłu­gie kolej­ki na lot­ni­sku Pear­so­na spra­wia­ją, że  pasa­że­ro­wie cze­ka­ją godzi­na­mi w samo­lo­tach lub w zatło­czo­nych pocze­kal­niach bez klimatyzacji

Zda­niem władz lot­ni­ska, opóź­nie­nia wyni­ka­ją z dłuż­sze­go cza­su “prze­twa­rza­nia” doku­men­tów ze wzglę­du na dużą licz­bę pasa­że­rów w połą­cze­niu z dodat­ko­wy­mi pro­ce­sa­mi kon­tro­li COVID-19”.

Nie­któ­rzy pasa­że­ro­wie kil­ka godzin  cze­ka­li w samo­lo­tach zanim pozwo­lo­no im wysiąść.

 

W oświad­cze­niu rzecz­nik Kana­dyj­skiej Agen­cji Służb Gra­nicz­nych powie­dział, że ści­śle współ­pra­cu­je z wła­dza­mi lot­ni­ska, aby zmi­ni­ma­li­zo­wać czas ocze­ki­wa­nia, ale ostrzegł, że podróż­ni mogą nadal spo­dzie­wać się opóź­nień na lotnisku.

„Rola CBSA ma klu­czo­we zna­cze­nie w zapo­bie­ga­niu roz­prze­strze­nia­niu się COVID-19 w Kana­dzie, a Agen­cja nie nara­zi zdro­wia i bez­pie­czeń­stwa Kana­dyj­czy­ków ze wzglę­du na czas ocze­ki­wa­nia na gra­ni­cy” – powie­dział rzecznik.

Zda­niem podró­żu­ją­cych w obec­nych warun­kach trud­no o jakie­kol­wiek środ­ki ogra­ni­cza­nia roz­prze­strze­nia­nia się wirusa