W mia­rę zbli­ża­nia się roku szkol­ne­go wie­lu kana­dyj­skich rodzi­ców jest zanie­po­ko­jo­nych donie­sie­nia­mi o bez­pre­ce­den­so­wych przy­pad­kach COVID-19 wśród dzie­ci i nasto­lat­ków – a tak­że zwięk­szo­nej licz­bie hospi­ta­li­za­cji – w nie­któ­rych czę­ściach Sta­nów Zjednoczonych

Według Ame­ri­can Aca­de­my of Pedia­trics więk­szość tych cho­rób jest powo­do­wa­na przez wariant del­ta, któ­ry okre­śla się jako „hiper zakaźnym”.
Obec­nie  Kana­da nie odno­to­wu­je wzro­stu licz­by przy­pad­ków pedia­trycz­nych i hospi­ta­li­za­cji, któ­rych doświad­cza­ją połu­dnio­we Sta­ny Zjednoczone.

„Sick­Kids nie odno­to­wa­ło żad­ne­go wzro­stu hospi­ta­li­za­cji z powo­du COVID-19 ani nasi­le­nia cho­ro­by z powo­du warian­tu del­ta” – zapew­nił rzecz­nik szpi­ta­la w Toron­to w e‑mailu do CBC News.

reklama

Eks­per­ci twier­dzą, że jed­nym z powo­dów, dla któ­rych tak się nie sta­ło, jest znacz­nie wyż­szy wskaź­nik szcze­pień w Kana­dzie. Według narzę­dzia do śle­dze­nia szcze­pio­nek CBC , 71 pro­cent kwa­li­fi­ku­ją­cej się popu­la­cji – obec­nie każ­dy, kto ma 12 lat i wię­cej – zosta­ło w peł­ni zaszcze­pio­ne w Kanadzie.

Czy wariant del­ta spra­wia, że ​​ludzie są bar­dziej cho­rzy niż w przy­pad­ku innych muta­cji wirusa?
Krót­ka odpo­wiedź brzmi, że eks­per­ci jesz­cze nie wie­dzą na pewno.

„Wie­my, że wszy­scy są bar­dziej podat­ni na wariant del­ta” – powie­dzia­ła dr Lau­ra Sau­vé, prze­wod­ni­czą­ca komi­te­tu cho­rób zakaź­nych Kana­dyj­skie­go Towa­rzy­stwa Pedia­trycz­ne­go i spe­cja­li­sta ds. cho­rób zakaź­nych w Szpi­ta­lu Dzie­cię­cym BC. „Jest po pro­stu znacz­nie bar­dziej prze­no­szo­ny niż poprzed­nie szcze­py COVID-19”. Ale kwe­stia „zja­dli­wo­ści” del­ty – czy­li czy cho­ro­ba, któ­rą powo­du­je, jest cięż­sza – wciąż nie jest jasna.

Kil­ku spe­cja­li­stów od cho­rób zakaź­nych twier­dzi, że cho­ciaż w USA jest wię­cej hospi­ta­li­za­cji u dzie­ci niż wcze­śniej, może to wyni­kać z fak­tu, że del­ta powo­du­je ogól­nie wię­cej infek­cji. Tak więc ten sam odse­tek pacjen­tów, co wcze­śniej, może cier­pieć na poważ­ną cho­ro­bę, ale cał­ko­wi­ta pula zara­żo­nych dzie­ci i nasto­lat­ków jest większa.

Czy nadal jest praw­dą, że dzie­ci zwy­kle nie cho­ru­ją na COVID?
Tak, mówią spe­cja­li­ści od cho­rób zakaź­nych. Nic nie wska­zu­je na to, że wariant del­ta to zmie­nił. „Spo­śród wszyst­kich dzie­ci, któ­re zara­żą się COVID, praw­do­po­dob­nie więk­szość nie będzie mia­ła żad­nych obja­wów” – mówi dr Sau­vé. „Inny zna­czą­cy odse­tek będzie miał łagod­ne obja­wy gry­po­po­dob­ne. Mogą czuć się kiep­sko przez kil­ka dni, mogą mieć gorącz­kę, mogą mieć tro­chę kasz­lu, a w więk­szo­ści przy­pad­ków ustę­pu­ją one dość szybko.

„Bar­dzo, bar­dzo mały odse­tek dzie­ci z COVID zacho­ru­je na tyle, aby zostać przy­ję­tym do szpitala.”.

Dla­te­go wszy­scy kana­dyj­scy eks­per­ci od cho­rób zakaź­nych i zdro­wia publicz­ne­go, z któ­ry­mi roz­ma­wia­li CBC News, są zgod­ni, że dzie­ci powin­ny w nowym roku szkol­nym wró­cić do szkoły.

„To napraw­dę waż­ne, aby­śmy zro­bi­li wszyst­ko, co w naszej mocy, aby dzie­ci wró­ci­ły do ​​szko­ły” – uwa­ża Sau­vé. „Zdro­wie psy­chicz­ne i roz­wo­jo­we skut­ki COVID były naj­głęb­szy­mi skut­ka­mi COVID u dzie­ci i obser­wu­je­my znacz­ny wzrost licz­by hospi­ta­li­za­cji zwią­za­nych ze zdro­wiem psy­chicz­nym” – powiedziała.