Kości zosta­ły rzucone

        Kości zosta­ły rzu­co­ne — miał powie­dzieć Juliusz Cezar rusza­jąc na pod­bój Galii czy­li obec­nej Francji.

O 21.00 w Miń­sku jest już ciem­no więc moż­na zaczy­nać akcje demon­stra­cji przez wyłą­cza­nie świa­tłach w domach. Nawet jeśli tyl­ko pierw­sze­go dnia zro­bi to 100 miesz­kań­ców to ich nie moż­na za to uka­rać.  Jak z dnia na dzień będzie to robi­ło coraz wię­cej miesz­kań­ców to tym bar­dziej wła­dza będzie bezradna.

reklama

        Jeśli tę for­mę pro­te­stu nagło­śnią wol­ne bia­ło­ru­skie media to dopro­wa­dzi to do klę­ski Kołchoźnika.

        Jed­nak co zro­bić, by Pan Latusz­ka, pani Cie­cha­no­wicz i Biel­sat to zro­bił bo już przed­tem to pro­po­no­wa­łem i mej idei nie poparli.

Afga­ni­stan, co dalej ?

        Za naj­da­lej tydzień skoń­czy się ewa­ku­acja kogo się da z Kabu­lu i cały kraj zawład­ną Tali­bo­wie. Jesz­cze pyta­nie czy po zwy­cię­stwie nie zacznie się mię­dzy nimi din­to­ria, bo prze­cież Tali­bo­wie to nie jed­no­rod­ny naród, a koali­cja kil­ku­na­stu ple­mion, któ­re nie raz wal­czy­ły mię­dzy sobą. W każ­dym razie Tali­bo­wie będą sil­ni bo pozbie­ra­ją pozo­sta­wio­ne przez Yan­ke­sów uzbrojeni.

        Wedle cenio­ne­go przez mnie dzien­ni­ka­rza ukra­iń­skie­go Dymi­tra Gor­do­na będą pew­nie chcie­li swy­mi wpły­wa­mi objąć sąsied­nie byłe sowiec­kie repu­bli­ki, jak Tadży­ki­stan czy Uzbekistan.

        To zna­czy, że roz­pocz­nie się „coś” na połu­dnio­wych rubie­żach Rosji i dopro­wa­dze­nie do tego było dru­gim powo­dem wyco­fa­nia się Yan­ke­sów z Afga­ni­sta­nu, co oczy­wi­ście cie­szy Gor­do­na, bo mniej będą się zaj­mo­wa­li Ukrainą.

Demo­kra­cja a dobrobyt

        Kla­sycz­ne demo­kra­tycz­ne pań­stwa jak USA, Fran­cja czy Wiel­ka Bry­ta­nie nie­źle się roz­wi­ja­ły a oby­wa­te­le coraz lepiej żyli. Ale w dru­giej poło­wie XX w. Były trzy pań­stwa o „śred­niej demo­kra­cji” i roz­wi­nę­ły się zadzi­wia­ją­co. Były to Sin­ga­pur, Taj­wan i Korea Południowa.

        Dodać trze­ba, że zaczę­ły się naj­le­piej roz­wi­jać, gdy pod­niósł się tam poziom demokracji.

Górą hake­rzy.

        Oka­zu­je się, że gru­pa bia­ło­ru­skich hake­rów noszą­cych zwa­nie „Kiber Par­ty­zan­ci” wdar­ła się do bazy daw­nych bia­ło­ru­skie­go Mini­sterstw Spraw Wewnętrz­nych. Zgra­li stam­tąd wszyst­kie dane pasz­por­to­we oby­wa­te­li i już zaczę­li publi­ko­wać dane naj­waż­niej­szych urzęd­ni­ków pań­stwa. Co naj­gor­sze w ich rękach znaj­du­ją się dane wszyst­kich „sług reżi­mu”, w tym agen­tów zagranicznych.

Odwra­ca­nie kota ogonem

        Cygań­ski Baron w jed­nym z ostat­nich prze­mó­wień  przy­rów­nał to, co się dzie­je teraz w Kabu­lu do tego, co by było, gdy­by rok temu prze­ję­ła w Miń­sku wła­dzę opozycja.

        Mało jed­nak kto wie, że od tego cza­su ponad sto tysię­cy oby­wa­te­li wyby­ło do Pol­ski i było­by ich tam wie­le wię­cej, gdy­by nie zamknię­to 3  mie­sią­ce temu gra­nic z Pol­ską i Litwą.

Pico­wa­nie.

        Po paru mie­sią­cach pra­cy jest ponoć goto­wa nowa kon­sty­tu­cja Łuka­szen­ki dla Bia­ło­ru­si, któ­ra ma być opu­bli­ko­wa­ne 1 września.

        Zmia­ny są tam „kosme­tycz­ne” i nie bro­nią oby­wa­te­li przed widzi­mi się władz, a odwrot­nie robią ich pion­ka­mi w rękach władz.

        Ma powstać wiel­kie nowe naj­wyż­sze kil­ku­set­oso­bo­we zgro­ma­dze­nie na cze­le z Łuka­szen­ką, któ­re może dzię­ki niej robić co chce w kraju.

Mię­dzy Pol­ską a Białorusią.

        Jest teraz z kil­ku­dzie­się­ciu uchodź­ców, któ­rzy są na niczy­im tere­nie. Brak im jedze­nia bo pogra­nicz­ni­cy bia­ło­ru­scy im nie dostar­cza­ją, a prze­ciw­sta­wia­ją się, by Pola­cy im je podawali.

Szu­ka­nie pieniędzy.

        Łuka­szen­ko ileś dni temu zaczął ubo­le­wać, że jest tylu zare­je­stro­wa­nych przed­się­bior­ców i od 17 sierp­nia nie wol­no nowych rejestrować.

        Dalej obar­czył tak­sów­ka­rzy nowy­mi podat­ka­mi, co spo­wo­du­je zmniej­sze­nie ich liczby.

        Mają pod­sko­czyć podat­ki od pry­wat­nej ini­cja­ty­wy z 16 do 18 % od zysków.

        Pyta­nie gdzie jesz­cze będzie szu­kał pie­nię­dzy i ktoś mi powie­dział, że wpro­wa­dzi odpłat­ną medy­cy­nę co może być przy­sło­wio­wą słom­ką, któ­ry powa­li­ła wielbłąda.

Afga­no­wie, pod­sta­wo­wy problem

        Od kil­ku dobrych lat jest ich spo­ro w Euro­pie ale żyją w swych get­tach i mini­mal­nie się inte­gru­ją z lokal­ną lud­no­ścią. Ponad­to jest tam moc prze­stępstw i roz­pro­wa­dza­ją narkotyki.

Prze­po­wied­nia

        Wła­śnie minę­ła 80 rocz­ni­ca śmier­ci cesa­rza Nie­miec Wil­hel­ma II, któ­ry po abdy­ka­cji osiadł w Holan­dii i tam zmarł, a w inter­ne­cie moż­na było zoba­czyć, jaki hucz­ny pogrzeb mu  zro­bi­li Hitle­row­cy, w oku­po­wa­nym już od kil­ku tygo­dni kra­ju, ale nie wzię­li pod uwa­gę listu, jaki zmar­ły wysłał do Hitle­ra kil­ka lat przedtem.

        W 1914 roku dostał list, gdzie jakiś jasno­widz uprze­dził go, by nie szedł na woj­nę, bo ją sro­mot­nie prze­gra i podob­nie będzie z  następną.

Star

        Mało kto z Roda­ków zda­je sobie spra­wę, jak wie­le Pola­cy mogli mimo oku­pa­cji zro­bić w Pol­sce. Pod kie­run­kiem inż. Ada­ma Rum­m­la, zresz­tą krew­ne­go obroń­cy War­sza­wy gen. Rum­m­la zespół inży­nie­rów stwo­rzył pro­jekt nowo­cze­snej cię­ża­rów­ki, któ­ry mogła prze­wo­zić aż 4 tony towarów.

        Dzię­ki temu już w 1948 roku ruszy­ła jej pro­duk­cja w zakła­dach w Sta­ra­cho­wi­cach i stąd wzię­ła się jej nazwa.

Płon­ne marzenia.

        Opo­zy­cjo­ni­ści zebra­ni koło pani Cie­cha­now­skiej i pana Latusz­ki podob­no  już opra­co­wa­li nową demo­kra­tycz­ną kon­sty­tu­cję, któ­rą chcie­li­by wpro­wa­dzić na Bia­ło­ru­si a potem w dwa mie­sią­ce zro­bić wol­ne wybory.

        Pyta­nie czy potrzeb­na jest naj­pierw nowa kon­sty­tu­cja. Potrzeb­ny jest nowy sys­tem eko­no­micz­ny kra­ju, dalej czy Rosja zgo­dzi się, by wspo­mnia­na dwój­ka rzą­dzi­ła Białorusią?

        Mym nie­skrom­nym zda­niem musi wyjść na czo­ło kra­ju komu Putin zawie­rzy i jego pro­ble­mem jest, gdzie takie­go znaleźć.

        Czy w razie dużych kło­po­tów nie przy­sta­nie na zaak­cep­to­wa­nie na począ­tek Rady Regen­cyj­nej, o jakiej już kil­ka tygo­dni temu pisałem.

Wie­rzyć nie wierzyć.

        Mia­łem wczo­raj sen, że z przy­ja­ciół­mi pró­bo­wa­łem prze­kro­czyć stro­me pasmo gór­skie, by dostać się do jakiejś wspa­nia­łej zie­lo­nej doli­ny i co naj­waż­niej­sze po wie­lu nie­uda­nych pró­bach tam się znaleźliśmy.

Alek­san­der Pruszyński