Rodzi­ce z liczą­ce­go 600 miesz­kań­ców mia­stecz­ka Soin­tu­la na Van­co­uver Island w zeszłym tygo­dniu nie puści­li swo­ich dzie­ci na lek­cje, ponie­waż pro­wa­dzą­cy je nauczy­ciel miał zwol­nie­nie z nosze­nia masecz­ki w kla­sie. W śro­dę w domach zosta­ło 28 z 34 uczniów. W szko­le A.J. Elliot Ele­men­ta­ry uczy tyl­ko dwóch nauczycieli.

Brit­ta­ny Swan­son, mat­ka troj­ga uczniów i prze­wod­ni­czą­ca rady rodzi­ców, powie­dzia­ła, że czu­ła­by się nie­kom­for­to­wo posy­ła­jąc na lek­cje swo­je dzie­ci, któ­re są za małe, by być zaszcze­pio­ne, a przez cały dzień w szko­le mia­ły­by kon­takt z nauczy­cie­lem bez masecz­ki. Swan­son dowie­dzia­ła się, że wła­dze szko­ły nie będą pro­sić nauczy­cie­la o przed­sta­wie­nie zaświad­cze­nia od leka­rza zwal­nia­ją­ce­go z nosze­nia masecz­ki ani też rodzi­ce nie zosta­ną poin­for­mo­wa­ni, czy nauczy­ciel się zaszcze­pił (ze wzglę­du na ochro­nę prywatności).

Mini­ster­stwo edu­ka­cji oświad­czy­ło od razu, że skon­tak­tu­je się z wydzia­łem edu­ka­cji spra­wu­ją­cym nad­zór nad szko­łą w Soin­tu­la, by doko­nać prze­glą­du przy­ję­te­go pla­nu bez­pie­czeń­stwa. Na tę chwi­lę według pro­win­cyj­nych wytycz­nych w roku szkol­nym 2021/22 wszy­scy pra­cow­ni­cy szkół i ucznio­wie w kla­sach 4–12 musza nosić masecz­ki w pomiesz­cze­niach zamknię­tych, oprócz tych osób, któ­re nie mogą ich nosić z przy­czyn „zdro­wot­nych lub beha­wio­ral­nych” lub nie mogą uży­wać masecz­ki bez pomo­cy dru­giej oso­by. Pro­win­cja potwier­dza, że nie ma obo­wiąz­ku szcze­pień nauczycieli.

Osta­tecz­nie 10 wrze­śnia dyrek­tor szko­ły pod­sta­wo­wej poin­for­mo­wał, że nauczy­ciel „przy­jął pro­po­zy­cję innej tym­cza­so­wej posa­dy w ramach tego same­go wydzia­łu oświa­ty”. Na jego miej­sce od tego tygo­dnia przy­cho­dzi inny nauczy­ciel nor­mal­nie pra­cu­ją­cy na zastęp­stwa. Rada rodzi­ców jest usa­tys­fak­cjo­no­wa­na takim rozwiązaniem.