Wypo­sa­żo­ny w trzy maleń­kie skrzy­deł­ka mikro­chip wiel­ko­ści ziarn­ka pia­sku to naj­mniej­sza zdol­na do uno­sze­nia się w powie­trzu kon­struk­cja, jaką stwo­rzył czło­wiek – infor­mu­je „Natu­re”.

Opra­co­wa­ne przez naukow­ców z Nor­th­we­stern Uni­ver­si­ty mikro­chi­py nazwa­ne „micro­fliers” mogą być uno­szo­ne przez wiatr podob­nie jak wiru­ją­ce nasio­na nie­któ­rych roślin, na przy­kład klo­nu czy sosny. Bez­po­śred­nią inspi­ra­cją były gwiaź­dzi­ste nasio­na rośli­ny o łaciń­skiej nazwie Tri­stel­la­te­ia. W przy­szło­ści lata­ją­ce mikro­chi­py mogły­by zbie­rać dane o śro­do­wi­sku uno­sząc się w powie­trzu, a po zakoń­cze­niu misji ule­gać rozpadowi.

„Naszym celem było doda­nie (moż­li­wo­ści) uskrzy­dlo­ne­go lotu do małych sys­te­mów elek­tro­nicz­nych, z myślą, że te moż­li­wo­ści pozwo­lą nam na dys­try­bu­cję wyso­ce funk­cjo­nal­nych, zmi­nia­tu­ry­zo­wa­nych urzą­dzeń do bada­nia śro­do­wi­ska w celu moni­to­ro­wa­nia ska­że­nia, nad­zo­ru popu­la­cji lub śle­dze­nia cho­rób” – powie­dział John Rogers, współ­au­tor badań.

Przy­po­mi­na­ją­cy śmi­gło kształt mikro­chi­pów ozna­cza, że spa­da­ją powo­li i mogą lecieć z wia­trem, a to daje im dużo cza­su na zebra­nie po dro­dze danych. Zda­niem twór­ców moż­na je wypo­sa­żyć w zmi­nia­tu­ry­zo­wa­ne czuj­ni­ki, ante­ny, a nawet ukła­dy pamięciowe.

„Uwa­ża­my, że poko­nu­je­my natu­rę” – powie­dział John Rogers.

„Przy­naj­mniej w wąskim sen­sie – byli­śmy w sta­nie zbu­do­wać struk­tu­ry, któ­re spa­da­ją z bar­dziej sta­bil­ny­mi tra­jek­to­ria­mi i wol­niej­szy­mi pręd­ko­ścia­mi koń­co­wy­mi niż rów­no­waż­ne nasio­na roślin” – dodał.

John Rogers i jego zespół pra­cu­ją nad lata­ją­cy­mi mikro­chi­pa­mi wyko­na­ny­mi z mate­ria­łów, któ­re będą roz­pusz­czać się w wodzie, co roz­wią­za­ło­by pro­blem sprzą­ta­nia śmie­ci elektronicznych.

 

za radio­ma­ry­ja