Mateusz Morawiecki w rozmowie z Interią  nie ukrywa oburzenia z powodu działań cenzorskich podjętych przez korporację Meta i jasno daje do zrozumienia, że najwyższa pora, aby państwa solidarnie stanęły do walki z praktykami największych korporacji ws. niepłacenia podatków.

Według niego zbanowanie portalu Konfederacji  to jawny przykład cenzury, uderzający w wolność słowa w internecie oraz podstawowe prawa demokratyczne.

Morawiecki uznaje, iż działania cyfrowych gigantów wymknęły się spod kontroli. Uważa przy tym, że winę za to ponoszą także Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska, które przez lata przyzwalały największym korporacjom na zupełną samowolkę.

Poniżej kontynuacja tekstu

-To niebezpieczny trend i jako państwa narodowe powinniśmy się temu przeciwstawiać z całą mocą – uważa premier.

Polityk PiS twierdzi także, że skutecznym sposobem na sposobem na ukrócenie całego procederu jest uderzenie w raje podatkowe, skąd najbogatsze przedsiębiorstwa i ludzie wyprowadzają swoje środki, unikając przy tym płacenia podatków. “Ale jakoś nie chcą mieszkać i posyłać swoich dzieci do szkoły na Bermudach, na Cyprze czy w innych rajach” – zaznacza Morawiecki.

-Rząd będzie konsekwentnie dążyć do tego, aby najbogatsze firmy “nie jechały na gapę”. Aby dawały swój wkład do rozwoju państw, miast i wiosek, gdzie prowadzą biznes. To będzie długa droga, droga solidarności. Ale dojdziemy do celu. Wygramy – zapowiada