Bodakowski: Poznaj losy polskiego pilota, który jako pierwszy w czasie II wojny światowej zestrzelił niemiecki samolot wojskowy

Nakładem wydawnictwa Replika ukazała się przełożona z angielskiego biografia „Pierwsze zwycięstwa. Podniebne walki i wojenne losy polskiego myśliwca Władysława Gnysia” autorstwa Stefana Gnyśa. Bohater książki Władysław Gnyś to pierwszy polski pilot myśliwski, a więc i pierwszy pilot w czasie II wojny światowej, który we wrześniu 1939 roku odniósł powietrzne zwycięstwo w walce z Niemcami.

1 września 1939 roku służący w służył w 121. Eskadrze Myśliwskiej 2. Pułku Lotniczego Władysław Gnyś wystartował z krakowskiego lotniska, by walczyć z niemieckim agresorem. Niemcy dysponowali liczniejszymi i nowocześniejszymi maszynami. Wracając z przegranej walki z niemieckimi myśliwcami polski lotnik, jako pierwszy w czasie II wojny światowej, zestrzelił dwa niemieckie samoloty wojskowe — bombowce typu Dornier Do 17.

        Walkę z Niemcami Władysław Gnyś kontynuował w lotnictwie wojskowym we Francji i Anglii – w dywizjonach 300., 302., 303., 316., 306., 309., 317. W trakcie walk został zestrzelony nad Francją, schwytany przez Niemców, uciekł przy pomocy francuskiego ruchu oporu z niemieckiego obozu jenieckiego. By nie zostać zabitym lub uwięzionym przez Rosjan i ich kolaborantów po wojnie (tak jak wielu żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie) wyemigrował do Kanady. Jak informuje wydawnictwo Replika praca „Pierwsze zwycięstwa. Podniebne walki i wojenne losy polskiego myśliwca Władysława Gnysia” została „napisana przez syna, Stefan”. Ta „barwna biografia Władysława czerpie obszernie z jego dzienników, wspomnień i dokumentów. Została ona także bardzo bogato zilustrowana zdjęciami z rodzinnego archiwum. Opowiada historię Gnysia od dzieciństwa spędzonego na polskiej wsi, przez lata służby w alianckich siłach powietrznych podczas II wojny światowej, aż po symboliczny gest pojednania z niemieckim pilotem, z którym przyszło mu się zmierzyć owego pamiętnego 1 września”.

        Władysław Gnyś na emigracji w Kanadzie pracował, jako rolnik, a potem mechanik w zakładach samochodowych. PRL po raz pierwszy odwiedził w 1965 roku, a III RP w 1995 roku. Zmarł w wieku 89 lat w 2000 roku.

Jan Bodakowski